MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Nie zostawimy klubów w potrzebie - mówi Adam Kaźmierczak, szef Łódzkiego Związku Piłki Nożnej

Dariusz Kuczmera
Dariusz Kuczmera
Ludzie ŁKS Krzysztof Przytuła, Tomasz Salski, dyrektor Szkoły Gortata Michał Feter i prezes ŁZPN Adam Kaźmierczak
Ludzie ŁKS Krzysztof Przytuła, Tomasz Salski, dyrektor Szkoły Gortata Michał Feter i prezes ŁZPN Adam Kaźmierczak Krzysztof Szymczak
Piłka nożna. Rozmawiamy z prezesem Łódzkiego Związku Piłki Nożnej Adamem Kaźmierczakiem.

Co nas czeka w łódzkiej piłce? Czy w kwietniu odbędzie się spotkanie, na którym zapadnie decyzja, że gramy? Jak to będzie wyglądać?
Zdrowie i bezpieczeństwo jest najważniejsze. My nie jesteśmy w stanie powiedzieć, w jakim stopniu będzie ewaluowała ta sytuacja. Na chwilę obecną ta uchwała PZPN, która została podjęta w miniony czwartek, określa, że do 29 marca wszystkie rozgrywki są zawieszone w niższych klasach. W mojej ocenie to bardzo słuszna decyzja. Zakładam, że przed niedzielą 29 marca trzeba będzie się spotkać, czy też zorganizować telekonferencję, by podjąć uchwałę, co dalej.

Jakie Pan przewiduje scenariusze?
Liczba ludzi zakażonych rośnie. Realnie oceniając rozpoczęcie rozgrywek na początku kwietnia moim zdaniem nie wchodzi w grę.

Kiedy spodziewa się Pan wznowienia rozgrywek? Maj?
My już policzyliśmy sobie, że na szczeblach wojewódzkich, jeżeli udałoby się rozpocząć rozgrywki pod koniec kwietnia, to zupełnie spokojnie do 30 czerwca zdążymy wszystkie rozgrywki przeprowadzić. Wiadomo, że w trzeciej lidze do rozegrania jest 16 kolejek, w czwartej – siedemnaście. To jest ta najważniejsza liczba. W pozostałych klasach rozgrywkowych dwanaście czy trzynaście terminów zupełnie spokojnie się znajdzie w weekendy i środy. Wiadomo, że trzecia czy czwarta będą musiały grać w środy. Mamy jeszcze rozgrywki o Puchar Polski. Myślę, że jeżeli tylko będzie możliwość kontynuacji gry, znajdziemy rozwiązanie.

Ma Pan spodziewane sygnały od mniejszych klubów, że ich sponsorzy się wycofują?
Tutaj będzie jeden bardzo poważny problem. Wiadomo, że w klubach niższych klas gros to są sponsorzy, których ja nazywam „sponsorzy ad hoc. Co miesiąc wpłacają określoną sumę pieniążków. Tam nawet nie ma często jakichś umów. To jest na zasadzie pewnego układu towarzyskiego, koleżeńskiego. Ci ludzie przekazują pieniądze na funkcjonowanie klubów w niższych ligach.

I sami będą mieć kłopoty...
Skutki gospodarcze z powodu koronawirusa będą trudne do oszacowania. Wiadomo, że wychłodzenie gospodarki musi nastąpić. I teraz ci sami sponsorzy, którzy nawet by chcieli przekazywać do klubu jakieś środki będą sami potrzebowali wsparcia, bo trzeba zapłacić pracownikom, trzeba kupić jakiś towar, utrzymać płynność finansową w firmach, którymi zarządzają. I tu może być bardzo poważny problem z pozyskaniem środków na finansowanie klubów. Wiadomo, że wszystkie kluby w niższych ligach w gruncie rzeczy utrzymują się z pieniążków samorządowych. Dotacje stanowią 50, 60 procent budżetów klubów, a nawet więcej. I ważne jest, by samorządy, mimo własnych problemów, nie zapomniały o sporcie. Bo odcięcie kroplówki samorządowej plus wycofanie się sponsorów może doprowadzić do tego, że ta sytuacja będzie bardzo trudna.

A w klasach wyższych?
Jeżeli chodzi o ligi wyższe, tam już pojawiają się umowy między piłkarzami a klubem. Pojawia się kwestia odpowiedzialności zawodników. Nie może być tak, że rozgrywki na razie się nie toczą, zawodnicy nie trenują, a jednocześnie za moment wystąpią do klubów z roszczeniem o zapłatę wynagrodzeń za ten okres. Tutaj będzie potrzebna pewnego rodzaju solidarność wszystkich, którzy są wokół piłki skupieni.

Kluby ekstraklasy patrzą błagalnym wzrokiem w stronę PZPN, małe kluby szukają ratunku w ŁZPN?
Nie chcę się wypowiadać w imieniu PZPN. Wszyscy będziemy musieli odpowiedzialność wziąć na siebie w miarę możliwości, żeby klubowi pomóc. My też będziemy się zastanawiali, w jaki sposób tym klubom pomóc. Na pewno o klubach nie zapomnimy. Jest kwestia zwolnienia z opłat związanych z udziałem w rozgrywkach. To wszystko będzie przedmiotem analizy. Ale teraz musimy zrobić wszystko, by przyzwyczaić się do życia w innych realiach. Już nic nie będzie takie samo.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Wojciech Łobodziński, trener Arki Gdynia: Karny był ewidentny

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na dzienniklodzki.pl Dziennik Łódzki