Nocny pożar na os. Słonecznym w Szczecinie! Zginęła jedna osoba. Trwa ustalanie przyczyn pożaru

Leszek Wójcik
Leszek Wójcik
Na razie nie jest znana przyczyna wybuchu pożaru. Policja cały czas to wyjaśnia.
Na razie nie jest znana przyczyna wybuchu pożaru. Policja cały czas to wyjaśnia. Katarzyna Świerczyńska
W mieszkaniu przy ul. Lnianej na os. Słonecznym w Szczecinie wybuchł w nocy pożar - spłonęło całe mieszkanie na drugim piętrze. Nie żyje mieszkająca w nim kobieta.

- To była chyba godzina pierwsza w nocy. Byłam w łazience i poczułam smród dymu. Jak wyszłam na klatkę, to już nie było nic widać. Straż kazała nam iść na balkon i siedzieć w kucki, bo ogień i dym buchał z dołu, wszystko strzelało. Bardzo się baliśmy. Potem siedzieliśmy owinięci w koce w aucie pod blokiem, dopiero po 4 rano strażacy robili pomiary i pozwolili nam wrócić do mieszkań - opowiadają mieszkańcy wyższych pięter.

W biurze prasowym KMP w Szczecinie dowiedzieliśmy się, że pożar wybuchł w jednym z wieżowców przy ul. Lnianej.

- Ze względu na podtrucie dymem sześć osób trzeba było przewieźć do szpitali. Jedna osoba, niestety zmarła.

Jak się dowiedzieliśmy, mieszkająca w mieszkaniu kobieta miała około 60 lat. Wśród poszkodowanych lokatorów jest 16-letnie dziecko. 37 osób ewakuowano do dwóch autobusów Zarządu Dróg i Transportu Miejskiego.

Na razie nie jest znana przyczyna wybuchu pożaru. Policja cały czas to wyjaśnia.

Od rana w całym bloku przy Lnianej 15 nie ma prądu i gazu. Media mają być ponoć przywrócone dopiero w niedzielę po południu.

Mieszkanie na drugim piętrze spłonęło doszczętnie. Jak mówią sąsiedzi, mieszkała tam samotnie starsza pani. Jak się dowiedzieliśmy, kobieta została znaleziona martwa w łazience, jednak wszystko wskazuje, że ogień został zaprószony w małym pokoju. Na ten moment specjaliści wykluczają podpalenie, nic na to nie wskazuje.

W mieszkaniu było bardzo dużo gazet i książek, co przyczyniło się do błyskawicznego rozprzestrzeniania ognia. Siła ognia była tak duża, że w jednym pokoju okno zostało wyrwane z futryn i spadło na trawnik przed blokiem. Cała klatka schodowa od drugiego piętra w górę jest czarna od sadzy.

Na miejscu pracowało 6 zastępów straży pożarnej. Akcja zakończyła się po 3 w nocy.

Mieszkańcy z niższych pięter mają kompletnie zalane mieszkania.

- Od nocy z latarką sprzątam. Wszędzie woda, w segmentach, ściany popękane… I taka tragedia… Szkoda kobiety… Rano o 7 ją zabierali, widziałam - mówi jedna z sąsiadek.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Stanisław Żaryn o ruchach prorosyjskich

Materiał oryginalny: Nocny pożar na os. Słonecznym w Szczecinie! Zginęła jedna osoba. Trwa ustalanie przyczyn pożaru - Głos Szczeciński

Komentarze 5

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
Zaparkowane pojazdy nie miały wpływu na uratowanie tej kobiety. Strażacy dojechali na rozwinięty już pożar. Nie ma żadnej różnicy czy rozwinęli 2 czy 3 odcinki węża do mokrego pionu. Nikt by i tak nie wszedł do płonącego w tym stopniu mieszkania ; ale teraz oczywiście wszyscy znawcy od pożarnictwa.
R
Roman Ziebiec
22 stycznia, 11:09, mieszkaniec:

Zaparkowane auta powinny w trybie pilnym zniknąć z uliczek dojazdowych do bloków przy ulicy Lnianej. Winni tego bałaganu organizacyjnego przed blokiem powinni zostać ukarani. W trybie pilnym powinno się wyznaczyć nowe miejsca parkingowe! np. od ulicy przelotowej w jodełkę lub wzdłuż szerokiego chodnika nad jeziorkiem słoneczne.

Dokładnie

J
Jan Borowy
To jest po prostu skandal!!! SKANDAL!!! Regionalny portal informuje o tragedii, stronę zapełnia sieczką w postaci wypowiedzi sąsiadów ale ANI SŁOWKIEM nie wspomina, że Straż nie mogła dojechać, bo ulica była zastawiona samochodami. Wielka szkoda, że spłonęło mieszkanie jakiejś starszej pani a nie kilku właścicieli auteczek ustawionych pod blokiem. Rozumu by to nie nauczyło ale zawsze satysfakcja. Ale o takich sprawach portal "GS24" nie pisze. "GS24" zajmują tak fundamentalne sprawy jak związek pomiędzy imieniem a wiernością czy studniówkowa zabawa. Kwestie organizacji systemu bezpieczeństwa osiedli widocznie są tak błahe, że nie ma się czym zajmować. Ponieważ admin zdejmuje moje posty więc czyta posty na forum. Może tą drogą "GS24" dowie się, że oprócz spraw tak ważnych, jak 20 lat temu wyglądał Szczecin są sprawy naprawdę ważne dla mieszkańców a o których władze dzielnicy zapomniały? Albo nie są w stanie problemu rozwiązać?
m
mieszkaniec
Zaparkowane auta powinny w trybie pilnym zniknąć z uliczek dojazdowych do bloków przy ulicy Lnianej. Winni tego bałaganu organizacyjnego przed blokiem powinni zostać ukarani. W trybie pilnym powinno się wyznaczyć nowe miejsca parkingowe! np. od ulicy przelotowej w jodełkę lub wzdłuż szerokiego chodnika nad jeziorkiem słoneczne.
m
mm
Smutna wiadomość, kiedyś mieszkałem w tym bloku, szkoda tej Pani. Pamiętam że kilka lat temu (ok 5 lat temu) spółdzielnia zdecydowała na bardzo nieprzemyślany zabieg który tłumaczono zapewnieniem bezpieczeństwa dróg pożarowych. Mianowicie wbito słupki metalowe wzdłuż chodnika, wzdłuż całego bloku od strony wejść na klatki schodowe. Ten zabieg miał na celu ograniczenie parkowania samochodów wzdłuż tego chodnika. Samochody naturalną koleją rzeczy parkowały odpowiednio wcześniej przy wąskich uliczkach osiedlowych i skrzyżowaniu tarasując tym samym dojazd dla służb takich jak np. straż pożarna, karetka czy śmieciarka. Zamiast wykonać prostą i tanią modernizację parkingu w jodełkę od ulicy Przelotowej do jeziorka, który znacznie zwiększył by pojemność istniejącego tam parkingu (jest tam obecnie parking równoległy do którego dla utrudnienia dosadzono pomiędzy autami drzew) spółdzielnia zdecydowała jeszcze bardziej zablokować i utrudnić parkowanie mieszkańcom przy ulicy Lnianej. Moim zdaniem prokurator powinien zapoznać się z głupimi decyzjami podjętymi przez spółdzielnie. Parking przed klatką wieżowca w którym wybuchł pożar jest na ok 20 aut. Miejsca na przygotowanie nowego i większego parkingu jest bardzo dużo, trzeba tylko chcieć go zrobić. Pamiętam że kiedyś rozmawiałem na ten temat z prezesem spółdzielni i zapewniał że mają taki zabieg w planach, tymczasem pozostało na wbiciu słupków i nasadzeniu nowych drzewek, tak aby przenieść zaparkowane samochody na uliczki dojazdowe. Według mnie tam gdzie jest na to miejsce spółdzielnia powinna zapewnić odpowiedni dojazd dla służb oraz zapewnić odpowiedni parking dla samochodów, a nie w jednym miejscu wbijać słupki i sadzić nowe drzewa, (nie usuwając przy tym starych niebezpiecznych - kilka lat temu stare drzewo na parkingu od ulicy przelotowej spadło na Volvo sąsiadki powodując zgniecenie dachu) przerzucając parkujące auta na wąskie dojazdowe uliczki. Może straż pożarna powinna audytować drogi dojazdowe do bloków wspólnie z władzami spółdzielni , a spółdzielnia powinna przygotować bezpieczne miejsca parkingowe?
Wróć na dzienniklodzki.pl Dziennik Łódzki
Dodaj ogłoszenie