MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Nie żyje franciszkanin z Łodzi. Zginął w tragicznym wypadku

Anna Gronczewska
Anna Gronczewska
Ojciec Zbigniew Rek zginął w wypadku koło Bodzentyna
Ojciec Zbigniew Rek zginął w wypadku koło Bodzentyna Facebook/policja
Nie żyje franciszkanin ojciec Zbigniew Rek. Pracował w Łodzi. Podczas urlopu w rodzinnych stronach został potrącony przez samochód. Po kilku godzinach zmarł w szpitalu.

Pracował w Łodzi

Ojciec Zbigniew Rek miał 56 lat. Święcenia kapłańskie przyjął w 1994 roku. Pracował między innymi w Smardzewicach koło Tomaszowa Mazowieckiego, a także w łódzkich parafiach franciszkańskich. Kilka lat był wikariuszem parafii Matki Boskiej Anielskiej przy ul. Rzgowskiej. Proboszczem jest tam ojciec Piotr Kleszcz prowadzący znany w całym kraju Mały chór wielkich serc. Ostatnio pracował w klasztorze franciszkanów przy ul. Kreciej w Łodzi.

Pojechał do mamy

Ojciec Zbigniew Rek pojechał w rodzinne strony w okolice Bodzentyna, by odwiedzić mamę. Tam wsiadł na rower. Do tragedii doszło w poniedziałek, 20 maja, po godzinie 10.00 w miejscowości Orzechówka w gminie Bodzentyn.

- 38-letni trzeźwy kierowca seata jadący w kierunku Bodzentyna podczas manewru wyprzedzania potrącił 56-letniego rowerzystę – tak opisuje młodszy aspirant Małgorzata Perkowska-Kiepas, rzecznik prasowy komendanta miejskiego policji w Kielcach.

Rowerzystą był ojciec Zbigniew Rek. Franciszkanina zabrano do szpitala w Skarżysku Kamiennej. Niestety tam po kilku godzinach zmarł.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Ślubowanie olimpijczyków - wywiad Przemysław Zamojski

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na dzienniklodzki.pl Dziennik Łódzki