Nasza Loteria - pasek na kartach artykułów

Na meczu z Legią w Warszawie było 10-12 tysięcy kibiców ŁKS. Zobacz zdjęcia kibiców ŁKS sprzed 50 lat

Dariusz Kuczmera
Dariusz Kuczmera
Kibic ŁKS w Warszawie z transparentem poparcia dla ŁKS
Kibic ŁKS w Warszawie z transparentem poparcia dla ŁKS Z archiwum Jacka Bogusiaka
Piłka nożna. Mecze ŁKS z Legią zawsze były wyjątkowe. Kibice chętnie wracają do tych nie zawsze świętych wojen. Te mecze, kiedy jeszcze nie było w ekstraklasie Widzewa, należały do piłkarskich klasyków. Jacek Bogusiak, kustosz tradycji ŁKS, szczególnie wspomina mecz na Legii w 1971 roku.

Na trybunach stadionu przy ul. Łazienkowskiej według różnych źródeł zasiadło 10-12 tys. kibiców ŁKS.
Oto wspomnienia Jacka Bogusiaka:
Redakcja Dziennika Łódzkiego przed rozpoczęciem sezonu 1971/1972 przygotowała dodatek pod tytułem Łódzki Informator Kulturalny i w całości poświęciła go piłkarzom ŁKS.
Był zamieszczony tam tekst piosenki o ŁKS. Matka kibica ŁKS „Hipisa” pracowała w Warszawie w dużej firmie, na kierowniczym stanowisku. „Hipis” wyprosił, by skserowała na powielaczu nieco kartek z piosenką. Udało się powielić 500 sztuk.
Przed meczem na stadionie Legii grupka młodych kibiców ŁKS, ale już jeżdżących na wyjazdy, m.in.: Zbigniew Buda, czyli „Hipis”, Andrzej Tkacz „Kaczor”, Sławek Chorąży „Siwy”, „Bliźniaki z Bałut” i Jacek Bogusiak rozdawali małe karteczki ze słowami piosenki: „ŁKS, ŁKS, to drużyna nasza jest”. Słowa piosenki napisała Ewa Karpinowicz, a na stadionie ŁKS śpiewali ją Trubadurzy, Pro-contra i Krzysztof Cwynar.
- Rozdawaliśmy je kibicom, gdy nagle zatrzymali nas tajniacy z milicji. Sprawdzali, jakiej treści bibułę rozprowadzamy. Na szczęście nie były to patriotyczne „patriotyczne ulotki” - wspomina Jacek Bogusiak.

Kibice machali stuzłotówkami, liczyli na autostop

Na meczu w 1971 roku frekwencja była rekordowa. 10 tys. ludzi kupiło bilety w Łodzi, a kto tego nie zrobił nabywał wejściówki na Łazienkowskiej. Wycieczkę organizował Klub Dziennikarzy Sportowych i Biuro Turystyczne Turysta. Kosz przejazdu autokarem plus bilet wstępu na mecz to 90 zł.
Uczestnicy wycieczki zwiedzali plac odbudowy Zamku Królewskiego i złożyli kwiaty pod pomnikiem polskich sportowców poległych w czasie okupacji hitlerowskiej.
Działacze zarezerwowali dla kibiców ŁKS kilka sektorów na stadionie Wojska Polskiego w Warszawie. Kibice ŁKS zorganizowali dwa miejsca zbiórki na wyjazd: na ulicy Północnej i na placu Komuny Paryskiej. Liczne zakłady pracy organizowały wycieczki dla swoich pracowników. Kibice pojechali do Warszawy autokarami, Nysami, samochodami ciężarowymi, wyposażonymi w grube deski, które służyły jako ławki.
Redaktor Władysław Lachowicz z Głosu Robotniczego widział nawet kibiców ŁKS w samochodach typu „lodówki”, w których rozwożono po Łodzi nabiał.
Na trasach wylotowych z Łodzi stały tłumy ludzi, którzy machali chorągiewkami ŁKS i... stuzłotówkami. Wymachujący pieniędzmi liczyli na autostop, by tylko dostać się do Warszawy. Wiele łódzkich taxi miało ekstra kursy z kibicami do stolicy.
Prasa podawała: „Na stadionie Legii było więcej kibiców ŁKS, niż warszawiaków”. Kibice ŁKS zajęli całą prostą na trybunie otwartej, co widać na zdjęciach. Sektor słynnej „żylety” też został zajęty przez łodzian. Część dolna jest pusta, obok posadzono milicjantów i wojskowych na przepustkach, by pilnowali porządku.

Gol Jurka Sadka nie wystarczył na wicemistrza Polski

To było wielkie święto Niestety, piłkarze ŁKS przegrali z Legią naszpikowaną gwiazdami 1:3. W ŁKS grali: But - Lubański, Szadkowski, Chodakowski, Korzeniowski - Pyrdoł, Suski, Kostrzewiński (46, Grębosz), Ostalczyk - Mszyca, Sadek. W Legii grali: Tomaszewski - Stachurski, Z. Blaut, Zygmunt, Trzaskowski, Ćmikiewicz, Deyna, B. Blaut, Nowak, Brychczy (62, Małkiewicz), Gadocha. Gole zdobyli: Zygmunt (8), Ćmikiewicz (32), Gadocha (48) dla Legii, Sadek (25) dla ŁKS.

Powiatnie obu zespołów prawie po brazylijsku

Stefan Rzeszot tak pisał: „Stadion Legii wypełnił się w środę wieczorem po brzegi. Już na długo przed meczem widzowie zajęli miejsca, plasując się zwartymi grupami zwolenników obu drużyn. Wyraźnie było widać aktywność kilkutysięcznej grupy łódzkich kibiców, przybyłych specjalnie do stolicy na to spotkanie. A że sympatycy Legii nie pozostali dłużni w czynieniu sportowego hałasu, powitano oba zespoły prawie po brazylijsku i taka też była atmosfera na początku meczu.”
Mieczysław Szymkowiak na łamach Sportu napisał: „Ponad 10 tysięcy łodzian z transparentami, trąbkami przybyło na stadion Wojska Polskiego, aby dopingować swój zespół w czasie spotkania z wicemistrzem Polski. Niewiele klubów u nas ma tak wiernych i oddanych kibiców.”
Na niedzielny mecz z Legią wybiera się ponad dwa tysiące kibiców ŁKS.

od 7 lat
Wideo

Marcin Nowak żużlowiec Texom Stali Rzeszów - 10. Sportowiec 2023 Roku

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na dzienniklodzki.pl Dziennik Łódzki