Nowe centrum biurowo-handlowe w "gotyckiej" fabryce...

    Nowe centrum biurowo-handlowe w "gotyckiej" fabryce Silbersteina przy Piotrkowskiej

    Wiesław Pierzchała

    Dziennik Łódzki

    Aktualizacja:

    Dziennik Łódzki

    Tak będzie wyglądało centrum Stara Fabryka w dawnej fabryce Markusa Silbersteina z 1896 roku
    1/5
    przejdź do galerii

    Tak będzie wyglądało centrum Stara Fabryka w dawnej fabryce Markusa Silbersteina z 1896 roku ©mat. prasowe

    Ożyje słynna, zabytkowa fabryka Markusa Silbersteina przy ul. Piotrkowskiej 250. Powstanie tam pierwsze w Łodzi centrum biurowo-handlowe. Inwestor zbuduje m.in. pawilon z parkingiem na dachu.
    Zabytkowa fabryka Markusa Silbersteina przy ulicy Piotrkowskiej zyska nową młodość. Piękny budynek z basztami po bokach nawiązuje do architektury gotyckiej i przypomina warownie średniowieczne. Teraz ma zyskać nową funkcjonalność. Powstanie tutaj centrum biurowe. Tuż za fabryką zostanie zbudowany parterowy pawilon z parkingiem na dachu.

    Trzeba będzie zburzyć hale fabryczne po zakładach dziewiarskich "Olimpia", które nie mają wartości zabytkowych ani historycznych.
    W ten sposób zostanie zagospodarowana ogromna (2,5 hektara) nieruchomość między ulicami Piotrkowską i Sienkiewicza. I właśnie od obu tych ulic będzie można wjechać na teren centrum, którego robocza nazwa to Stara Fabryka.

    Właścicielem terenu i inwestorem jest spółka Piotrkowska 250 Investment.

    - Obecnie trwają prace przy adaptacji fabryki na potrzeby centrum biurowego. Planujemy, że prace zostaną zakończone na przełomie pierwszego i drugiego kwartału 2016 roku i będzie to początkowy etap budowy pierwszego w Łodzi centrum biurowo-handlowego - wyjaśnia Maciej Łągiewczyk, prezes Piotrkowska 250 Investment.

    W drugim etapie inwestor rozpocznie wyburzanie hal pofabrycznych. W ich miejscu - w odległości około 8 metrów od murów zabytkowej fabryki - powstanie pawilon handlowy mający około 8 tysięcy metrów kwadratowych powierzchni użytkowej. Na jego dachu utworzony zostanie parking dla klientów.

    Są też plany, aby ulicę Tylną przedłużyć do ul. Piotrkowskiej. Prace przy przebudowie układu ulicy nie wpłyną na realizację Starej Fabryki. Nowy odcinek ulicy zostanie zbudowany na granicy nieruchomości przy ulicy Piotrkowskiej 250.

    Oczywiście sercem Starej Fabryki będzie zbudowana w 1896 roku wspaniała fabryka Markusa Silbersteina. Pierwotnie była tam tkalnia. Córka Markusa - Sara - wyszła za mąż za Maurycego Poznańskiego (syna słynnego Izraela). Nic więc dziwnego, że autorem projektu fabryki był Adolf Zeligson, nadworny architekt państwa Poznańskich.

    Dzięki inwencji budowniczego powstała jedna z najpiękniejszych fabryk w Łodzi. Budynek powstał w stylu typowym dla "ziemi obiecanej" - neogotyku.

    Fabryka Silbersteina ma też zapisane w kronikach straszne historie. Do tragedii doszło 13 września 1907 roku. Jeden z robotników, podczas negocjacji ze strajkiem w tle, zastrzelił z rewolweru Mieczysława Silbersteina, syna nieżyjącego już Markusa.

    Po tym dramacie matka i wdowa, Teresa Silberstein, przeniosła się do swojego pałacyku w Lisowicach pod Brzezinami.

    Po II wojnie światowej w działały tutaj zakłady "Olimpia". Po odzyskaniu niepodległości nieruchomość została kupiona przez znanego biznesmena z Pabianic - Edwarda Łągiewczyka. Jego syn, Maciej, prezes Piotrkowska 250 Investment chce przywrócić zabytkowi blask.

    Oprócz fabryki dużą wartość historyczną ma piętrowy kantor z poddaszem zbudowany przed I wojną światową w stylu nawiązującym do renesansu. Wzrok na tej budowli przyciąga boniowana elewacja oraz bogate dekoracje nad i pod oknami pierwszego piętra: muszle, konsole, tralki i motywy roślinne. Budynek stoi pusty i jest w trakcie renowacji. Dzięki miejskiej dotacji odnowiono część narożną kantoru od strony ul. Piotrkowskiej. Łódź przeznaczy dodatkowo jeszcze 100 tys. zł. Dzięki temu odnowiona zostanie kolejna część budynku.

    CZYTAJ TEŻ: 2,5 mln zł na remont 19 łódzkich zabytków

    - W planach jest renowacja elewacji i naprawa dachu. Przed rokiem odbudowaliśmy drewniany gzyms kordonowy ciągnący się pod dachem. Wymieniliśmy też wszystkie okna. W tym roku kontynuujemy prace. Pochłoną około 300 tys. zł. Po ich zakończeniu chcemy przywrócić kantorowi biznesowy charakter - wyjaśnia Paulina Hubluk-Podgórska, dyrektor biura spółki.

    Czytaj treści premium w Dzienniku Łódzkim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze (3)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    bajki plotą

    x (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 4 / 3

    Ile to racy mieli tam coś otworzyć. Na razie wynika z artykułu tyle, że przez kolejne 2lata będą doić miejską kase na remonty. Potem pewnie sprzedadzą budynek. Ktoś inny ulokuje w tym kapitał ale...rozwiń całość

    Ile to racy mieli tam coś otworzyć. Na razie wynika z artykułu tyle, że przez kolejne 2lata będą doić miejską kase na remonty. Potem pewnie sprzedadzą budynek. Ktoś inny ulokuje w tym kapitał ale będzie stało puste.zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    pieknie

    wsz (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 16 / 8

    mieszkam w USA i obserwuje co sie dzieje w Lodzi, same plusy widze to miasto przyszlosci !! kocham i tesknie z nadzieja na powrot


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    To wracaj ze swymi dolarami

    brrrum (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 6 / 9

    bo u nas coraz gorzej, mieszkańców ubywa, puste place straszą a my nie mamy pieniędzy żeby inwestować. Kwitnie natomiast propaganda i mlecze na trawnikach.

    Polecamy

    Najlepsze prezenty dla kobiety na urodziny i imieniny

    Najlepsze prezenty dla kobiety na urodziny i imieniny

    Naturalny sposób na przeziębienie

    Naturalny sposób na przeziębienie

    Szamanie na ekranie - nowy program kulinarny

    Szamanie na ekranie - nowy program kulinarny