Międzynarodowy Dzień Przeciwdziałania Przemocy Wobec Dzieci w Łodzi [ZDJĘCIA]

Agnieszka Jasińska
We wtorek na ul. Piotrkowskiej gimnazjaliści z łódzkich szkół rozdawali ulotki o przemocy wobec dzieci. Problem dotyczy maluchów i nastolatków.

Chłopiec z ogromnym siniakiem na twarzy patrzy smutno z czarnej ulotki. Niemal co trzecie dziecko doświadczyło przemocy ze strony dorosłych a ponad połowa od równieśników. To dane fundacji "Dzieci Niczyje".

We wtorek gimnazjaliści z łódzkich szkół roznosili ulotki na ul. Piotrkowskiej w Łodzi. Zwracali uwagę na problem przemocy.

Dzisiaj obchodzimy Międzynarodowy Dzień Przeciwdziałania Przemocy Wobec Dzieci. W tym roku wypada 25. rocznica uchwalenia Konwencji o Prawach Dziecka.

- Ostatnio mówi się dużo o przemocy wobec małych dzieci. W Łodzi było wiele przypadków kiedy rodzic okazywał się katem. Jednak problem dotyczy też nastolatków. Apelujemy więc do rodziców. Spoliczkowanie to też przemoc. My, dorośli często nie wytrzymujemy i bez opamiętania krzyczymy, krytykujemy, szarpiemy. Nierzadko nie słuchamy naszych dzieci i im nie wierzymy. Niby nie zabijamy, ale czy na pewno nie krzywdzimy? - mówi Tomasz Bilickiz fundacji Innopolis.

Anny Mroczek, dyrektor Regionalnego Centrum Polityki Społecznej w Łodzi zwracała też uwagę na przemoc wobec niepełnosprawnych dzieci.

- Taką przemoc bardzo trudno rozpoznać, osoby niepełnosprawne nie zawsze są w stanie o niej powiedzieć. Dlatego przygotowane zostaną specjalne szkolenia jak rozpoznać taką przemoc - mówiła Mroczek.

Fundacja Innopolis zachęca do kontaktu rodziców mających trudności wychowawcze ze swoimi dziećmi, w tym młodzieżą w wieku dojrzewania.

- Jeśli dziecko chodzi do szkoły, pomocy powinno szukać u pedagoga albo psychologa. Jednak zwykle nie mówi o przemocy, bo się wstydzi - zaznacza Mroczek.

Bilicki apelował do dzieci i młodzieży.

- Młody człowieku, jeśli jesteś ofiarą przemocy, zgłoś się i powiedz o tym sobie, której ufasz, do wujka, cioci, sąsiada. Możesz też napisać maila do fundacji, która pomaga w takich sytuacjach - zaznacza Bilicki. - Na pewno żaden sygnał o przemocy nie zostanie zbagatelizowany. Każdy otrzyma pomoc i nie zostanie pozostawiony sam sobie.

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

T
Trzeźwy
Nawet sporą kasę na tym trzepali. ;-)))

A rozdawanie ulotek na pewno pomoże wielu dzieciom!

Wyobraźcie sobie: menel bierze ulotkę, czyta i mówi EUREKA! NIE WIEDZIAŁEM, ŻE NIE NALEŻY BIĆ DZIECI!
g
gość
jestem przerażony - ktos chce gasić ogień benzyną. Znowu urzędnicy i specjaliści chcą być władcami sumień. Pogonić ich, niech zajmą się infrastrukturą, a nie inwigilacją i napuszczaniem dzieci na rodziców. trzeba walczyć z tą nauką donosicielstwa. To milicyjne metody pedagogiczne, stalinizm w pięknych garniturach. Zdrowy rozsądek i rzetelna praca Policji, Straży Miejskiej, a nie promowanie donosicielstwa!
Dodaj ogłoszenie