Milion złotych na transfer z ŁKS Łódź do Śląska Wrocław

Dariusz Kuczmera
Dariusz Kuczmera
Ryszard Tarasiewicz był też trenerem w ŁKS w latach 2011-2012
Ryszard Tarasiewicz był też trenerem w ŁKS w latach 2011-2012 Piotr Krzyżanowski
Udostępnij:
Były trener Śląska Wrocław Ryszard Tarasiewicz wspomina lata swojej pracy we Wrocławiu, zdradza kulisy pracy w Śląsku.

A jak wyglądało samo odejście, o które ma Pan tak duży żal?

Wie Pan, ja nie jestem osobą zawistną, szczególnie pamiętliwą, która jak się raz obrazi, to już koniec. W każdym bądź razie tamo rozstanie faktycznie nie należało do przyjemnych. Ja wtedy byłem nie tylko trenerem, ale też osobą, która zajmowała się transferami. To ja dzwoniłem do Sebastiana Mili, namawiając go na transfer z ŁKS-u do Śląska. Potem musiałem iść do zarządu i powiedzieć, że potrzebujemy na ten transfer milion złotych. Z krzeseł pospadali, mówiąc że nie ma takich pieniędzy w Śląsku, a ja na to, że muszę mieć tego zawodnika, bo z nim będziemy walczyć o mistrzostwo Polski i europejskie puchary. Wielu pukało się w czoło, ale późniejsza historia pokazała, że racja była po mojej stronie. Tak samo przeprowadziłem bezgotówkowy transfer Przemysława Kaźmerczaka, namawiałem na przenosiny do Wrocławia Mariana Kelemena, Piotra Celebana, Mariusza Pawelca, Antka Łukasiewicza. Partycypowałem przy ściąganiu Cristiana Omara Diaza, a jeszcze z czasów gry na zapleczu ekstraklasy mieliśmy chociażby Dariusza Sztylkę, Krzysztofa Wołczka, czy Krzysztofa Ulatowskiego. To byli PIŁKARZE, którzy przez lata stanowili o sile Śląska Wrocław. Jednak w pewnym momencie postanowiono się ze ze mną rozstać.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Mistrzostwa w Polsce zwiększą popularność strzelectwa i rugby

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Dziennik Łódzki
Dodaj ogłoszenie