Władze Łodzi powoli kończą prace nad projektem budżetu miasta na 2014 r. i już zapewniają, że podwyżek raczej nie planują, a jeśli już będą, to tylko symboliczne.

- Przyszłoroczny budżet ma się opierać na dwóch filarach, czyli utrzymaniu rekordowych nakładów na inwestycje i minimalizowaniu obciążeń podatkowych dla mieszkańców - wyjaśnia Hanna Zdanowska, prezydent Łodzi.

Przede wszystkim nie będzie podwyżek czynszu za mieszkania komunalne.

- A nawet przewidujemy jego obniżkę dla rodzin wielodzietnych. Obniżona też zostanie opłata za śmieci - obiecuje prezydent Zdanowska. - Być może uda się też nie podwyższać cen biletów MPK. Zależy to od tego, czy łodzianie nadal będą tak chętnie korzystali z komunikacji miejskiej, jak obecnie. Więcej pasażerów wiąże się przecież ze zwiększeniem wpływów z biletów - dodaje prezydent.

Rezygnacja z tych podwyżek wiązałaby się z uchyleniem uchwały Rady Miejskiej, dotyczącej wprowadzenia podwyżek cen biletów w 2014 r.

Za to w przyszłym roku wzrosnąć ma opłata za wodę (o poziom inflacji), podatek od nieruchomości i środków transportowych (o 0,9 proc.) i ścieki (o 30 gr za 1 m sześc.). Jednak władze Łodzi zapewniają, że są to tylko "symboliczne podwyżki".

- Wbrew plotkom, nie planujemy podwyżek opłat za parkowanie i nie wróci opłata za posiadanie psa. Nie mamy też w planach wprowadzenia podatku za odprowadzenie wód deszczowych - zapewnia Hanna Zdanowska. - Od pewnego czasu jesteśmy świadkami populizmu i demagogii, za którą zapłacą łodzianie. Nie będę w tym uczestniczyć, bo dbam o finanse całego miasta.