Muzyczne Kolory Polski w Lutomiersku i Dobroniu

    Muzyczne Kolory Polski w Lutomiersku i Dobroniu

    Dariusz Pawłowski

    Dziennik Łódzki

    Dziennik Łódzki

    Z piosenkami Anny German zmierzy się w Lutomiersku m.in. Anna Ozner
    1/2
    przejdź do galerii

    Z piosenkami Anny German zmierzy się w Lutomiersku m.in. Anna Ozner ©materiały promocyjne

    Lutomiersk i Dobroń - w tych miejscowościach gości w najbliższy weekend 14. Wędrowny Festiwal Filharmonii Łódzkiej "Kolory Polski". Piosenki Anny German spotkają się z utworami Krzysztofa Komedy, Jerzego Wasowskiego i Jeremiego Przybory.
    Chcę być kochana - to tytuł koncertu, który zaplanowano na sobotę, 3 sierpnia, w Lutomiersku, dokładnie w klasztorze księży salezjanów przy ul. Kopernika 3. Początek imprezy o godz. 19.

    "Chcę być kochana" to również tytuł jednej z piosenek Anny German, urodzonej 14 lutego 1936 roku w Urgenczu w Uzbeckiej Socjalistycznej Republice Radzieckiej, jednej z najważniejszych polskich piosenkarek. Artystka z wykształcenia była… geologiem. Studia na Uniwersytecie Wrocławskim ukończyła z wyróżnieniem składając pracę magisterską "Zdjęcie geologiczne okolic Zatonia (Ustronie)".

    Jej ojcem był Eugeniusz German, księgowy urodzony w Łodzi, matka natomiast, Irma German, wywodziła się z holenderskich menonitów. Ich córka jako piosenkarka zadebiutowała w 1960 roku we wrocławskim teatrze "Kalambur". W 1963 roku wzięła udział w III edycji Międzynarodowego Festiwalu Piosenki w Sopocie, gdzie zdobyła II nagrodę w dniu polskim za utwór "Tak mi z tym źle", rok później natomiast zdobyła również II nagrodę na Festiwalu Piosenki w Opolu, śpiewając "Tańczące Eurydyki". Podczas następnej edycji tej samej imprezy zdobyła I nagrodę za piosenkę "Zakwitnę różą".

    Był to szczęśliwy okres nie tylko dla jej kariery, ale także w życiu prywatnym - w tym czasie spotkała swojego przyszłego męża, Zbigniewa Tucholskiego.

    Jej kariera toczyła się błyskawicznie - została zaproszona przez firmę fonograficzną Company Discografica Italiana do Włoch, gdzie podpisała trzyletni kontrakt, w tym samym roku wystąpiła też na scenie paryskiej Olimpii. W 1967 roku jako pierwsza i jedyna w historii polska artystka wystąpiła podczas słynnego Festiwalu w San Remo. Jej karierę na pewien czas przerwał nieszczęśliwy wypadek samochodowy, po którym długo powracała do zdrowia. W połowie lat 70. wykryto u niej nowotwór. Po dwóch latach leczenia niestety przegrała walkę z chorobą.

    W Lutomiersku z repertuarem Anny German zmierzą się: Olga Szomańska - wokalistka i aktorka estradowa, znana z występów w oratorium Piotra Rubika i Zbigniewa Książka "Tu Es Petrus", oraz Anna Ozner - laureatka wielu konkursów wokalnych, m.in. Konkursu "Tańczące Eurydyki" i "Face to Face" (Garnd Prix, 2011). Usłyszymy największe przeboje Anny German w nowych aranżacjach pianisty i kompozytora, Hadriana Filipa Tabęckiego.

    W niedzielę, o godz, 19, w kościele pw. św. Wojciecha przy ul. Sienkiewicza 41 w Dobroniu zaprezentuje się wokalistka Beata Przybytek z zespołem. W programie piosenki z płyty "I'm gonna rock you", a także utwory z repertuaru Krzysztofa Komedy oraz Jerzego Wasowskiego i Jeremiego Przybory.

    Obu koncertom towarzyszą: spacer po mieście z przewodnikiem TPŁ (w Lutomiersku, od godz. 16) oraz wystawy, ognisko z muzyką biesiadną i degustacja potraw regionalnych (od godz. 20.30 w Dobroniu).

    Czytaj treści premium w Dzienniku Łódzkim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze (2)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Lutomiersk

    Iwona (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 19 / 4

    Byłam w sobotę w Lutomiersku pół godziny przed koncertem. Niestety miejsc wewnątrz kościoła już nie było ale na terenie przykościelnym udało nam się znaleźć miejsca na ławeczce.Ludzie przychodzili,...rozwiń całość

    Byłam w sobotę w Lutomiersku pół godziny przed koncertem. Niestety miejsc wewnątrz kościoła już nie było ale na terenie przykościelnym udało nam się znaleźć miejsca na ławeczce.Ludzie przychodzili, lokowali się wokół kościoła, czekaliśmy na koncert. 19:00 minęła, myślę sobie: trochę się spóźniają.
    O naiwności. Koncert zaczął się o czasie tylko nagłośnienia na zewnątrz nie było. Dochodziły do nas pojedyncze dźwięki.Szkoda, że Filharmonia Łódzka o takich jak ja nie pomyślała.zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Lutomiersk

    Iwona (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 10 / 7

    Byłam w sobotę w Lutomiersku pół godziny przed koncertem. Niestety miejsc wewnątrz kościoła już nie było ale na terenie przykościelnym udało nam się znaleźć miejsca na ławeczce.Ludzie przychodzili,...rozwiń całość

    Byłam w sobotę w Lutomiersku pół godziny przed koncertem. Niestety miejsc wewnątrz kościoła już nie było ale na terenie przykościelnym udało nam się znaleźć miejsca na ławeczce.Ludzie przychodzili, lokowali się wokół kościoła, czekaliśmy na koncert. 19:00 minęła, myślę sobie: trochę się spóźniają.
    O naiwności. Koncert zaczął się o czasie tylko nagłośnienia na zewnątrz nie było. Dochodziły do nas pojedyncze dźwięki.Szkoda, że Filharmonia Łódzka o takich jak ja nie pomyślała.zwiń

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo