Na boisku iskrzyło. Zobacz skrót meczu ŁKS z FC Astra Giurgiu

R. Piotrowski
Carlos Moros Gracia w niedzielę zadebiutował w barwach ŁKS, choć jeszcze nie w oficjalnym meczu [Fot. ŁKS Łódź]
Trener Kazimierz Moskal stwierdził po przegranym w niedzielę meczu sparingowym z rumuńską FC Astra Giurgiu, że sprawdzian ten okazał się bardzo pożyteczny, a ełkaesiacy nauczyli się dzięki niemu więcej niż w przypadku poprzedniego wysoko wygranego spotkania z Neftchi Baku.

- Niepokojąco dobrze to wygląda – stwierdził z przekąsem po środowym zwycięstwie 4:0 nad wicemistrzem Azerbejdżanu jeden z sympatyków łódzkiego klubu i jak nietrudno się domyślić, miał na myśli serię udanych meczów sparingowych rozegranych przez ełkaesiaków latem. Wtedy ŁKS „golił” sparingpartnerów jak i kiedy chciał, a potem przyszła liga i - cytując bohatera popularnej bajki - „skończyło się rumakowanie”.

W niedzielę łodzian sprowadził na ziemię wicelider ligi rumuńskiej. FC Astra Giurgiu wygrała 2:0 po bramkach Denisa Alibeca oraz Alberta Stahla, choć ponoć sam mecz był bardzo wyrównany.
- Rywal postawił trudne warunki, ale pomimo porażki jestem bardziej zadowolony niż z tego pierwszego sparingu. Z czego konkretnie? Z gry, a także z tego, jak realizowaliśmy założenia taktyczne - podsumował niedzielne zawody rozegrane na boisku w Antalyi szkoleniowiec beniaminka ekstraklasy.

Pierwszą bramkę ełkaesiacy stracili po akcji dwóch reprezentantów Rumunii. Najpierw Dragoljub Srnić i Jose Pirulo nie wywarli dostatecznej presji w środku pola na Constantinie Budescu, co pozwoliło ofensywnemu pomocnikowi posłać długie kilkudziesięciometrowe podanie za plecy łódzkich obrońców (przede wszystkim Tadeja Vidmajera, a nie jak wczoraj informowaliśmy dwójki stoperów); następnie Denis Alibec (były gracz m.in. Interu Mediolan) wykorzystał nienajlepsze ustawienie Słoweńca oraz pozostałych obrońców ŁKS i pomimo ostrego kąta pokonał Dominika Budzyńskiego.

Z kolei w 67. minucie łodzianie nadziali się na kontrę. Rumuni umiejętnie wyszli spod pressingu ŁKS, po czym jedno prostopadłe podanie pozwoliło Albertowi Stahlowi stanąć oko w oko z Arkadiuszem Malarzem. Co jeszcze można wywnioskować ze skrótu niedzielnego spotkania? Przede wszystkim to, że ełkaesiacy mieli kłopoty z wykończeniem swojej akcji, w tym z tzw. ostatnim otwierającym drogę do bramki podaniem, co zauważył zresztą trener Kazimierz Moskal.

– Rywale świetnie strzegli dostępu do swojej bramki, nam z kolei zabrakło skuteczności i umiejętności stworzenia dogodnych sytuacji do zdobycia bramki - wyjaśnił Kazimierz Moskal. - Zabrało błysku w polu karnym i kogoś, kto zrobiłby różnicę w okolicach bramki rywala. FC Astra Giurgiu wygrała zasłużenie, ale nie byliśmy zespołem słabszym - dodał opiekun łódzkich piłkarzy. Warto przy okazji dodać, że zawodnicy obu zespołów nie zamierzali się oszczędzać, a na boisku pod koniec spotkania doszło nawet do przepychanki, w której wzięło udział kilkunastu piłkarzy.

Na boisku iskrzyło. Zobacz skrót meczu ŁKS z FC Astra Giurgiu

W poniedziałek piłkarze ŁKS mają w planach dwa treningi. Najpierw spotkają się w siłowni, a popołudniu na boisku. We wtorek natomiast, podobnie jak było to w sobotę, łodzianie będą mieli tylko jeden trening, bo dzień później zmierzą się z trzecią drużyną ukraińskiej Premier Liha - Zorią Ługańsk.

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 2

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

wsioki jeszcze bijatyki chcieli bo przegrywali - totalne dno !!!

G
Gość

z tych skrótów wygląda tak jakby to ŁKS był więcej przy piłce i atakował a Rimini się bronili i kontratakowali

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3