Niezwykła „Rutka” wkracza na scenę Teatru Arlekin w Łodzi

Dariusz Pawłowski
Dariusz Pawłowski
Grzegorz Gałasiński
Spektakl „Rutka”, na podstawie książki Joanny Fabickiej, będzie miał premierę w sobotę na scenie łódzkiego Teatru Lalek Arlekin im. Henryka Ryla. Widowisko było już jednak pokazane kilkadziesiąt razy między innymi w szkołach.

Projekt został zwycięzcą organizowanego przez Instytut Teatralny IV Konkursu im. Jana Dormana na produkcję spektaklu prezentowanego w szkołach, a dającego młodym widzom możliwość nowego spojrzenia na miasto, w którym żyją. Powieść Joanny Fabickiej - wyróżniona w 2016 roku nagrodą literacką polskiej sekcji IBBY - w poetycki, surrealistyczny i nie pozbawiony poczucia humoru sposób przybliża czytelnikowi obraz życia w getcie w Łodzi. Bohaterką opowieści jest współczesna dziewczynka, dziesięcioletnia Zosia, mieszkająca na łódzkich Bałutach. Dziecko spędza wakacje w domu pod opieką ekscentrycznej ciotki Róży i zaczyna poznawać miasto z innej perspektywy, dzięki dziwnej przyjaźni z nową koleżanką, Rutką.

Autorką scenariusza i reżyserką spektaklu jest Karolina Maciejaszek. - Spektakl jest adaptacją niezwykłej powieści, bo dotykającej trudnej historii Łodzi, jednocześnie nie epatującej dosłownością - podkreśla artystka. - Autorka uczy nas empatii, doświadczenia obcego, przygotowuje do odczucia strachu, osamotnienia, zarazem nie próbuje nachalnie edukować. To poetycka powieść, odwołująca się do wyobraźni.

Scenografię przygotowała Marika Wojciechowska, muzykę - Piotr Klimek. Występują: Teresa Kowalik, Katarzyna Pałka, Wojciech Stagenalski i muzyk Maciej Kuczyński.

- Prezentowaliśmy ten spektakl w szkołach, w bardzo bliskim kontakcie z dziećmi i mieliśmy obawy, że nie będą się angażować - zauważa Teresa Kowalik, wcielająca się w Zosię. - Tymczasem zaskoczyło nas jak mocno emocjonalnie i głęboko dzieciaki „wchodziły” w przedstawienie. Po pokazach dzieci pisały nawet do nas listy i były one bardzo rozczulające. Moja postać przechodzi pewną przemianę od nieco sztywnej dziewczynki w koczku do otwartej na dzikie, radosne życie. I dostałam list: „Dziękuję ci Zosiu, że zmieniłaś poglądy i że byłaś taką dobrym przyjacielem”... Dzieci śmieją się, płaczą, kibicują nam i zaprzyjaźniają się z nami. To było poruszające.

Pokazom towarzyszyły warsztaty, które być może - przynajmniej w częściowej formie - zostaną również przeniesione do teatru. - Pomiędzy pokazami kryłam się za parawanem i podsłuchiwałam rozmowy edukatorek z dziećmi - opowiada Katarzyna Pałka, czyli Rutka. - Często byłam wzruszona otwartością dzieci, tym, jak uważnie oglądały spektakl, że dostrzegały naprawdę drobne rzeczy.

Wojciech Brawer, dyrektor „Arlekina”, dodaje, że elementem warsztatów był spacer po Bałutach. - Pewnego razu doszliśmy do miejsca, gdzie farbą zaznaczone jest miejsce, w którym zaczynało się getto. Jedna z dziewczynek powiedziała poruszona: „jej, ja to widzę pierwszy raz, a mieszkam tu obok”...

Bon na kulturę. Do wydania 400 euro!

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Teatr Żydowski "Arlekin" w Łodzi

G
Gość

http://akulturalgbtq.pl/wp-content/uploads/2018/07/aaakulturalnik_sistrum_CzarneSzmaty.pdf

G
Gość

Znowu żydzi

Dodaj ogłoszenie