Mieszkańcy ul. Tymienieckiego nie chcą aut pod oknami, bo niszczą one chodnik

Agnieszka Magnuszewska
Jacek Babicz
Udostępnij:
Znak zakazu zatrzymywania się na ulicy Tymienieckiego jest zakryty gałęziami. Dlatego część kierowców go nie widzi, a część lekceważy.

Miasto na remont chodnika nie ma pieniędzy, a ten, który jest, coraz bardzie j się zapada pod ciężarem aut. Dlatego po deszczu przez kilka dni stoi na nim woda, a piesi muszą chodzić jezdnią. Mieszkańcy ulicy Tymienieckiego widzą jedyny ratunek w "wyrzuceniu" aut z chodnika pod budynkami numer: 10, 12, 14 i 16.

Niestety, postawiony w ubiegłym roku na ulicy Tymienieckiego znak zakazu zatrzymywania się jest lekceważony przez kierowców. Część nawet go nie widzi. Dlatego mieszkańcy poprosili Marcina Zalewskiego, radnego PiS, o interwencję.

- Znak trudno zauważyć, bo jest zasłonięty przez konary drzewa, pod którym został ustawiony. Jego ponowienie wpłynie na poprawę bezpieczeństwa pieszych - podkreśla radny.

Zarządu Dróg i Transportu problemu nie widzi. Wiceprezydent Krzysztof Piątkowski, który udzielił odpowiedzi na interpelację radnego, podkreśla, że drogowcy przeprowadzili wizję lokalną. Znak, który zamontowano na latarni, jest według ZDiT dobrze widoczny dla kierowców, tylko nierespektowany.

Dlatego straż miejska i policja zostały ponoć poinformowane o konieczności kontroli na ulicy Tymienieckiego.

Wideo

Komentarze 8

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

?
Nudzi ci się na bezrobociu?
s
sralot
takie czasy.
G
Gość
Tutaj można parkować samochodem jak się chce. Zniszczony chodnik , zniszczone trawniki , brak 1,5 chodnika zostawione dla pieszego, ogólnie syf kiła i mogiła. Piotrowiczowej rog Sierakowskiego brązowy matiz tak wyrył w pasie zieleni dół , że niedługo z niego nie wyjedzie. Gdzie są władze miasta ? Od czego jest straż miejska i policja ? Kto bierze za to działkę ,że chroni kierowców niszczących mienie miejskie ?
a
ale o co chodzi ?
nie chcą aut pod oknami, bo niszczą one chodnik
p
pedalot
takie czasy. Trzeba odgradzać chodniki od bydła samochodowego.
!
Jeszcze tańszy.
I łatwiej zdjąć w razie potrzeby.
???
Bo na pewno nie sami mieszkańcy!
P
Pablo
dlaczego mieszkancy nie chca postawienia slupkow? to proste rozwiazanie i nie do odrzucenia przez ZDIT
Dodaj ogłoszenie