Nowe przepisy MEN. Matma późnym popołudniem zakazana, obowiązkowe miejsce na pozostawienie podręczników. Szkoły z Łódzkiego gotowe ?

Maciej Kałach
Maciej Kałach
Popołudniami w szkołach będą się mogły odbywać tylko "lżejsze" zajęcia...
Popołudniami w szkołach będą się mogły odbywać tylko "lżejsze" zajęcia... archiwum
Przerwy nie krótsze niż 10 minut, zapewnione miejsce na pozostawianie podręczników w szkole oraz zajęcia wymagające skupienia nie później niż na szóstej godzinie lekcyjnej w dniu nauki. Takie ułatwienia dla uczniów wynikają z ogłoszonego w czwartek (26 lipca) projektu rozporządzenia Ministerstwa Edukacji Narodowej w sprawie higieny w szkołach. Czy placówki z Łódzkiego są gotowe na zmianę przepisów?

Staraliśmy się to sprawdzić, chociaż spora część dyrektorów i nauczycieli korzysta z wakacji. Główne zmiany dotyczące dzieci i młodzieży - w porównaniu z obowiązującą obecnie wersją rozporządzenia - są trzy. Przerwy nie mogą być krótsze niż 10 minut, ponadto czas ich trwania trzeba skonsultować m.in. z samorządem uczniowskim - tak, aby był czas na spokojne zjedzenie 2. śniadania oraz obiadu.
Ponadto lekcje wymagające „intensywnego wysiłku umysłowego” mogą się odbywać najpóźniej na szóstej godzinie zajęć w danym dniu (od marca 2019 r.). Po raz pierwszy pojawi się w prawie oświatowym konkretny zapis zmuszający dyrektora do zapewnienia „uczniom miejsca na pozostawienie podręczników i przyborów szkolnych”.

Czy nowy projekt MEN oznacza rewolucję? Według ostatniego raportu wojewódzkiego sanepidu w naszym regionie aż 97 proc. szkół zapewniało uczniom miejsce na zostawianie podręczników i przyborów, jednak mało kto korzystał z takiej możliwości.

- Jeśli jako miejsce na te rzeczy rozumiemy regał w pracowni, to, owszem, zapewniamy je. Ale, jeśli MEN w oparciu o nowe przepisy zacznie wymagać szafek dla każdego ucznia, my nie mamy gdzie ich wstawić. Budynek jest za mały, klas za dużo. U nas trzy oddziały pozostawią kurtki i zmieniają obuwie w jednym boksie - opowiada Piotr Bara, dyrektor Szkoły Podstawowej nr 138 w Łodzi.

Według Bary, szkoły dotąd także starały się umieszczać „cięższe” lekcje na początku rozkładu dnia, np. matematykę, ale mimo dobrych chęci nie zawsze było to możliwe - i nie zawsze będzie - nawet przy zmienionych przepisach.
Za to, co najmniej 10-minutowe przerwy, przynajmniej w szkole Bary, to standard.

A co wynika z kontroli sanepidu? Dotąd układający plan lekcji także musiał trzymać się zestawu wskazówek od MEN. Poszczególne dni tygodnia powinny być „równomiernie obciążone zajęciami”, a także „zróżnicowane” pod względem przedmiotów, zaś z jednego nie powinno się robić kilkugodzinnych bloków. Powiatowy sanepid z Łodzi w 2017 r. skontrolował pod tym kątem 195 szkół. W 8 z nich stwierdził nieprawidłowości w układaniu planu - w przypadku 58 klas. Ponadto Najwyższa Izby Kontroli zalecała w swoim raporcie o higienie nauczania w szkołach (z 2016 r), by zajęcia zawsze zaczynały się o tej samej porze.

Co z przerwami? Sygnał, że jednak są za krótkie to badania sanepidu dotyczące wykorzystania natrysków po zajęciach wychowania fizycznego. Z wojewódzkiego raportu za 2017 r. wynika, że natryski posiada blisko 50 proc. szkół w Łódzkiem, jednak (w tej połowie placówek) w zaledwie 7 proc. są one użytkowanie zawsze po wf, zaś w 32 proc. - sporadycznie.
- „Z wyjaśnień dyrektorów wynika, że jest to w dużym stopniu spowodowane małą ilością czasu podczas przerw międzylekcyjnych” - czytamy w raporcie sanepidu.

Wideo

Komentarze 9

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

O
Ola

Proponuję matematykę robić na zerówce. Dzieci przyjdą do szkoły na 7, świeżo wyspane i wypoczęte.

W
Woźny z dzwonkiem

Drugie śniadanie, obiad... Szkoła to nie jest restauracja. Jeszcze brakuje, żeby zatrudniać kelnerów i babcie klozetowe. A uczyć się to nie łaska?

r
rodzic

Dzieci nie uczą się tego, co potrzebne.

G
Gość

To tylko kwestia czasu.

Z
Zamyka szkoły !!!!

Maltretuje dzieci !!! Aj waj !!!! Oddajcie nam matematykę !!! Matematyka jest nasza !!! Demokracja ! Demokracja ! No pasaran !!!!

Ż
Że te kraje

W większości mają RELUGIOZNAWSTWO,a nie wpychanie na siłę watykańskiej teologii. Oprócz tego w tych krajach wierni płacą podatek na swoje kościoły i to nie co łaska"Opłacicie swoich dochowany CH to ok,nie to do widzenia.

?

To wtedy każdy nauczyciel będzie stawiał piątki i szóstki.

?

A dlaczego?

Sprawdź: w Europie tylko 4 kraje nie mają religii w programie szkolnym. A i tam bywa nauczana jako zajęcia pozaszkolne.

J
Ja

Wyrzucić religię ze szkół.

Dodaj ogłoszenie