Nasza Loteria SR - pasek na kartach artykułów

Nieruchomości dla Muzeum Dzieci Polskich, współprowadzenie Muzeum Książki Artystycznej

Dariusz Pawłowski
Dariusz Pawłowski
Wicepremier Piotr Gliński oraz Mikołaj Pawlak, rzecznik praw dziecka zwiedzają otwartą wczoraj wystawę w tymczasowej siedzibie Muzeum Dzieci Polskich
Wicepremier Piotr Gliński oraz Mikołaj Pawlak, rzecznik praw dziecka zwiedzają otwartą wczoraj wystawę w tymczasowej siedzibie Muzeum Dzieci Polskich Grzegorz Gałasiński
Minister kultury, prof. Piotr Gliński, ogłosił w środę 28 grudnia w Łodzi zakup nieruchomości na potrzeby Muzeum Dzieci Polskich oraz współprowadzenie przez resort Muzeum Książki Artystycznej.

Muzeum Dzieci Polskich - ofiar totalitaryzmu. Niemiecki nazistowski obóz dla polskich dzieci w Łodzi (1942-1945) zostało utworzone w czerwcu ubiegłego roku i obecnie gości w kamienicy przy ul. Piotrkowskiej 90. W środę 28 grudnia jednak zostały podpisane akty notarialne dotyczące pozyskania na potrzeby placówki trzech nieruchomości. Zakup sfinansowało Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego.

Główna siedziba Muzeum Dzieci Polskich powstanie zatem w dwóch budynkach mieszczących się na terenie dawnego niemieckiego obozu koncentracyjnego dla polskich dzieci przy ul. Przemysłowej. Jedną z nieruchomości jest tzw. Verwaltung przy ulicy Przemysłowej 34 - budynek dawnej komendantury obozu będzie miejscem przeznaczonym do ekspozycji stałej. Druga nieruchomość mieści się przy ul. Przemysłowej 29. W jej pobliżu znajdował się obozowy karcer. Trzecia pozyskana przez Muzeum nieruchomość znajduje się w parku dworskim w Dzierżąznej w gminie Zgierz, gdzie mieściła się dawna wozownia. Budynek w czasie niemieckiej okupacji znajdował się nieopodal siedziby Heinricha Hansa Fugego, zastępcy komendanta Camillo Ehrlicha w obozie przy ul. Przemysłowej, a następnie kierownika filii w Dzierżąznej. W budynku powstanie oddział placówki z wystawami stałą i plenerową.

- Dwie nieruchomości przy ulicy Przemysłowej na siedzibę stałą muzeum zakupiliśmy, a nieruchomość w Dzierżąznej otrzymujemy w postaci darowizny od gminy Zgierz - wyjaśnił wicepremier Piotr Gliński. - Miasto Łódź zobowiązało się też do przekazania trzech działek, które są konieczne do tego, aby instytucję zlokalizować na terenie dawnego obozu. Mam nadzieję, że szybko i sprawnie będziemy mogli przenieść Muzeum do docelowej siedziby

.

Polen-Jugendverwahrlager der Sicherheitspolizei in Litzmannstadt został utworzony przez okupacyjne władze niemieckie 1 grudnia 1942 roku, a pierwsi mali więźniowie zostali przetransportowani do niego już 11 grudnia. Mija właśnie zatem osiemdziesiąt lat od tych wydarzeń.

- To instytucja potrzebna nam wszystkim - dodał minister kultury. - Spełniamy obowiązek wobec więźniów obozu i osób, które cierpiały i straciły w nim życie, ale także wobec pamięci historycznej przyszłych pokoleń.

Dyrektor Muzeum Dzieci Polskich, dr Ireneusz Piotr Maj, zwrócił uwagę, że kiedy powstanie stała siedziba, instytucja będzie mogła rozszerzyć swoją działalność.

- Państwo polskie po raz kolejny ocala od zapomnienia fragment naszej strasznej historii z okresu II wojny światowej - pokreślił dyrektor placówki. - Zamierzamy prowadzić bogatą działalność, także edukacyjną.

W środę 28 grudnia przy ul. Piotrkowskiej 90 otwarta została wstrząsająca wystawa multimedialna „Mamo, czemu nie przyjeżdżasz? Listy dzieci z obozu na Przemysłowej”. Ekspozycja powstała w oparciu o korespondencję obozową małych więźniów; listy pisane przez dzieci do rodziców, bez świadomości, że ci już nie żyją lub zostali osadzeni w obozach koncentracyjnych. „Proszę o trochę szarego mydła i łyżkę, bo nie mam czym jeść”, „napiszcie do mnie parę słów”, „dlaczego Mamusia tak długo nie przyjeżdża na widzenie” - czytamy w tych listach. Przepełnione tęsknotą i rozpaczą, mimo cenzury, druzgoczą obrazem piekła na ziemi, na jakie ich młodzi autorzy zostali skazani.

W najbliższym czasie mają być rozpisane konkursy na koncepcję architektoniczną i wystawienniczą siedziby stałej Muzeum. Po ich rozstrzygnięciu będzie można przystąpić do realizacji inwestycji.

- Ciągle staramy się pozyskiwać rozmaite dokumenty dotyczące obozu - wyjaśnia dyrektor Ireneusz Piotr Maj. - Jednak artefaktów, którymi posługiwały się dzieci w obozie, pozostało bardzo mało. Rejestrujemy natomiast wspomnienia żyjących byłych więźniów obozu. Co więcej, robimy to kilkakrotnie, by pewne rzeczy weryfikować, a inne wzbogacać.

Także w środę 28 grudnia została podpisana umowa pomiędzy fundacją Correspondance des Arts a Ministerstwem Kultury i Dziedzictwa Narodowego o współprowadzeniu istniejącego od 1993 roku Muzeum Książki Artystycznej, mieszczącego się w willi Henryka Grohmana przy ul. Tymienieckiego 3 w Łodzi. W wyniku porozumienia, z dniem 1 stycznia 2023 roku powstaje nowa instytucja kultury o nazwie Muzeum Książki Artystycznej, a na pełniącą obowiązki dyrektora placówki powołana została prof. Jolanta Ewa Rudzka-Habisiak, była rektor Akademii Sztuk Pięknych im. Władysława Strzemińskiego w Łodzi, artystka o międzynarodowej pozycji.

- Sfinalizowaliśmy wreszcie wieloletni proces rozwiązania instytucjonalnego problemu Muzeum Książki Artystycznej - zauważył minister Piotr Gliński. - Powołujemy nową instytucję, współprowadzoną przez fundację, która dotychczas na swoich barkach niosła tę instytucję oraz polskie państwo, reprezentowane przez Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Efektem umowy będą możliwość przeniesienia wieczystej dzierżawy nieruchomości, w której znajduje się muzeum na rzecz nowo powołanej instytucji i istotne wspieranie funkcjonowania placówki. Konieczny jest bowiem remont generalny budynku oraz poczynienie niezbędnych inwestycji. Na utrzymanie Muzeum z budżetu państwa przeznaczane będą ponad dwa miliony złotych rocznie.

Jeszcze niedawno Muzeum stworzonemu przez Janusza i Jadwigę Tryznów groziła likwidacja. - Cieszę się, że udało się doprowadzić do końca coś, co było bardzo trudne z punktu widzenia prawno-instytucjonalnego - zapewnił wicepremier. - To była nieruchomość należąca do skarbu państwa, we władaniu miasta, z uwagi na zaszłości zadłużona na ponad 30 milionów złotych w Zakładzie Ubezpieczeń Społecznych, miała też swoje zobowiązania wobec miasta. Udało się, dzięki porozumieniu z oboma podmiotami, długi znieść, co umożliwiło przekształcenie.

Jadwiga Tryzno, prezes zarządu fundacji Correspondance des Arts nie ukrywała radości. - Mamy za sobą dziesięciomięczny okres narzeczeństwa, który kończy się ślubem - żartowała. - Muzeum zyskuje niebagatelne możliwości rozwoju. Przed nami teraz inwentaryzacja kolekcji Muzeum, chcemy także przystąpić do remontu zabytku, w którym się mieścimy. Planujemy nie tylko ekspozycje związane ze sztuką książki, ale również koncerty, zajmować się będziemy powiększaniem naszych zbiorów. Bardzo istotne będzie dla nas prowadzenie warsztatów, służących zarówno artystom, jak i amatorom, podczas których będzie można korzystać z urządzeń, które posiadamy. Naszym celem jest zachowanie historycznej wartości siedziby muzeum i jego kolekcji, ale też służenie współczesności.

Prof. Jolanta Ewa Rudzka-Habisiak, która odebrała wczoraj nominację na p.o. dyrektora placówki nie kryła poruszenia. - Muzeum jest miejscem kultowym i zrobię wszystko, by takim pozostało - powiedziała.

Muzeum Książki Artystycznej jest instytucją, która gromadzi książki artystyczne, matryce, czcionki, maszyny i urządzenia drukarskie oraz pielęgnuje umiejętności ich remontu i obsługi. Teraz będzie też nosić imię Emilie i Zbigniewa Brzezińskich, artystki i dyplomaty, którzy 1 października 1993 roku otwierali łódzkie muzeum.

- Oboje zrobili wtedy wiele dla łódzkiego środowiska artystycznego - przypomniała Jadwiga Tryzno. - Pani Emilie Brzezińska była dobrym duchem fundacji Konstrukcja w Procesie, od której wiele się nauczyliśmy. Potem się okazało, że pan Zbigniew Brzeziński był również artystą, konferencyjnym, bo podczas wielu ważnych konferencji i spotkań rysował. Dzięki małżonce te rysunki się zachowały i otrzymaliśmy je, aby zrobić z nich książkę, wraz z publicystyką Zbigniewa Brzezińskiego.

Muzeum Książki Artystycznej to nie tylko instytucja unikalna w skali krajowej, a nawet światowej, ale też wyjątkowo kreatywna. Jej zbiory są nieocenione, projekty niebanalne, a duch nieprzenikniony. Oddech i nowe możliwości, które teraz zyskuje, wzbogacają także charakter Łodzi.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Jak się pozbyć gniewu? Jest prosty sposób!

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na dzienniklodzki.pl Dziennik Łódzki