Nie dać się wpuścić w Puszczę - to cel ełkaesiaków na niedzielę

Dariusz Piekarczyk
Dariusz Piekarczyk
Nie dać się wpuścić w Puszczę - to cel ełkaesiaków na niedzielę
Nie dać się wpuścić w Puszczę - to cel ełkaesiaków na niedzielę Fot. Grzegorz Gałasiński
Udostępnij:
Ełkaesiacy mają znikome szanse na bezpośredni awans do PKOEkstraklasy. Na pięć kolejek przed końcem sezonu zajmują w tabeli piąte miejsce.

Do drugiego miejsca, które premiowane jest bezpośrednią promocją do elity, a które zajmuje obecnie GKSTychy, tracą obecnie pięć punktów. Trzeci w rankingu Radomiak także ma pięciopunktową przewagę nad łodzianami. Drużyna trenera Ireneusza Mamrota musi się bacznie oglądać za siebie, aby nie wypaść z grona sześciu najlepszych ekip i nie stracić szansy na baraże. Od siódmej Miedzi Legnica łodzianie mają pięć punktów więcej.
W najbliższą niedzielę (16 maja) drużynę z alei Unii 2 czeka pojedynek w Niepołomicach z Puszczą (godz. 19.30), która również jest w dołku. W ostatnich pięciu ligowych starciach podopieczni trenera Tomasza Tułacza zdobyli zaledwie dwa punkty nie strzelając ani jednego gola! Stracili natomiast sześć bramek. Szkoleniowiec gospodarzy niedzielnego starcia tłumaczy słabą postawę swojej drużyny licznymi kontuzjami, które wynikają także z osłabienia organizmu po przebytym koronawirusie. - W ciągu miesiąca z powodu różnych urazów wypadło mi ze składu aż 11 graczy - mówi trener ekipy z Niepołomic. - Musiałem sięgać po głębokie rezerwy i grali piłkarze z czwartoligowych rezerw.

Na starcie z łodzianami Tomasz Tułacz ma mieć już jednak do dyspozycji większość najlepszych zawodników, w tym eks-ełkaesiaka Jewhena Radionowa, który jest najskuteczniejszym graczem niepołomiczan. Mimo, że nie grał we wszystkich meczach z powodu zakażenia koronawirusem, strzelił cztery gole. W drużynie gospodarzy mamy także Michała Mikołajczyka.To piłkarz, który wiosną 2013 roku zaliczył trzy pierwszoligowe występy w ŁKS Łódź. Grał także w zgierskim Borucie, UKS SMS Łódź oraz Bałuczu. Liczniejsze jest grono eks-widzewiaków. W Niepołomicach grają bowiem Longinus Uwakwe, Marcin Stefanik oraz Marcel Pięczek.
Niedzielne stracie w Niepołomicach będzie czwartym w historii meczem o punkty ŁKS z Puszczą. Bilans jest remisowy, bo obie ekipy wygrały po jednym meczu. Jedno spotkanie zakończyło się remisem. Bilans bramkowy to 6-5 dla ŁKS. Dodajmy, że wygrana łodzian miała miejsce 14 września 2018 roku w Niepołomicach. Goście triumfowali wówczas 2:0 (0:0). Pamiętne było natomiast jesienne spotkanie obu ekip na alei Unii 2 zakończone remisem 4:4 (3:1). Hat-trickami w tym meczu popisali się Antonio Dominguez oraz Wiktor Żytek. To były gracz łódzkiego klubu, występujący obecnie w GKS Tychy. ą

Australian Open nie dla Djokovicia, jakie szanse mają Polacy?

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Przecież oni nie chcą awansować ! Mają świadomość że 80 % z nich nadaje się na szrot a nie do ekstraklasy . I to wyjaśnia ostatnie wyniki tego cyrku !

Dodaj ogłoszenie