Nowa książka Andrzeja Barta "Śmierć głośna, śmierć cicha". Thriller miejski z krwistej Łodzi

Dariusz Pawłowski
Dariusz Pawłowski
Andrzej Bart.
Andrzej Bart. Krzysztof Szymczak
Śmierć głośna, śmierć cicha to wyjątkowo łódzka książka, napisana przez wyjątkowego łódzkiego pisarza. I wydana przez najbardziej łódzkie z łódzkich wydawnictw.

Śmierć głośna, śmierć cicha

Andrzej Bart w świetnej formie. Napisał emocjonujący, barwny, wciągający od pierwszych stron thriller, w dodatku ujmująco wyzbyty pragnienia schlebiania jakimkolwiek modom, jedynie słusznym punktom widzenia na sposoby opisywania przedwojennej Łodzi, estetycznym naciskom współczesnych miejskich propagandzistów.

Śmierć głośna, śmierć cicha” jest powieścią - a nie zawsze to takie oczywiste - tak bardzo autorską i osobną, że lektura stanowi przyjemne poczucie obcowania z nareszcie świeżą gawędą na temat wielokulturowego dziedzictwa naszego miasta, a jednocześnie potrafi cieszyć indywidualnym i niestereotypowym potraktowaniem gatunkowych ram thrillera.

Do serdecznego traktowania wszelkich dobrych rad przyznaje się zresztą sam autor. Powieść w pierwotnej wersji była drukowana w tygodniku Angora. Andrzej Bart, na okładce publikacji, do tamtego przedsięwzięcia odniósł się tak: „Mój przyjaciel Daniel Czarewicz stwierdził, że rozmieniam się na drobne, pisząc w odcinkach coś tak nieistotnego jak thriller miejski. Odpowiedziałem, że robiłem to z przyjemnością”.

Wersja książkowa jest dowodem, że z tych „drobniaków” można było uskładać wcale pokaźny objętościowo i zasobny w robiące wrażenie pomysły pisarski kapitał, w którego kolejne rozdziały będziemy się rzucać niczym Sknerus McKwacz w górę monet zgromadzonych w swoim skarbcu.

Powieść zabiera czytelnika do Łodzi 1939 roku, w ostatnie miesiące niepodległej II Rzeczypospolitej. W mieście działa już niemiecka V kolumna, a za chwilę cały świat zostanie wywrócony do góry nogami, ulicą Piotrkowską zaś przejedzie kolumna samochodów z Adolfem Hitlerem w jednym z nich, witana entuzjastycznie przez zamieszkującą Łódź społeczność niemiecką.

Tymczasem w pełnym sprzeczności i ekonomicznych dysproporcji mieście rozgrywa się krwawa historii, w którą zaplątana jest trójka przyjaciół: piękna, niezwykle inteligentna Sonia, dziedziczka fabrykanckiej fortuny, córka Niemców osiadłych w Polsce; piekielnie uzdolniony, wzięty młody pisarz żydowskiego pochodzenia Wiktor, którego powieści w odcinkach w lokalnej gazecie czyta całe miasto oraz odważny i przebiegły komisarz policji, Michał Polak. Pewnego dnia na schody komisariatu ktoś podrzuca paczkę, w której znajdują się okrwawione części ludzkiego ciała.

Prowadzenia śledztwa w tej sprawie zostaje przydzielone Michałowi. Szybko dochodzi do kolejnych zbrodni, ofiarami mordercy padają młode kobiety, a wieść o jego brutalności i odcinanych kończynach błyskawicznie roznosi się po mieście. Na spanikowanych mieszkańców pada blady strach, przyjaciele wspierają Michała i robią wszystko, by pochwycić szaleńca i postawić go przed sądem.

Intryga jest wielowątkowa, nie brakuje niespodzianek i koniecznych zwrotów akcji, mimo zastosowania przez autora chwytu rodem z serialu o poruczniku Columbo - miano mordercy poznajemy bowiem już w pierwszej części powieści. Zaciekawienie ma budzić (i budzi) droga, którą dla jego ujawnienia przechodzą bohaterowie tej historii.

Śmierć głośna, śmierć cicha” imponuje doskonałym warsztatem pisarza, świetnie wymyślonymi, pełnokrwistymi postaciami, panowaniem nad wszystkimi wątkami, doskonale oddanym klimatem epoki, stylem oraz świadomymi zabiegami nawiązującymi do powieści z okresu międzywojnia - nawet tak obrazowo podkreślającymi różnicę między literaturą współczesną a ówczesną, jak brak tak modnych dzisiaj precyzyjnych opisów makabry, wulgaryzmów w każdym zdaniu i nawoływania do konieczności przemian obyczajowych.

Porywająca jest również dbałość autora o szczegół w opisie codzienności życia w Łodzi, w której pałacom i kamienicom, towarzyszyły robotnicza bieda, czy szemrane Bałuty. Wszystko się pięknie ze sobą miksuje, wzbogacone tak charakterystycznymi dla tego autora dystansem i szczyptą ironii.

Bohaterowie tej gęstej prozy żyją też w atmosferze nadciągającego zła, grozy, o której świat dotychczas nie miał pojęcia, przed którą nie potrafił się ochronić. To natomiast brzmi porażająco blisko...

Przeszło pięćset stronicową powieść „Śmierć głośna, śmierć cicha” wydał niezawodny Dom Wydawniczy Księży Młyn Michała Kolińskiego, specjalizujący się w publikacjach dotyczących polskich miast, ich historii, architektury, czy komunikacji. Na okładce książki, zaprojektowanej przez Sławomira Iwańskiego, znalazła się fotografia autorstwa Czesława Czaplińskiego

Andrzej Bart - „Śmierć głośna, śmierć cicha”, thriller, Dom Wydawniczy Księży Młyn

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Z gwiazdami - Irena Kamińska-Radomska - zajawka

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Wróć na dzienniklodzki.pl Dziennik Łódzki
Dodaj ogłoszenie