18+

Treść tylko dla pełnoletnich

Kolejna strona może zawierać treści nieodpowiednie dla osób niepełnoletnich. Jeśli chcesz do niej dotrzeć, wybierz niżej odpowiedni przycisk!

Miasto zabrało ziemię pod drogę i nie zapłaciło

Jolanta Sobczyńska
Stanisława Zajdler czaka na decyzję rzeczoznawcy
Stanisława Zajdler czaka na decyzję rzeczoznawcy Jakub Pokora
Dwanaście lat temu władze Łodzi zabrały pod budowę ul. Rataja dwie działki, które należały do Stanisławy Zajdler. Za jedną z nich nasza Czytelniczka nie doczekała się zapłaty do dziś. Urzędnicy w magistracie twierdzą, że rzeczoznawca majątkowy zawyżył wartość gruntów i czekają na kolejne ekspertyzy.

Stanisława Zajdler miała kilka działek na Widzewie.

- W 1998 r. miasto zajęło dwie z nich - 54 metry kwadratowe i 84 metry kwadratowe pod budowę ul. Rataja - opowiada pani Stanisława. - Pod koniec 2005 r. udowodniłam, że ta pierwsza działka należała do mnie i wypłacono mi za nią odszkodowanie. Ale została druga działka. W grudniu 2010 r. miejscy urzędnicy przyznali, że to też była moja ziemia. Od stycznia 2011 r. staram się więc o odszkodowanie za nią.

W Urzędzie Miasta Łodzi przyznają, że 1 stycznia 1999 r. miasto nabyło od pani Zajdler dwie działki. Za pierwszą z nich w 2007 r. wypłaciło ponad 2,5 tys. zł odszkodowania.

- Co do drugiej działki toczy się postępowanie - mówi Marcin Masłowski, zastępca rzecznika prezydenta Łodzi. - Rzeczoznawca majątkowy określił wartość działki na ok. 7 tys. zł. Ale naszym zdaniem wartość nieruchomości została oszacowana na poziomie znacznie wyższym niż wynika to z analizy rynku nieruchomości sprzedawanych w sąsiedztwie w ciągu ostatnich czterech lat.

Sprawę prowadzi Starostwo Powiatowe w Zgierzu, a nie sam łódzki magistrat.

- Miasto jest dziś właścicielem tej ziemi, więc nie dopuszcza się, by wyznaczało też odszkodowania za nią - mówi Czesław Kuligowski ze zgierskiego starostwa. - Dlatego my dostaliśmy tę sprawę. Władze Łodzi rzeczywiście zakwestionowały wielkość odszkodowania. Ich uwagi wysłaliśmy do rzeczoznawcy. Odpowiedź od niego powinniśmy mieć lada dzień. Jednak naszym zdaniem pani Zajdler nie straci na kolejnych wyliczeniach.

Poprzednie szacunki były robione dla gruntów zabranych pod drogę. Ale w sierpniu zmieniło się prawo i rzeczoznawca będzie wyliczał wartość tych gruntów jak dla działek przeznaczonych pod budowę. Była właścicielka może dostać 200-300 złotych więcej.

Czesław Kuligowski zapewnia, że zaraz po przesłaniu nowej wyceny przez rzeczoznawcę wyda decyzję o zapłacie. - Mamy nadzieję, że miasto się już nie odwoła. Formalnie ma jednak na to siedem dni - zastrzega.

Marcin Masłowski jednak zapewnia, że miasto nie będzie zwlekało z wypłatą. Jeśli tylko dostanie decyzję - zapłaci. - Wypłacimy całą kwotę jednorazowo, w ciągu 14 dni - mówi.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie