Niemieckie pociski w lasach. Zamiast ładunku wybuchowego, w...

    Niemieckie pociski w lasach. Zamiast ładunku wybuchowego, w środku były ulotki [ZDJĘCIA]

    Michał Meksa

    Dziennik Łódzki

    Aktualizacja:

    Dziennik Łódzki

    Niemieckie pociski w lasach. Zamiast ładunku wybuchowego, w środku były ulotki [ZDJĘCIA]
    1/10
    przejdź do galerii

    ©Jarosław Kosmatka

    Czy pocisk może służyć nie do zabijania, ale do przeciągania wroga na swoją stronę? Tak. Zamiast ładunku wybuchowego, wystarczy umieścić w nim propagandowe ulotki.
    Takie praktyki w czasie II wojny światowej stosowali zarówno alianci jak i Niemcy. Saperzy, oczyszczający z niewybuchów las w Gałkowie, odkryli hitlerowskie "pociski propagandowe". Znaleźli w nich jeszcze autentyczne ulotki, skierowane do rosyjskich żołnierzy.

    "Co mówią twoi koledzy" - taki zbiorczy tytuł noszą ulotki odnalezione w pociskach. Znajdują się w nich relacje rosyjskich żołnierzy, którzy mieli trafić do niemieckiej niewoli.
    Opowiadają o tym, jak dobrze im się żyje i jak świetnie są traktowani. Pod rosyjskim tekstem umieszczona jest "przepustka do niewoli", która miałaby posłużyć czerwonoarmistom, którzy chcą się poddać.

    Znajduje się na niej zachęta do wstępowania do rosyjskich oddziałów w niemieckiej armii. "Jednak przepustka nie jest konieczna, by dostać się do niewoli" - czytamy na ulotce. - "Wystarczy iść z podniesionymi rękami w kierunku niemieckich linii i krzyczeć Stalin kaput!". Na odwrocie ulotki, jej autorzy umieścili zdjęcia, pokazujące jak dobre może być życie w niewoli.

    Właśnie takie druki ładowane były do stalowych pocisków, które wystrzeliwali Niemcy. Rozsypywały się za linią frontu po stronie Rosjan, tak, aby czerwonoarmiści mogli je czytać.

    Niemcy wystrzeliwali "pociski propagandowe" ze swoich 105 mm haubic. Zaprojektowali nawet specjalne pociski, służące tylko do celów propagandy. Ze względu na swoją barwę, nosiły nazwę "Weiss-Rot Geschoss". Istniała też rakieta na paliwo stałe, wykorzystywana do rozrzucania ulotek za liniami wroga.

    Propagandy w takiej formie nie rozpowszechniali tylko hitlerowcy. Rosjanie używali do tego m.in. 82 mm moździerzy. Radzieckie ulotki, mające skłonić Niemców do poddania się, miały podobną treść jak te, wystrzeliwane przez hitlerowców. Podobnie postępowali też Anglicy i Amerykanie. Ci pierwsi do rozpowszechniania swoich materiałów propagandowych używali 25-funtowych armat, drudzy 105 i 155 mm haubic.

    Co ciekawe, II wojna światowa nie była ostatnim konfliktem zbrojnym, w którym użyto tego rodzaju chwytów propagandowych. Wydrukowane po arabsku ulotki, wzywające do poddania się, wojska koalicji zrzucały na irackie linie, podczas pierwszej wojny w Zatoce Perskiej.


    Damy ci więcej - zarejestruj się!

    Czytaj treści premium w Dzienniku Łódzkim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze (2)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    pytanko

    ciekawski (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 119 / 98

    a ile teraz taki pocisk jest warty??

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Zapytajcie w WKU o przydziały mobilizacyjne łodzian do obsługi rakiety propagandowej.

    xxx (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 108 / 109

    Jeśli nie jest to już tajemnicą to dowiecie się o naszych rodzimych wynalazkach wydziałów politycznych.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo