Niedoskonała to demokracja, ale demokracja

    Niedoskonała to demokracja, ale demokracja

    Marcin Darda

    Dziennik Łódzki

    Aktualizacja:

    Dziennik Łódzki

    Pamiętam 4 czerwca 1989 roku głównie z powodu kaca moralnego, bo dzień wcześniej nasza reprezentacja futbolistów przerżnęła gładko na Wembley z Anglikami 0:3. W tej materii nadzieje się nie zmieniły, nadal chcemy ograć Wyspiarzy, ale to oni ogrywają nas, no i mecze nadal komentuje Dariusz Szpakowski. Nie pamiętam ani wyborów, ani plakatu z Gary Cooperem. Średnio kojarzę, że dwa miesiące później był już rząd Tadeusza Mazowieckiego, potem padł berliński mur i Związek Radziecki. Widzę jednak, że to jest już zupełnie inny kraj.
    Marcin Darda

    Marcin Darda ©Grzegorz Gałasiński

    Oczywiście są tacy, którzy uważają - zresztą często nie bez racji - że jakość polskiej demokracji pozostawia wiele do życzenia, że państwo jest niesprawne, i wciąż jest go w państwie zbyt wiele.

    Nie mnie oceniać, czy Zbigniew Romaszewski miał prawo do ubiegania się o 240 tys. zł odszkodowania za bezprawne uwięzienie w czasach PRL. Ale przecież dostał je od Polski, którą wywalczył, w której był senatorem.

    Nie chcę też oceniać Wojciecha Gędka, pierwszego szefa łowickiej "Solidarności", który ostatnio odmówił przyjęcia Krzyża Wolności i Solidarności od prezydenta Komorowskiego. Powody są takie, że obecny prezydent usunął krzyż postawiony przez Polaków dla uczczenia pamięci jego poprzednika Lecha Kaczyńskiego, nie zdegradował też do stopnia szeregowego Wojciecha Jaruzelskiego, jak chcieli internowani z łowickiego więzienia, a zamiast tego zaprosił go na salony.

    Potrafię takie motywy zrozumieć. Ale potrafię je zrozumieć dlatego, że 4 czerwca 1989 przypadł chwilę po moich 14 urodzinach i większość życia spędziłem w kraju, który jeszcze uczy się demokracji, ale od PRL różni się diametralnie. Też mi się nie podoba ten paradoks, że stan wojenny uznano za zbrodnię, a winnych nie ma. Ale wiem, że jeszcze 30 lat temu od władzy poglądami różnić się nie można było. Dziś można odmówić przyjęcia orderu od prezydenta RP i nikt nikogo za to do więzienia nie pośle. To jest właśnie demokracja. Może mało, ale zawsze coś.

    Czytaj treści premium w Dzienniku Łódzkim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo