ZOBACZ
    ZDJĘCIA

    Łódź Disco Fest 2019

    Rozwiń
    Miłość i wrażliwość pozwalają widzieć dziecko, a nie jego...

    Miłość i wrażliwość pozwalają widzieć dziecko, a nie jego niepełnosprawność

    Andrzej Wdowski

    Dziennik Łódzki

    Dziennik Łódzki

    Rozmowa z Martą Niemczyk, dyr. Ośrodka Rehabilitacji Dzieci Niepełnosprawnych w Tomaszowie Mazowieckim
    Chciałabym, aby ośrodek stał się przyjaznym azylem dla wszystkich - dzieci, dorosłych, osób starszych, niepełnosprawnych i ich rodzin

    Chciałabym, aby ośrodek stał się przyjaznym azylem dla wszystkich - dzieci, dorosłych, osób starszych, niepełnosprawnych i ich rodzin

    Zadowolona jest Pani z drugiego miejsca w kategorii działalność społeczno-kulturalno-naukowa plebiscytu, czy czuje lekki niedosyt, że tego plebiscytu nie wygrała?

    Informacja o mojej nominacji do plebiscytu przede wszystkim wywołała u mnie pewnego rodzaju zakłopotanie. W swojej działalności wielokrotnie spotykałam i spotykam przecież kobiety, których zaangażowanie w pracę dla innych - często okupione wieloma wyrzeczeniami - jest naprawdę godne największego podziwu.

    Już sama nominacja była więc dla mnie zwycięstwem. A poza tym… przecież my wszystkie wygrałyśmy! Wygrałyśmy, ponieważ najpierw ktoś dostrzegł naszą pracę, a później ktoś inny, głosując, upewnił nas w przekonaniu, że jest ona potrzebna, że ma ona po prostu sens.

    Wierzę, że każda z nas odczuwa to podobnie. „Srebrna róża” jest pięknym i dającym satysfakcję miejscem oraz najcenniejszą nagrodą, jaką mogłam otrzymać w postaci wiary w siebie i swoje możliwości. Dzięki temu plebiscytowi taką właśnie życiową nagrodę zdobyłam!

    Od niedawna kieruje Pani Ośrodkiem Rehabilitacji Dzieci Niepełnosprawnych w Tomaszowie Mazowieckim. Czy to jest to, co chciała Pani robić w życiu?

    Zawsze byłam osobą wrażliwą. Często słyszałam, że nie jest to cecha, która ułatwia życie. Być może (niestety…) jest w tym trochę racji. W moim przypadku, z całą pewnością była natomiast determinantą w procesie wyboru tego, czym chciałabym zajmować się w życiu zawodowym, a wcześniej, jaki wybrać kierunek studiów.

    Bardzo dobrze odnajduję się w mojej obecnej pracy, sprawia mi ona naprawdę wiele satysfakcji. Satysfakcję daje właśnie dawanie, pomaganie, służenie innym ludziom, kreacja czegoś dla kogoś - dla mnie to jednoznaczne - po prostu szczęście! Nie oznacza to jednak, że czuję się niezastąpiona, albo, z drugiej strony, że nie potrafiłabym spełnić się w innym miejscu.

    Wiem, że będę szczęśliwa wszędzie tam, gdzie moja chęć pomocy, połączona z doświadczeniem i kwalifikacjami, będą komuś potrzebne. Wszędzie tam, gdzie poświęcenie ma swój sens, a największą nagrodą może być zwykłe dziękuję, ale wypowiedziane w sposób, który zawsze powoduje prawdziwe wzruszenie.

    Co jest w pracy z dziećmi niepełnosprawnymi najważniejsze?

    Kierując ośrodkiem, przebywam na co dzień z tymi dziećmi i ich rodzinami. Obserwuję je, rozmawiam z nimi, ale przede wszystkim staram się je rozumieć. Staram się, bo przecież największa nawet doza empatii nie daje jeszcze prawa do twierdzenia, że dobrze rozumiemy dziecko z niepełnosprawnością (zdecydowanie wolę mówić „z” niepełnosprawnością niż niepełnosprawne) ani jego rodziców, których poświęcenie nie ma wymiaru czasowego.

    Miłość i poświęcenie to po prostu ich życie. Miłość i poświęcenie, będące również kwintesencją głębokiego sensu pracy z dziećmi w ogóle, a z dziećmi z niepełnosprawnością w szczególności. Miłość i wrażliwość, pozwalające nam widzieć dziecko, a nie jego niepełnosprawność. Tak. W tej pracy nie ma nic ważniejszego!

    Ośrodek, którym Pani kieruje, wyposażony jest na miarę XXI wieku, czy też brakuje mu wielu sprzętów i urządzeń, by do takiego miana pretendował?

    Z pełną odpowiedzialnością mogę powiedzieć, że jest jednym z najlepszych tego typu ośrodków w województwie łódzkim.

    Od 23 lat ośrodek specjalizuje się w prowadzeniu kompleksowej rehabilitacji dzieci i młodzieży niepełnosprawnej, osób poszkodowanych w wypadkach komunikacyjnych oraz sportowców. Ponadto opieką rehabilitacyjną połączoną z opieką dzienną objęte są dzieci z upośledzeniem umysłowym głębokim, posiadające orzeczenie o potrzebie zajęć rewalidacyjno-wychowawczych.

    Placówka dysponuje wysoko wykwalifikowaną kadrą w pionie medycznym oraz terapeutycznym, a taki profil zatrudnienia umożliwia wykonywanie szeregu nawet najbardziej skomplikowanych zabiegów, które odbywają się w nowocześnie wyposażonych gabinetach z wysokiej klasy sprzętem rehabilitacyjnym.

    Z końcem ubiegłego roku dodatkowo wyposażyliśmy gabinety: logopedy, pedagoga oraz psychologa w nowoczesne pomoce dydaktyczne i terapeutyczne. Tak. ORDN w Tomaszowie Mazowieckim, zarówno ze względu na nowoczesne wyposażenie, jak i pełen profesjonalizm zatrudnionych w nim osób, jest placówką na miarę XXI wieku.

    Ośrodek nie jest jakimś obiektem zamkniętym, mogą korzystać z niego również tomaszowianie, jak to było np. w roku ubiegłym w przypadku basenu. Czy w tym roku będzie to również kontynuowane, a może ma Pani jeszcze jakieś inne oferty dla tomaszowian?

    Ośrodek z całym swoim zapleczem, profesjonalnością, a nade wszystko niepowtarzalnym urokiem i klimatem, to absolutnie wyjątkowe miejsce, które w żadnym razie nie powinno zamykać się na mieszkańców naszego pięknego miasta. Przeciwnie, bardzo zależy nam na współpracy ze szkołami, przedszkolami, organizacjami pozarządowymi, ale chętnie gościmy też wszystkich tomaszowian, którzy chcieliby skorzystać z przepięknego terenu ośrodka czy skorzystać z możliwości zabiegów.

    Chciałabym, aby stał się on swego rodzaju przyjaznym azylem dla wszystkich - dzieci, dorosłych, osób starszych, niepełnosprawnych oraz ich rodzin. W odniesieniu do znajdującego się na terenie ośrodka basenu, zrobię wszystko, aby i w tym roku mógł być on udostępniony w szczególności dla rodzin z dziećmi, które w radosnej atmosferze i w pełni bezpiecznie mogłyby spędzić swój letni czas.

    Była Pani inicjatorką koncertu charytatywnego, w którym uczestniczyła para prezydencka. Dochód z niego miał być przeznaczony na salę integracji sensorycznej. Czy ta sala już działa i jakie ona ma znaczenie w pracy z młodzieżą niepełnosprawną?

    Koncert charytatywny na rzecz dzieci autystycznych, który odbył się w ubiegłym roku w naszym ośrodku, zakończył się sukcesem. Przypomnę, iż koncert honorowym patronatem objęła małżonka prezydenta RP Agata Kornhauser-Duda, a uzyskana kwota wyniosła ponad 35 tys. zł.

    Tak duży sukces nie byłby możliwy, gdyby nie zaangażowanie wielu osób. Dziękuję przede wszystkim prezydentowi Tomaszowa Mazowieckiego Marcinowi Witko, za inicjatywę, zaangażowanie i wsparcie, które było dla mnie bezcenne. Zresztą podziękowania należą się wszystkim, którzy włączyli się w organizację tego wydarzenia, wspierali nas na każdym etapie przygotowań do imprezy oraz tym, którzy wzięli udział w koncercie.

    Obecnie trwają prace remontowe i przygotowawcze do oddania sali. Długo trwały procedury, uzyskanie pozwoleń i przygotowanie dokumentacji. Wiedząc doskonale, jak ważne jest, aby sala integracji sensorycznej była miejscem przystosowanym do prowadzenia terapii, dokładamy wszelkich starań, aby jej przestrzeń wyposażona była w odpowiednie sprzęty i pomoce.

    Ważne, aby była przyjazna dla dzieci i budziła w nim pozytywne emocje, aby czuły się z nami dobrze i bezpiecznie. Czyli nie czas i pośpiech, a profesjonalizm i rozsądek. Jestem bardzo zadowolona, że już wkrótce ośrodek rozszerzy swoją opiekę o jedną z ważniejszych metod wykorzystywanych w pracy z dziećmi z zaburzeniami w rozwoju. W pierwszej kolejności kierowana jest do dzieci z trudnościami w uczeniu się, ale z powodzeniem można stosować ją w przypadku niepełnosprawności intelektualnej, ruchowej czy autyzmu.

    Co chciałaby Pani jeszcze w ośrodku zrobić na rzecz swoich podopiecznych?

    Pomysłów mamy wiele. Na dziś wspomnę jedynie o naszym najbliższym projekcie. Niedługo w ośrodku odbywać się będą zajęcia z dogoterapii. To zupełnie nowatorskie zajęcia. ORDN będzie prekursorem tego typu terapii w powiecie tomaszowskim.

    Czym najchętniej zajmuje się Pani poza obowiązkami zawodowymi. Może jest coś, co Pani szczególnie lubi...

    Trudne pytanie na koniec. Trudne, bo chyba nigdy nie lubiłam mówić o sobie. Każdy z nas jest inny i przez to bardzo wyjątkowy. Są jednak wartości uniwersalne, które niejako „dziedziczymy”. Dla mnie - kobiety, matki, żony - najważniejsza jest oczywiście rodzina. Rodzina, dla której najlepszym spoiwem jest miłość i odpowiedzialność. To największa wartość w życiu.

    Ogromne znaczenie dla jakości mojego życia mają moje rozległe zainteresowania. I chyba w dużym stopniu właśnie one z jednej strony dają mi konieczny azyl dla wypoczynku, z drugiej będąc odpowiedzialnymi za to, jaka jestem na co dzień: za mój entuzjazm do życia, pozytywne myślenie, optymizm, chęć ciągłej pracy nad sobą, rozwoju…

    Chyba nie potrafiłabym funkcjonować bez muzyki (różnej gatunkowo, ale zawsze pięknej) i książek. Uwielbiam męski głos Garou czy Michaela Boltona, ale słucham również Dżemu, czytając przy tym książki Carlosa Ruiza Zafona czy poezje Szymborskiej. Często jestem uczestniczką koncertów, z zamiłowaniem odwiedzam teatr, filharmonię, lubię też spędzać czas (niestety, coraz skromniejszy objętościowo) z pędzlem i farbami.

    Staram się też być osobą aktywną fizycznie. Nie jestem typem sportowca, ale adrenalina wyzwalana podczas zjazdów narciarskich czy jazdy na rowerze to ten rodzaj aktywności, który zawsze dodaje mi energii. Bardzo ważnym dla mnie jest też to, aby zawsze być sobą, a zerkając w lustro, widzieć w nim dobrą, wartościową osobę.

    Czytaj treści premium w Dzienniku Łódzkim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    25 lat Wydziału Zarządzania Uniwersytetu Łódzkiego

    25 lat Wydziału Zarządzania Uniwersytetu Łódzkiego

    Zakochaj się w historii. Trwa rekrutacja do Olimpiady Solidarności

    Zakochaj się w historii. Trwa rekrutacja do Olimpiady Solidarności

    Do Łodzi zjadą specjaliści od zarządzania. Wśród gości profesor Zimbardo

    Do Łodzi zjadą specjaliści od zarządzania. Wśród gości profesor Zimbardo

    Szamanie na ekranie - nowy program kulinarny

    Szamanie na ekranie - nowy program kulinarny