Nielegalne fotoradary? A co z mandatami?

Jolanta Baranowska, Agnieszka Jasińska
UKE kwestionuje legalność używania fotoradaru Multanowa 6F
UKE kwestionuje legalność używania fotoradaru Multanowa 6F Łukasz Kasprzak/archiwum Dziennika Łódzkiego
Łódzki fotoradar działał na częstotliwościach zarezerwowanych dla wojska. Bada to Urząd Komunikacji Elektronicznej. A co z mandatami wystawionymi na jego podstawie?

Straż miejska w Łodzi używała fotoradaru, który działał na częstotliwościach zarezerowanych dla wojska. Podobnie jest w przypadku straży w Pabianicach, Zgierzu, Ostrowach, Jeżowie i Piotrkowie Trybunalskim. Zastrzeżenia do tego modelu fotoradaru ma Urząd Komunikacji Elektronicznej. UKE wszczął postępowanie w sprawie wydania strażom decyzji zakazujących używania urządzeń pracujących na częstotliwości 34,0 GHz oraz 34,3 GHz. Czy w takim razie kierowca, który dostał mandat za wykroczenie zarejestrowane przez "nielegalny" fotoradar ma go zapłacić? Co z tymi, którzy karę już zapłacili? Mogą się od niej odwołać i dostaną zwrot pieniędzy?

- Zawiadomienia o wszczęciu postępowania wysłaliśmy do straży miejskich w: Łodzi, Pabianicach, Zgierzu, Ostrowach (wszystkie 10 sierpnia) oraz Jeżowie (12 maja) - wymienia Anna Lewandowska. - Zawiadomienie dla Straży Miejskiej w Piotrkowie Tryb. jest w przygotowaniu.

Do Urzędu Miasta Łodzi pismo prezesa UKE wpłynęło 17 sierpnia.

- Komendant straży podjął decyzję o nienaprawianiu urządzenia i niewystawianiu go na ulice do czasu zakończenia postępowania - mówi Marcin Masłowski, rzecznik prezydenta Łodzi.

Tyle, że postępowanie zostało wszczęte przez UKE już ponad dwa miesiące temu, pod koniec maja. Okazuje się, że straże miejskie miały lub mogły mieć wiedzę na ten temat. Na przykład zgierska straż miejska sama, 21 maja wysłała pismo do UKE z prośbą o udostępnienie częstotliwości dla używanego przez nich fotoradaru. Dostała pismo, że Urząd Komunikacji Elektronicznej przedłuża czas na udzielenie odpowiedzi do 30 czerwca. To zbiegło się z informacją o wszczęciu postępowania przez prezesa UKE. Jednak Straż Miejska w Zgierzu nie schowała urządzenia do szafy. Od 1 czerwca do 18 sierpnia wystawiła 113 mandatów na sumę ponad 10 tys. zł. Jednak strażnicy poprosili prawników z Urzędu Miasta w Zgierzu o opinię w sprawie konsekwencji wystawionych mandatów w związku z postępowaniem UKE.

A łódzka straż miejska? Leszek Wojtas, zastępca naczelnika w straży najpierw twierdził, że wprawdzie w maju wpłynęło do nich zapytanie z UKE jakiego fotoradaru używają, ale po ich odpowiedzi, że jest to Multanova 6F (do której są zastrzeżenia) nikt się już nie odezwał. Straż miała używać urządzenia nadal. Miała. W końcu przez łódzkie media informowała mieszkańców, gdzie stanie fotoradar - zarówno w czerwcu, jak i w lipcu i sierpniu. Tymczasem po kolejnym telefonie od nas strażnicy przyznali, że od 21 maja fotoradar... nie zrobił ani jednego zdjęcia. Miał być zepsuty. Dlaczego mimo to strażnicy okłamywali łodzian twierdząc, że fotoradar kontroluje prędkość ich aut? Tłumaczą się, że cały czas liczyli, że uda się go szybko naprawić.

Druga strona medalu jest taka, że samo wszczęcie postępowania przez UKE nie są jeszcze decyzją administracyjną zakazującą używania urządzeń. Ale są straże miejskie w Polsce, które na wszelki wypadek zrezygnowały na czas trwania postępowania w UKE z używania fotoradarów, np. ta z Wrocławia.

A co z tymi, którzy zostali złapani przez fotoradary będące pod lupą UKE? Mają płacić mandaty? Mecenas Piotr Kaszewiak twierdzi, że w przypadku mandatu wystawionego na podstawie "nieprawidłowego fotoradaru" należy odmówić jego przyjęcia. Po skierowaniu sprawy do sądu z łatwością wykażemy nasze racje wskazując na użyte przez straż urządzenie. Problem jest w przypadku osób, które ukarano w przeszłości, a dziś dowiedziały się, że niesłusznie. Tu pojawia się potrzeba wzruszenia prawomocnego mandatu. Można próbować powołać się na przepis, który przewiduje uchylenie prawomocnego mandatu, jeżeli grzywnę nałożono za czyn niebędący czynem zabronionym jako wykroczenie.

Współpraca: LOS

Zobacz też:

Są tacy, którzy fotoradarów się nie boją. W 2014 roku do kosza trafiło aż 135 tys. mandatów. Źródło: TVN24/X-news

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie