18+

Treść tylko dla pełnoletnich

Kolejna strona może zawierać treści nieodpowiednie dla osób niepełnoletnich. Jeśli chcesz do niej dotrzeć, wybierz niżej odpowiedni przycisk!

Nie dostałem pałą

Witaszczyk na dziś
Jerzy Witaszczyk
Jerzy Witaszczyk DziennikŁódzki/archiwum
Młody człowiek zapytał mnie, jak wspominam stan wojenny? Dobrze, bo pamięć mi nie szwankuje. Gorzej, kiedy przychodzi do kwalifikacji wspomnień - nie zawsze są miłe.

Niedziela, 13 grudnia, była słoneczna. Pracowałem wtedy w telewizji. W poniedziałek razem z operatorem Włodkiem Łarionowem podjechaliśmy do łódzkiego ośrodka TV.

Pocałowaliśmy klamkę; nie zostaliśmy wpuszczeni. Naczelny, Michał Walczak, porządny szef i człowiek, stał przy uchylonych drzwiach zamkniętych na łańcuch, obok żołnierze z bronią. Chyba ze dwa miesiące, może dłużej, nie pracowaliśmy. Nie wiedzieliśmy, czy do roboty wrócimy.

W tenże poniedziałek przy siedzibie łódzkiej Solidarności co chwila zbierał się tłum. Kiedy się już zebrał, ulicę z obu stron zagradzała milicja, tłum uciekał na mundurowych.

Mundurowi pałowali. Jak się okazało - niechętnie. Jadwiga Wileńska, później autorka programów o łódzkich zabytkach, koniecznie chciała zobaczyć, dlaczego pod Solidarnością zbierają się ludzie. Okazało się, że jakiś cymbał - może prowokator? - rozdaje stare wydruki z teleksu. Wszyscy myśleli, że to nowe ulotki.

Oczywiście, kiedy tam staliśmy, pojawiła się milicja. Znowu tłum uciekał wprost na mundurowych… Wtedy przydały mi się doświadczenia z marca 1968. Chwyciłem Jadwigę pod rękę i godnie, wolnym krokiem weszliśmy między milicjantów. Kiedy ich mijaliśmy, usłyszałem jak między jedną a drugą pałą dziwią się, po co ludzie robią zbiegowisko. My szczęśliwie nie dostaliśmy pałą. Trochę żal. Bo nigdy nie będę kombatantem.

Jerzy Witaszczyk

Wideo

Komentarze 9

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

y
yacek

Jeśli Jaruzelski otaczał się ciulami, to teraźniejszych szefów rządow otaczaja superciule. Nie jestem ze Śląska, ale słowo znam.

t
teus

Proszę się nie przejmować, bo każdemu od czasu do czasu zdarza sie strzelić babola. I tak wszyscy wiedzą, o co chodzi!

m
matheo

Stan wojenny po pierwszym momencie żachnięcia: jak tak można, co to teraz będzie - przyjąłem z ulgą. Wreszcie był spokój! Nie było tych nieustannych strajków, ludzie nie wiedzieli nawet o co strajkują! Ale strajkowali, bo im kazali. Szkoda, że Jaruzelski nie potrafił wykorzystać tych paru lat spokoju na doprowadzenie gospodarki do jakiejś równowagi. Ale i tak sie poprawiło. Jestem ze Śląska, więc powiem wprost: otaczał się ciulami. Takimi, jak teraz sie otacza Tusk.

m
maciej kurtyś

wydarzenia pisze się przez 'rz'.

m
maciej kurtyś

wydarzenia pisze się przez 'rz'.

m
maciej kurtyś

13 grudnia 1981 roku miałem dyżur dyrekcyjny w Teatrze Powszechnym w Łodzi i mim zakazu zagraliśmy bajkę dla dzieci . Nikogo za ten spektakl nie pobito ani nie internowano. Dzisiaj jak słucham polityków którzy być może byli na tym spektaklu z rodzicami to mam odruch wymiotny bo na temat tych wydażeń powinni się wypowiadć ludzie ludzie którzy nie zaliczają się do tak zwanych celebrytów politycznych.

k
ksantypa_222

Pieniążki wziął nie tylko Andrzej Słowik ale również Jerzy Kropiwnicki!

PS Mam wręcz przeciwne zdanie o dziennikarskiej pracy Redaktora Jerzego Witaszczyka "Karol.K"
Serdecznie Pana Redaktora pozdrawiam.

K
Karol.K.

Panie Witaszczyk..też mi jest przykro..Nie mam czym się pochwalić,ani za co wziąć pieniądze-jak np.Słowik.
Mało tego.Miałem takiego pecha,że zatrzymano mnie z żoną dwukrotnie ok.12 w nocy i to jeszcze wracających z imprezki i to na rauszu i ....nic.Wylegitymowali,przypomnieli o godzinie milicyjnej.Normalne pytania..dowcipy i ....nic.Jednej nocy-też godzina policyjna do mocno wystraszonej żony-przy patrolu milicyjno-wojskowym pozwoliłem sobie na odzywkę:Dokąd mnie prowadzisz ślepcze/żona i generał chodzili w okularach no i co ...i nic.Nie aresztowali,nie spałowali,żdnego sądu,kolegium-nic. Panie Witaszczyk..Spytam się za Kaczyńskim..Jak żyć...Ale nie martwmy się panie Witaszczyk.My sie przyznajemy.Gorzej ma Kaczyński.Siedział z mamusią pod stołem,nie był w Solidarności,ani internoeanym.A teraz co...Za chwilę "przeskoczy płot"
Pozdrawiam,choć wcześniej często nie zgadzałem się z Panem

k
ksantypa_222

"Z opozycji można się wylizać" - Stanisław Jerzy Lec

Dodaj ogłoszenie