Miliony niezapłaconych pensji w województwie łódzkim. Najczęściej nie płacą w handlu, usługach i przetwórstwie przemysłowym

Alicja Zboińska
Alicja Zboińska
Wielu pracowników z tych firm wykorzystuje zaległe lub bieżące urlopy, część otrzymuje zasiłki opiekuńcze na dzieci. Przedsiębiorcy coraz częściej mówią o tym, że brakuje im pieniędzy na regulowanie zobowiązań wobec kontrahentów i pracowników. Podkreślają, że jeśli obecne ograniczenia wprowadzone w związku epidemią koronawirusa potrwają dłużej, to nie będą mieli innego wyjścia, jak likwidacja firm. A w takiej sytuacji nie będą mogli wypłacić pensji, zarówno zaległych jak i bieżących.
Wielu pracowników z tych firm wykorzystuje zaległe lub bieżące urlopy, część otrzymuje zasiłki opiekuńcze na dzieci. Przedsiębiorcy coraz częściej mówią o tym, że brakuje im pieniędzy na regulowanie zobowiązań wobec kontrahentów i pracowników. Podkreślają, że jeśli obecne ograniczenia wprowadzone w związku epidemią koronawirusa potrwają dłużej, to nie będą mieli innego wyjścia, jak likwidacja firm. A w takiej sytuacji nie będą mogli wypłacić pensji, zarówno zaległych jak i bieżących. Archiwum PP
Udostępnij:
Epidemia koronawirusa i obostrzenia z nią związane mają olbrzymi wpływ na gospodarkę. Wiele firm, zarówno mniejszych jak i dużych zostało zamkniętych, a ich właściciele boją się m.in. o pieniądze na wypłaty pensji dla pracowników. Tymczasem już w ubiegłym roku w naszym województwie niektóre firmy nie płaciły podwładnym na czas.

W 2019 roku gospodarka rozwijała się bardzo dobrze, a mimo to część firm nie wypłacała pensji. Sprawdzili to inspektorzy z Okręgowego Inspektoratu Pracy w Łodzi, którzy przeprowadzili ponad 5,5 tys. kontroli w 4.340 firmach w naszym województwie.

- Pracodawcy w ubiegłym roku nie wypłacili 4,6 mln zł pensji - mówi Kamil Kałużny, rzecznik Okręgowego Inspektoratu Pracy w Łodzi. - Inspektorzy pracy wyegzekwowali 1,8 mln zł z tej kwoty.

Najwięcej kontroli przeprowadzono w firmach, które zajmują się handlem i naprawami, a także u tych pracodawców, którzy działają w branży przetwórstwa przemysłowego. Okazuje się, że pensji na czas najczęściej nie wypłacali właściciele średnich firm, które zatrudniają od 50 do 249 pracowników. To zmiana w stosunku do roku 2018, gdy z pensjami najczęściej zalegali właściciele dużych firm, zatrudniających przynajmniej 250 osób.

Z obserwacji inspektorów pracy wynika, że właściciele firm najczęściej zalegają z wypłatą nadgodzin i innych dodatkowych świadczeń, natomiast same pensje wielu przedsiębiorców stara się wypłacać terminowo.

- Zdarzają się sytuacje, że dodatek za godziny nadliczbowe naliczany jest w wysokości 50 proc., zamiast w wysokości 100 proc. - mówi Kamil Kałużny. -Dochodzi także do opóźnień w terminowej ich wypłacie.

Zdaniem inspektorów pracy jednym z powodów łamania przepisów przez pracodawców jest to, że zatrudniają zbyt mało pracowników w stosunku do zadań, jakie mają wykonać. Rzadziej wpływ na to ma nieprawidłowa organizacja pracy.

Właściciele firm opóźnienia w wypłacaniu pensji najczęściej tłumaczą brakiem pieniędzy. Często argumentują, że ich kontrahenci zalegają z zapłatą za wykonane prace.

Inspektorzy pracy podobne kontrole przeprowadzają także w tym roku. Można się spodziewać, że odsetek pracodawców, którzy nie płaca na czas pensji znacznie wzrośnie. Wskutek epidemii koronawirusa pozamykanych zostało wiele sklepów, firm usługowych, lokali gastronomicznych, w tarapatach są firmy transportowe, logistyczne, związane z branżą turystyczną. To tylko część przykładów. Wiele z tych albo mocno ograniczyło działalność albo ją czasowo zawiesiło.

Wielu pracowników z tych firm wykorzystuje zaległe lub bieżące urlopy, część otrzymuje zasiłki opiekuńcze na dzieci. Przedsiębiorcy coraz częściej mówią o tym, że brakuje im pieniędzy na regulowanie zobowiązań wobec kontrahentów i pracowników. Podkreślają, że jeśli obecne ograniczenia wprowadzone w związku epidemią koronawirusa potrwają dłużej, to nie będą mieli innego wyjścia, jak likwidacja firm. A w takiej sytuacji nie będą mogli wypłacić pensji, zarówno zaległych jak i bieżących.

IDZIESZ NA ZAKUPY, JEŹDZISZ KOMUNIKACJĄ MIEJSKĄ? – ZABIERZ ZE SOBĄ ŚRODKI DO DEZYNFEKCJI DŁONI >> Sprawdź produkty dostępne w naszym sklepie <<

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Rosja niszczy ukraiński przemysł

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Nie zabije nas koronawirus, tylko głód. Wtedy koronawirus też nie przetrwa. Najwyraźniej nasi rządzący taką metodę walki z epidemią wybrali. Z pewnością będzie skuteczna.

G
Gość

C U D O W N Y KAPITALIZM !!! Problemy po za tymi oczywistymi przypadkami mają pośrednicy i pośrednicy pośredników i pośrednicy pośredników pośredników inaczej pasożyty przez których ceny są o wiele wyższe. Ale gdyby nie pośredniczyli nie mieliby szans na żadną pracę. Miliarderzy pobudowali już bezzałogowe fabryki, za ludzi w normalnych zakładach w coraz większym stopniu stawia się roboty i na razie jedyna pewna praca to kreatywna księgowa która tak namataczy że korpogangi nie płacą żadnych podatków.

W socjalizmie bandyci siedzieli w pierdlu a ludzie zwyczajnie pracowali i produkowali to co potrzebne i w ilościach odpowiednich do zapotrzebowania. Tylko działania solidarnych i zachodu - bandyckie pożyczki embarga sabotaże strajki by socjalizm padł inaczej inne narody przejrzały by i powywieszały kapitalistów na latarniach - powodował zawirowania a potem braki towarów.

R
Russel

Gospodarka rozwijala sie swietnie a mimo to wielu pracodawcow nie placilo pensji-piewcy neoliberalizmu I fanatycy PO.to pomyslmy co sie bedzie dziala teraz...

Przejdź na stronę główną Dziennik Łódzki
Dodaj ogłoszenie