MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Mistrz olimpijski w tańcach na lodzie Roman Kostomarow przeżył najgorsze. Czeka go żmudna rehabilitacja i przystosowanie do protez kończyn

Jacek Kmiecik
Jacek Kmiecik
Mistrz olimpijskie w tańcach na lodzie z Turynu 2006, Rosjanin Roman Kostomarow stracił po ciężkim zapaleniu płuc dwie stopy i lewą dłoń oraz palce u prawej ręki. Będzie musiał przystosować się do życia z protezami
Mistrz olimpijskie w tańcach na lodzie z Turynu 2006, Rosjanin Roman Kostomarow stracił po ciężkim zapaleniu płuc dwie stopy i lewą dłoń oraz palce u prawej ręki. Będzie musiał przystosować się do życia z protezami RIU Nowosti
Stan zdrowia mistrza olimpijskiego w tańcach na lodzie z Turynu 2006, Romana Kostomarowa, znacznie poprawił się do prawosławnej Wielkanocy, poinformowały jednocześnie dwa źródła ze środowiska łyżwiarza figurowego, któremu amputowano dwie stopy i lewą dłoń oraz wszystkie palce w prawej ręce z powodu zakażenia krwi i martwicy tkanek miękkich. Kostomarow poprosił otoczenie, aby nie informowało opinii o jego stanie zdrowia. Złoty medalista olimpijski nie jest jeszcze gotowy na protetykę, zdaniem rehabilitologa i neurologa Aleksander Komarowa.

– Do niedzieli stan Romana znacznie się poprawił, jakby wydarzył się mały wielkanocny cud. Teraz czuje się dobrze

– powadomiło źródło z najbliższego otoczenia łyżwiarza figurowego.

Kostomarow Wielkanoc spędził w otoczeniu rodziny

Inne źródło zauważyło, że Kostomarow czuje się lepiej, dodając, że były sportowiec spędza Wielkanoc w otoczeniu rodziny i przyjaciół w szpitalu Kommunarka.

Dzieci mistrza olimpijskiego z Turynu 2006, 12-letnia córka Anastazja i siedmioletni syn Ilja, po raz pierwszy od trzech miesięcy odwiedziły ojca w szpitalu.

– Przez trzy miesiące lekarze wpuszczali na intensywną terapię jedynieżonę łyżwiarza Oksanę Domninę

– doniósł „Voice”.

– Teraz najważniejsza wiadomość jest taka, że ​​Roman żyje i nic nie zagraża jego zdrowiu. To jest to, co ludzie muszą wiedzieć. Jak trafi do ośrodka rehabilitacyjnego, zrobi niezbędne kursy i wyjdzie, wtedy wszystko opowie, jeśli zdecyduje i zechce. Teraz poprosił o ciszę

– powiadomiło źródło zaznajomione z sytuacją.

Na założenie protez Kostomarow musi jeszcze długo poczekać

46-letni Kostomarow trafił do szpitala z ciężkim zapaleniem płuc 10 stycznia. Roman zachorował przygotowując się na otwartych lodowiskach w Moskwie przy siarczystym mrozie do rewii na lodzie „Epoka lodowcowa”. Łyżwiarz odmroził sobie stopy i ręce przez co doznał częściowej amputacji kończyn z powodu martwicy tkanek. Miał mikroudary i przestał widzieć na jedno oko. Był w stanie krytycznym, gdy sepsa zaatakowała w zasadzie cały organizm. Obecnie powoli wraca do sprawności po niezwykle poważnej chorobie.

– Dopóki Roman nie będzie w stanie uregulować swojej wewnętrznej homeostazy, nie można powiedzieć, że protetyka jest dla niego bezpieczna. Jest osobą emocjonalną, każdy problem powoduje depresję. Dopóki element psychologiczny nie zostanie wyrównany, trudno mówić o rehabilitacji. Niewielkie niepowodzenie może spowodować dysforię

– oświadczył doktor Komarow.

Wcześniej rehabilitant powiedział, że kikuty Kostomarowa będą dojrzewać do protetyki przez 1-2 lata.

– To u młodych chłopaków, którzy doznają obrażeń od wybuchu miny, kikut dojrzewa w ciągu półtora miesiąca i jest już gotowy do protetyki. Kostomarow ma tutaj retoryczne pytanie

– wyznał Komarow.

Transport Kostomarowa może spowodować zakrzepy krwi

Specjalista do spraw rehabilitacji zauważył: jeśli Kostomarow zostanie zabrany do Niemiec, to powinien być jak najlepiej przygotowany, gdy wszystko będzie stabilne w reologii. Komarow dodał, że sama protetyka, dobór i szkolenie w zakresie korzystania z protez, to poważna praca na poziomie sportów wyczynowych i sportów olimpijskich.

Komarow dodał również, że proces transportu Kostomarowa do Niemiec może spowodować nowe zakrzepy krwi w naczyniach. Specjalista rehabilitacji podkreślił, że lot jest niebezpieczny ze względu na konieczność stałej kompensacji niedotlenienia. Należy zabrać ze sobą sprzęt: koncentratory tlenu, dodatkowy tlen.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Szymon Grabowski: Miejsce Lechii jest w ekstraklasie, Arki również

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

Materiał oryginalny: Mistrz olimpijski w tańcach na lodzie Roman Kostomarow przeżył najgorsze. Czeka go żmudna rehabilitacja i przystosowanie do protez kończyn - Sportowy24

Wróć na dzienniklodzki.pl Dziennik Łódzki