Muszynianka - Beef Master Budowlani. Łodzianki wciąż walczą o piąte miejsce [ZAPOWIEDŹ]

Marek Kondraciuk
W pierwszym meczu, łodzianki przegrały z Muszynianką 1:3
W pierwszym meczu, łodzianki przegrały z Muszynianką 1:3 Łukasz Kasprzak
Udostępnij:
To może być ostatnie spotkanie łodzianek w ich piątym sezonie w ekstraklasie, ale kibice wierzą, że rozstrzygnięcie zapadnie dopiero w piątek.

Po porażce Beef Master Budowlanych w Łodzi z Muszynianką (1:3), w pierwszym meczu półfinałowym o miejsca 5-8 znacznie zmalały szanse drużyny trenera Adama Grabowskiego na walkę z Aluprofem Bielsko-Biała o miano najlepszej drużyny poza czwórką krezusów.

W czwartek (10 kwietnia), o godz. 18 w Muszynie mecz rewanżowy. Rywalizacja toczy się do dwóch zwycięstw, a więc w przypadku zwycięstwa łodzianek rozegrany zostanie trzeci mecz, w piątek o godz. 18. Porażka oznacza, że nasze siatkarki mogą rozpocząć wakacje, bo spotkań o 7. miejsce nie rozgrywa się, a zespoły są klasyfikowane w takiej kolejności, jaka była po rundzie zasadniczej.

Mimo zwycięstwa muszynianek w Łodzi trzeba przyznać, że obie drużyny prezentują w tym sezonie wyrównany poziom. Gra zespołu trenera Bogdana Serwińskiego opiera się na solidnym przyjęciu zagrywki (najlepsza w tej sztuce polska siatkarka Aleksandra Jagieło, była zawodniczka Budowlanych Karolina Różycka i libero Paulina Maj). Nie ma jednak w składzie "Mineralnych" indywidualności, której łodzianki musiałyby się bać. Problem drużyny z Łodzi nie polega tylko na tym, żeby potrafiła wykorzystać słabości rywala, ale przede wszystkim pokazało swoje atuty.

Miejmy nadzieję, że łódzkie siatkarki podejmą walkę i nie będą jeszcze myśleć o przyszłych kontraktach, choć pora temu sprzyja. Prezes Budowlanych Marcin Chudzik przyznał, że nie planuje rewolucji kadrowej i chciały zatrzymać trzon skłądu z tego sezonu. Drużynę Beef Master Budowlanych nadal prowadzić będzie trener Adam Grabowski. - Najważniejsze, żeby wiedzieć przed sezonem o jaki cel mamy grać - powiedział kiedyś łódzki szkoleniowiec.

Pasjonująco potoczyła się rywalizacja o drugie wolne miejsce w finale dla rywala Chemika Police. W trzecim meczu, a pierwszym we Wrocławiu tamtejszy Impel, który nigdy dotąd nie grał w finale, pokonał obrońcę tytułu mistrzowskiego Atom Trefl Sopot 3:0 i objął prowadzenie 2-1. Niestety wczorajszy, czwarty mecz zakończył się po zamknięciu tego wydania gazety.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie