Na drodze jesteśmy bardziej anonimowi niż w pracy i przez to czujemy się bezkarni [ROZMOWA]

rozm. Alicja Zboińska
Anna Miżowska: Polskie społeczeństwo cechuje deficyt empatii. Widać to nie tylko w sytuacjach drogowych, ale między innymi w wychowaniu dzieci
Anna Miżowska: Polskie społeczeństwo cechuje deficyt empatii. Widać to nie tylko w sytuacjach drogowych, ale między innymi w wychowaniu dzieci Grzegorz Gałasiński
Rozmowa z Anną Miżowską, psychologiem transportu z Łodzi.

Zmieniły się przepisy drogowe dotyczące rowerzystów, którzy mają więcej praw. Wywołało to duże niezadowolenie ze strony kierowców i pieszych. Wygląda na to, że nie potrafimy porozumieć się na drogach i chodnikach. Co w nas wstępuje?
Gdy pojawia się określony kontekst społeczny, występuje więcej emocji, a to z kolei powoduje napięcia.W sytuacji drogowej musimy się podporządkować, zasady ruchu nas ograniczają, hamują. W takich sytuacjach dochodzi do wybuchów, może wystąpić wiele różnych konfliktów. Poza tym jesteśmy bardziej anonimowi niż np., w pracy, gdzie możemy ponieść większe konsekwencje za okazywanie emocji. Na drodze czujemy się bezkarni, stąd pojawiają się obraźliwe gesty, niecenzuralne słowa.

CZYTAJ: Znaki drogowe dla rowerzystów. W październiku w życie wchodzą nowe przepisy

A co z empatią? Nie wczuwamy się w sytuację innych uczestników ruchu, tylko skupiamy się wyłącznie na sobie?
Polskie społeczeństwo cechuje deficyt empatii. Widać to nie tylko w sytuacjach drogowych, ale między innymi w wychowaniu dzieci. Rodzice boją się kochać, okazywać miłość. Boimy się być empatyczni, gdyż to oznacza szczerość, oddanie, a ktoś może to wykorzystać przeciwko nam. Nie można też zapominać o osobach z deficytem empatii, który może wynikać m.in. z biologii, np. uszkodzenia płatów czołowych.

Co można zrobić, by nasze zachowania na drogach choć trochę się ucywilizowały?
Dobry sposób wprowadzania zmiany zachowania to kampanie społeczne. Mamy takie, które piętnują brawurę na drodze, nadmierną prędkość, jazdę pod wpływem alkoholu. Brakuje natomiast takich, które będą promowały uśmiech na drodze, okazywanie wdzięczności. Te problemy są mniej zauważalne, nie zaliczają się bowiem do drastycznych, czyli ważnych zdarzeń. O tych zagadnieniach należy mówić już na etapie edukacji przedszkolnej i wczesnoszkolnej. Chodzi o to, by uczyć kultury w sferze ulicznej.

Pod względem kultury na drodze pozytywnie wyróżniają się kraje skandynawskie. Czy Polska ma szansę dogonić pod tym względem Szwecję czy Norwegię? I co musi się stać, by do tego doszło?
Różnice kulturowe między Polską a np. Szwecją są ogromne. Wynika to m.in. z rysu historycznego. W Polsce to, co jest wspólne, jest traktowane jako coś, co nie jest moje, więc nie trzeba o to dbać. Nie zachowujemy się poprawnie jak w domu. Zmiana nastąpi, gdy zostanie zniesiony podział na swoje i nieswoje.
Tu ponownie kłania się empatia, ma to też związek z zaspokajaniem potrzeb. Gdy nasze potrzeby są zaspokojone, jesteśmy bardziej szczęśliwi i wyrozumiali. Łatwiej też nam zachowywać szacunek i spokój. Zaspokojenie niższych potrzeb ułatwia zaspokajanie potrzeb wyższych.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie