Monty Pythona podróże na emeryturze. Rozmowa z Michaelem...

    Monty Pythona podróże na emeryturze. Rozmowa z Michaelem Palinem [ZDJĘCIA+VIDEO]

    Damian Whitwort

    Polska

    Aktualizacja:

    Polska

    Kilka dobrych lat temu, w trakcie jednej ze swych długich podróży, Michael Palin znalazł się w pewnym pokoju hotelowym w Helsinkach. Nagle zadzwonił telefon. - To byli jacyś fińscy fani - wspomina członek legendarnego już "Latającego Cyrku Monty Pythona". - Powiedziałem im, że to niezbyt dobra pora na telefon. "Możemy wpaść, kiedy chcesz" - usłyszałem w odpowiedzi w słuchawce. - Jestem przecież w hotelu - parsknąłem. - "I dobrze, bo jesteśmy na dole. Możemy zajrzeć na górę, kiedy tylko ci odpowiada".

    Łatwo sobie wyobrazić rosnącą frustrację znanego z niezwykłej - w końcu zwano go "ten miły" - uprzejmości Palina, gdy głos w słuchawce nie dawał za wygraną. - Nieźle się wtedy wkurzyłem. A kiedy po raz setny użyłem argumentu, że to naprawdę kiepski moment na wizytę, uparty Fin rzucił w moją stronę ostateczny afront: "Chcieliśmy tylko się zapytać, jak się pracowało z Cleesem". Palin w odpowiedzi wybuchnął: - Dość tego! Zapytaj o to samego Johna Cleese'a. Nagle po drugiej stronie słuchawki ryknął głośny, gruźliczy śmiech. Należący oczywiście do Johna. - Wkręcił mnie wtedy na maksa - wspomina Michael Palin.

    Sam Cleese przypomniał to samo zdarzenie podczas niedawnego przyjęcia z okazji 70. urodzin Palina w Union Club w londyńskim Soho. W imprezie wziął udział także inny członek grupy Terry Jones. Dwaj pozostali, Terry Gilliam i Eric Idle, wysłali życzenia pocztą i przeprosili za swoją nieobecność.

    Dziś spotykamy się przy okazji premiery najnowszej powieści Palina "Prawda". Beletrystyka to kolejne z długiej listy jego różnych znakomitych dokonań z okresu, w którym Monty Python już zakończył działalność. Jednak gdy rozmowa zmierza w kierunku słynnej grupy komików, Palin peroruje na temat ich błazeństw z takim samym zapałem jak kilka dziesiątków lat temu, co pozwala mnie, fanowi Monty Pythona, marzyć o jego reaktywacji. Fakt, ostatnio Palin ogląda głównie inne rzeczy.

    Jednak od czasu do czasu wdepnie w sytuację, gdy po raz miliardowy pokazuje się stare klipy komików. - Naprawdę je uwielbiam. Wiele z tych skeczy do dziś jest bardzo zabawnych. Tryskają humorem. Są też kawałki trochę żenujące. Ale wiedziałem o tym już wtedy, gdy je robiliśmy - wspomina.

    Jednak ten sam Palin jest jednym z najbardziej nieugiętych przeciwników ewentualnej reaktywacji grupy. - Nie sądzę, by był to najlepszy pomysł. Owszem, praca z nimi nad czymś nowym byłaby interesująca. Tyle tylko, że dzisiaj nie wiem, gdzie i jak miałaby się zacząć. Na pewno jednak byłbym do niej mniej chętny niż kiedyś, bo robię mnóstwo innych rzeczy dających mi radość. I podobnie jest z chłopakami.

    - Dobrze - mówię. - Ale proszę zapomnij o tych innych sprawach, które tak cię rajcują. Wyrzuć je z głowy. Porozmawiajmy o tym, co znaczy "coś nowego". Co to takiego? Zabrałbyś resztę członków Latającego Cyrku w swoje podróże? Telewizja znalazłaby Świętego Graala!



    Palin w odpowiedzi śmieje się od ucha do ucha. Zabawne, ale sam miał już taki pomysł. - John zawsze chciał wystąpić w
    jednym z moich dokumentalnych filmów podróżniczych. Mieliśmy taki pomysł: Idę sobie ulicą gdzieś w jakiejś zapadłej dziurze na końcu świata. Ukryty za gazetą siedzi facet. Opuszcza ją na chwilę i krzyczy: "Hej, hej!". Odpowiadam: "Hej, John" i idę dalej. John sądził, że byłby to niezły ubaw. Ja też.

    Cleese szukał już nawet lotów do Boliwii, ale z pomysłu ostatecznie nic nie wyszło.

    Inny pomysł Palina. Zrobić dokument - sztafeta przez cały glob. Każdy z członków Pythona podróżuje z ekipą telewizyjną po świecie. W wyznaczonym miejscu przekazuje pałeczkę innemu. - To byłoby świetne. Sądzę, że każdy z nich mógłby nakręcić lepsze filmy dokumentalne ode mnie - komentuje.
    1 3 4 »

    Czytaj treści premium w Dzienniku Łódzkim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo