Nasza Loteria SR - pasek na kartach artykułów

Mieszkańcy łódzkich gruntówek mają nikłe szanse na odszkodowanie za zniszczenie auta

Agnieszka Magnuszewska
Grzegorz Gałasiński
Mieszkańcy łódzkich gruntówek nie dość, że jeżdżą po dziurach, to jeszcze mają nikłe szanse na otrzymanie odszkodowania za zniszczenie auta.

Mieszkańcy gruntowej ulicy Zygmunta dojeżdżają do swoich domów jak po polu minowym, bo o uszkodzenie auta łatwo. W lutym Zarząd Dróg i Transportu obiecał wyrównać drogę i zasypać dziury destruktem, jak tylko wzrośnie temperatura, ale tego nie zrobił.

- Pod koniec lutego córka uszkodziła zawieszenie w mercedesie, gdy jechała ulicą Zygmunta. Dlatego zwróciła się do ZDiT o odszkodowanie. Notatka służbowa, jaką otrzymała od urzędnika, wprawiła ją w osłupienie - podkreśla Edward Ruda z ulicy Zygmunta.

Inspektor ZDiT napisał: "Ul. Pustynna ma mocno zniszczoną nawierzchnię, ale pomimo że poruszają się nią liczne pojazdy, dotychczas nie było zgłoszeń szkód z tej ulicy. Stan drogi powinien być znany poszkodowanej bardzo dobrze, gdyż przy niej zamieszkuje".

- Czy urzędnik może wypisywać takie banialuki? - pyta zbulwersowany Czytelnik.

ZOBACZ TEŻ: Drogowcy czekają z remontem gruntówek aż poprawi się pogoda. Chcą naprawić 21 dróg

Jeszcze ciekawszej argumentacji użył InterRisk, który teoretycznie ma wypłacać odszkodowania drogowe. Dwa lata temu rozpatrywał on wniosek córki pana Edwarda, która też zniszczyła zawieszenie mercedesa na ulicy Zygmunta.

- Ubezpieczyciel poinformował wówczas córkę, że stan ulicy Zygmunta nie mógł być dla niej zaskoczeniem, powstałym podczas pokonywania drogi. Powinna też dostosować taktykę jazdy do charakteru drogi - wspomina pan Edward.

InterRisk dodał też, że kierowca powinien unikać wszelkich działań, które mogłyby spowodować zagrożenie bezpieczeństwa, a przez to działanie rozumie się też zaniechanie jazdy po wertepach. Tę radę wziął sobie do serca kierowca, który dostarcza pizzę na ulicę Zygmunta.

- Po tym jak przy pierwszej wizycie u nas oberwał tłumik w aucie, zostawia je przy ulicy Kurczaki i niesie pizzę 800 metrów - mówi Edward Ruda.

CZYTAJ TEŻ: Drogi gruntowe w Łodzi. Mandat za wyboje dla szefa ZDiT

ZDiT zapewnia, że droga zostanie wyrównana, jak tylko podpisze umowy na te prace. Ma to nastąpić za kilka dni. Przeprasza też za... pomylenie w piśmie ulicy Pustynnej z Zygmunta.

- Pismo, które trafiło do mieszkańca, jest notatką inspektora - oceną zdarzenia, skierowaną do ubezpieczyciela. Inspektor zaznacza, że stan drogi jest zły. Ostateczną decyzję w sprawie odszkodowania podejmie ubezpieczyciel - mówi Piotr Grabowski z biura prasowego ZDiT.

- Już podjął, negatywną oczywiście - dodaje Edward Ruda.

Księgarnia Dziennika Łódzkiego: www.ksiegarnia.dzienniklodzki.plKsięgarnia Dziennika Łódzkiego: www.ksiegarnia.dzienniklodzki.plKsięgarnia Dziennika Łódzkiego: www.ksiegarnia.dzienniklodzki.pl

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!
Wróć na dzienniklodzki.pl Dziennik Łódzki