Młodzi - gniewni z alei Unii 2. Do nich należeć ma wiosna

Dariusz Piekarczyk
Dariusz Piekarczyk
Młodzi - gniewni z alei Unii 2. Do nich należeć ma wiosna
Młodzi - gniewni z alei Unii 2. Do nich należeć ma wiosna Fot. Krzysztof Szymczak
Udostępnij:
W jesiennych meczach ŁKS Łódź o pierwszoligowe punkty oraz w Pucharze Polski wystąpiło sześciu piłkarzy urodzonych w XXI wieku.

W I lidze rozegrali 38 spotkań strzelając dwa gole. W Pucharze Polski zaliczyli siedem potyczek, ale ani raz nie pokonali bramkarza drużyn przeciwnych.
Bez wątpienia była to udana jesień dla wychowanka Ruchu Chrzanowice Mateusza Bąkowicza (rok urodzenia 2011), który w poprzednim sezonie zaliczył zaledwie jedno pierwszoligowe starcie, a tym razem wystąpił w 12 meczach o punkty i dwóch Pucharu Polski, prezentując się zdobrej strony. Z tego co nam wiadomo zawodnika obserwują silniejsze kluby i jeśli wiosną potwierdzi dobrą dyspozycję, to raczej na alei Unii 2 nie pozostanie, chyba że ŁKS zamelduje się w PKOEkstraklasie. Fachowy portal piłkarski transfermarkt wycenia jego wartość na 50 tys. euro. Klubu z alei Unii 2 taka kwota raczej nie zadowoli.
Piotr Janczukowicz (2000) zaliczył dziewięć pierwszoligowych potyczek okraszonych dwoma golami. Wystąpił też w jednym meczu Pucharu Polski. Wychowanek Gryfa Słupsk już drugi sezon utrzymuje przyzwoitą dyspozycję, bo wiosną 2021 roku zaliczył 13 pierwszoligowych meczów (1 gol). I mamy Kelechukwu Ibe-Torti (2002), który w końcu doczekał się polskiego paszportu, bo przecież nigeryjski miał.Zawodnik rozpoczynający piłkarską przygodę w klubie Escola Varsovia Warszawa zaliczył w rundzie jesiennej osiem pierwszoligowych potyczek oraz dwie w Pucharze Polski. Nadal jednak czeka na gola w pierwszej drużynie seniorskiej. Mieszko Lorenc (2001) ze Zduńskiej Woli po „terminowaniu” w rezerwach ŁKS, gdzie był podstawowym graczem wskoczył do składu zespołu trenera Kibu Vicuny i nie zawiódł. Zaliczył pięć meczów w I lidze i dwa w Pucharze Polski. Miałby zapewne bardziej okazały dorobek, ale leczył kontuzję.
Mamy jeszcze dwóch bramkarzy. Dawid Arndt (2001) ma na koncie trzy mecze w lidze i dwa w Pucharze Polski. Pod koniec października pojawił się między słupkami zastępując kontuzjowanego Marka Kozioła i nic wielkiego nie „wywinął”. Warto częściej dawać mu szansę, bo jeśli będzie tylko siedział na ławce rezerwowych, to na dobre mu to nie wyjdzie. Bramkarz Michał Kot (2002) zaliczył natomiast 90 minut w wyjazdowym meczu z Odrą w Opolu.Miał pecha, bo ŁKS przegrał aż 0:3.
Potwierdziły się natomiast nasze doniesienia, że były piłkarz ŁKS Duńczyk Mikkel Rygaard zostanie zawodnikiem BKHacken, klubu ze szwedzkiej ekstraklasy. Tak też się stało, zawodnik podpisał dwuletni kontrakt. Z klubem z alei Unii 2 rozstał się na początku listopada w niezbyt miłych okolicznościach. Chodziło oczywiście o pieniądze, które klub ma zalegał. Piłkarz zaś twierdził, że nie może skupić się na grze, bo absorbuje go częste sprawdzanie stanu konta. ą

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polska zorganizuje mistrzostwa na najwyższym poziomie

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
Rygaard ewidentnie przyjechał do Polski zarabiać pieniądze, co podkreślił już na samym początku. Oczywiście pieniądze za nic nierobienie :) Nic dziwnego, że uwagę miał skupioną głównie na koncie i panikował kiedy wypłata opóźniała się o 2-3 dni. Wyjątkowa naiwność wyszła bokiem działaczom ŁKS, kontrakt powinien wyglądać zupełnie inaczej...
Dodaj ogłoszenie