Niechętnie płacimy kartami, wolimy gotówkę. Banki proponują:...

    Niechętnie płacimy kartami, wolimy gotówkę. Banki proponują: To może telefonem?

    Joanna Pieńczykowska

    Polska

    Aktualizacja:

    Polska

    Sześć banków, wśród nich takie giganty, jak: PKO BP, BZ WBK czy BRE, porozumiało się w sprawie stworzenia wspólnego, jednolitego systemu płatności mobilnych, tj. przy wykorzystaniu przenośnych telefonów komórkowych, smartfonów czy tabletów. Ale niełatwo będzie przekonać Polaków.
    Porozumienie zawarły: PKO BP, BZ WBK, BRE, ING Bank Śląski, Millennium i Alior. Oczekują, że dołączą kolejne banki. - Już w obecnym składzie reprezentuje ok. 16 mln klientów - mówi Halina Kochalska, analityk firmy Open Finance.

    Plan zakłada, że jednolity dla wszystkich banków system ruszy jeszcze przed świętami Bożego Narodzenia. Wzorem ma być standard płatności zastosowany w systemie IKO, który od marca wdrożył największy polski bank PKO BP i wdraża wspólnie z firmą eService - agentem rozliczeniowym transakcji mobilnych.

    PKO nazywa IKO bankowością mobilną czwartej generacji. W jednej aplikacji zawarto funkcje bankowe (sprawdzanie salda, historii rachunku, przelewy) i płatnicze (płacenie za zakupy w sklepach tradycyjnych i internetowych, wypłaty z bankomatów, przelewy na numer telefonu czy generowanie czeków do użycia offline). Aplikacja jest dostępna nie tylko na smartfony, ale także na telefony starszej generacji. - Z IKO korzysta obecnie 40 tys. osób, wykonały one prawie 70 tys. transakcji na kwotę ponad 16 mln zł - chwali się PKO BP.

    Bank przekonuje, że transakcja jest bardziej bezpieczna niż przy użyciu standardowej karty. Zabezpieczeniem są podwójne kody - tradycyjny czterocyfrowy PIN i generowany na zaledwie 2 minuty sześciocyfrowy IKO. I to one mają przekonać Polaków do transakcji mobilnych.
    W praktyce traksakcja wygląda tak: klient informuje sprzedawcę, że chce zapłacić w systemie IKO i PIN-em uruchamia aplikację płatności mobilnej w swoim telefonie. Na ekranie pojawia się sześciocyfrowy kod IKO, ważny tylko dwie minuty. Kod należy wprowadzić na klawiaturze terminalu i potwierdzić transakcję w telefonie.

    Podobnie będzie wyglądać operacja płatności w innych bankach. - Każdy bank opracuje jednak swoją, osobną aplikację do płatności mobilnych na telefony swoich klientów. Przyjazność oprogramowania ma być jednym z elementów konkurencji - wyjaśnia Halina Kochalska, analityk firmy Open Finance.

    Opracowywany standard płatności mobilnych miałby służyć nie tylko do płatności w sklepach, hotelach czy na stacjach benzynowych, ale również do wypłat gotówki z bankomatów, dokonywania płatności rachunków za prąd, gaz czy telefon. - Można będzie również przelewać pieniądze na inne konto bankowe, posługując się zamiast numerem konta numerem telefonu, tak jak robią to już między sobą użytkownicy IKO. Możliwe ma być także płacenie za bilety komunikacji miejskiej i postoje na parkingach - wylicza zalety Kochalska.

    Bankowcy nie ukrywają, że głównym celem przedsięwzięcia jest skłonienie Polaków do korzystania na większą skalę z płatności bezgotówkowych. Bo z kart płatniczych korzystamy niechętnie: mamy ich w portfelach niemal 34 mln, ale albo leżą w szufladach, albo przez znaczną część klientów wykorzystywane są głównie do wypłaty pieniędzy z bankomatów. - Jak wynika z ostatnich analiz NBP, na sto dokonywanych transakcji aż 82 regulowane są gotówką, jedynie 16 to płatności kartami, a dwie zamykane są przelewami - wylicza Kochalska.

    Eksperci nie mają wątpliwości: upowszechnienie płatności mobilnych przyniosłoby bankom ogromne korzyści: zwiększyłoby chęć zakładania kont, a tym samym zapewniłoby przyrost pieniędzy na depozytach, przyniosłoby znaczne oszczędności.
    Dałoby też bankom większą wiedzę na temat zachowań klientów.

    Czytaj treści premium w Dzienniku Łódzkim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze (3)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Od kiedy?

    Michał (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 17 / 21

    Serio wolimy płacić gotówką? Ja w swoim portfelu mam nigdy nie więcej niż 10zł. Za wszystko i wszędzie (nawet na wsiach) płace kartą. Zapasowe 10 zł jest po to abym nie umarł z pragnienia latem...rozwiń całość

    Serio wolimy płacić gotówką? Ja w swoim portfelu mam nigdy nie więcej niż 10zł. Za wszystko i wszędzie (nawet na wsiach) płace kartą. Zapasowe 10 zł jest po to abym nie umarł z pragnienia latem (tak na wszelki wypadek).
    Telefonem płaciłem (naklejka zbliżeniowa). Rewelacji w tym nie widzę. Równie często noszę ze sobą portfel i telefon. zwiń


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Endriu

    s (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 14 / 13

    to powodzenia z tymi kartami. Mógłbyś w zimie gdzieś na wsi stanąć w zaspach a jakiś chłopek by cię traktorem nie wyciągnął bo byś nie miał nawet na flaszkę. A kartę mógł byś sobie mógł wsadzić..

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    =REJESTRACJA POBYTU= TRASY!

    =ALINA (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 9 / 21

    KASJERKI STUDIUJĄ NAZWISKA?

    Polecamy

    Najlepsze prezenty dla kobiety na urodziny i imieniny

    Najlepsze prezenty dla kobiety na urodziny i imieniny

    Podziękuj bohaterom ze swojego regionu i wybierz patrona pociągu.

    Podziękuj bohaterom ze swojego regionu i wybierz patrona pociągu.

    Szamanie na ekranie - nowy program kulinarny

    Szamanie na ekranie - nowy program kulinarny