Nowy model transportowy w Łodzi: autobusy na osiedla, ulice nie dla aut, tramwaje częściej

Agnieszka Magnuszewska
W grudniu mają się rozpocząć konsultacje nowego modelu transportowego ze specjalistami, w styczniu będą mogli zabrać głos łodzianie

Osiem odcinków ulic w ścisłym centrum Łodzi, po których nie będą mogły się przemieszczać auta poza dojazdami celowymi oraz 12 odcinków, po których będzie kursował tylko tramwaj to tylko niewielka część propozycji zawarta w nowym modelu transportowym, który władze miasta chcą wprowadzać w najbliższych latach.

Czym różni się od tak bardzo skrytykowanego modelu, który na początku roku opracowała na zlecenie Zarządu Dróg i Transportu firma z Krakowa? Tym, że nowy model opracowano z tymi, którzy najbardziej krytykowali krakowski model, czyli łódzką Inicjatywą na rzecz Przyjaznego Transportu. Poza tym na nowe opracowanie nie wydano już 500 tys. zł, bo przygotowali go urzędnicy.

Nie zmieniło się natomiast to, że władze miasta chcą łodzianom zafundować dodatkowe, przymusowe przesiadki.

Jeśli te plany wejdą w życie, nie będzie można już dojeżdżać z jednego końca miasta na drugi tym samym autobusem. W efekcie łodzian mogą czekać kłopoty takie jak ostatnio na trasie W-Z, skąd wycofano autobusy linii 98. Przez ostatnie trzy dni na trasie W-Z pasażerowie często musieli czekać w stojących tramwajach (w sieci nie było prądu), bo nie mogli tak jak przed remontem trasy W-Z przesiąść się do autobusu.

Autorzy koncepcji tłumaczą, że dzięki temu, iż linie tramwajowe nie będą się dublowały z autobusowymi, więcej pojazdów MPK będzie mogło obsługiwać osiedla.

- Dokument, który opracowaliśmy, będzie budził duże emocje, bo dla jednych propozycje w nim zawarte są za daleko idące, a dla innych za mało - mówi Wojciech Rosicki, dyrektor Departamentu Prezydenta Łodzi i członek zespołu tworzącego nowy model transportowy, nad którym pracowano od lipca do września. - W grudniu chcemy projekt skonsultować z fachowcami, czyli urbanistami, architektami i specjalistami od transportu. Natomiast od stycznia omawiać go na poszczególnych osiedlach i rozmawiać z ich mieszkańcami o konkretnej siatce połączeń na następne lata.

Maciej Sobieraj z Inicjatywy na rzecz Przyjaznego Transportu zapewnia, że nowa siatka połączeń jest na razie w zarysie i może zostać przemodelowana przez łodzian.

- Chcemy zapytać też kierowców, czy są w stanie przesiąść się do komunikacji miejskiej i jakie warunki musi ona spełniać. Wiadomo, że musi być on szybka i z dużą często-tliwością - mówi Sobieraj. - Nie może być takiej sytuacji, jak w ostatni weekend, że tramwaje kursują trasą W-Z co 20 minut. Zresztą, żeby proponowany system przesiadek funkcjonował poprawnie, też potrzebna jest wysoka częstotliwość pojazdów. W planie są dla niej różne propozycje, np. często-tliwość tramwaju co 7,5 minuty i związane z nimi koszty. Dużo będzie zależało od presji społecznej - dodaje.

Częstotliwość co 7,5 minuty jest przewidziana dopiero po 2025 r. Ci, którzy opracowali nowy model, proponują, by na próbę zwiększyć częstotliwość do 10 minut w najbliższe wakacje. Termin dosyć zaskakujący, bo ze względu na okres urlopowy, częstotliwość kursów wówczas się zmniejsza.

Mniej nowatorskim pomysłem jest wyłączenie kilku ulic z ruchu kołowego i zachęcenie łodzian do zostawiania aut na parkingach Park&Ride. Za każdym razem, gdy pomysł ten prezentowano, spotykał się głównie z poparciem tzw. społeczników ze środowisk rowerowych i zrównoważonego transportu.

Znacznie bardziej może przypaść łodzianom go gustu pomysł szybkiego tramwaju, który dzięki „zielonej fali” ma się zatrzymywać tylko na przystankach.

Nowości

Proponowana rozbudowa linii tramwajowych

- Rzgowska do szpitala Centrum Zdrowia Matki Polki
- Wróblewskiego/ Czerwona: Politechniki - Piotrkowska
- Broniewskiego: Rzgowska - -Kilińskiego
- Pomorska:Konstytucyjna - Centrum Kliniczno-Dydaktyczne
- Strykowska: wydłużenie torowiska do Inflanckiej
- Nowowęglowa

Odcinki bez autobusów, tylko z tramwajami

- Aleksandrowska : Rydzowa- -Traktorowa
- Zgierska/Zachodnia: Pojezierska - Limanowskiego
-Zachodnia/Kościuszki: Struga - -Więckowskiego
- Konstantynowska: al. Unii - -Krzemieniecka
- Żeromskiego: Mickiewicza - -Radwańska
- Mickiewicza/ Piłsudskiego: Włókniarzy - Sienkiewicza
- Piłsudskiego: Kilińskiego - Przędzalniana
- Rokicińska: Augustów - Hetmańska
- Przybyszewskiego: Niciarniana - -Tatrzańska
- Dąbrowskiego: Rzgowska - -Kilińskiego
- Kilińskiego: Dąbrowskiego - Broniewskiego

Wideo

Komentarze 170

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

...
A autobusy mamy pachnące - wprowadzić chcą te śmierdzące trupy na osiedla pod same okna, bo rzeczywiście za daleko ludzie mają do przystanków, które w niektórych miejscach są nawet co parę metrów (Gojawiczyńskiej, Felińskiego np.). "Podoba" mi się pomysł z likwidacją autobusów na Przybyszewskiego - między Niciarnianą a Tatrzańską. Będziemy dojeżdżać z Olechowa, przesiadać się na 2-3 przystanki w "3" i potem znowu na Tatrzańskiej w autobus, żeby jechać na Śródmieście. Super, super pomysł
w
wds
Zgadzam się z Toba w 100%.. W pracy jeżdżę autem, mam sporo do przewiezienia bo wymaga tego ode mnie zawód jaki wykonuje. NIE można tak utrudniać. Robić na siłę dobrze jedym kosztem innych. Za co płaci się podatki na władzę by ta takie głupoty wymyślała... Poza pracą wybieram rower. Szybciej, taniej i zdrowiej. Szczerze? Jeździłem na długo przed ścieżkami i jakoś żyje. Nikt nikomu nie przeszkadzał. Teraz zmusza się ludzi do Czegoś co jest niepotrzebne. Zrobić obwodnice, ruch zmaleje na arteriach Łódzkich. Jak tam zmaleje to zmieszczą się i auta docelowe i autobusy, nie będą potrzebne likwidacje linii.
:)
Jest to sposób, aby komunikację usprawnić, bo autobusy będą przyjeżdzały b. punktualnie. Tylko tramwaje muszą jeździć znacznie częściej, a Łódź nie inwestowała od lat w tabor tramwajowy!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Ł
ŁDZ
Nasze miasto a szczególnie śródmieście nie jest w stanie opanować rosnącego w zastraszającym tempie ruchu samochodowego. Tylko usprawnienie kursowania tramwajów nadając im bezwzględny priorytet na skrzyzowaniach oraz krótkie linie autobusowe (nie generujące przez to opóźnień) doworzące do nich. Autem tak, ale poza Łódź na wycieczkę, nie do śródmieścia.
a
arch
Niech spróbują zamknąć ulice wokół Manufaktury to się z karami nie wypłacą i znowu usłyszymy, że to sukces, bo Manufaktura chciała 400 mln odszkodowania a miasto zapłaci tylko 300 mln, więc jesteśmy do przodu.
G
Gość
Jak słyszę o takich pomysłach zamykania ulic dla samochodów to przychodzi mi na myśl, że ktoś celowo chce zniszczyć to miasto. Ciekawe, co się dzieje na przykład ze sklepem Gerdy na Kilińskiego, bo od pewnie 1,5 roku jest ulica rozkopana, jeszcze niech po zakończeniu remontu ją zamkną to wszystko tam zdechnie. A co państwo rządzący zrobią z parterami budynków? Czy może mieszkaniówka? Kto chętny na parter na Kilińskiego? A może usługi bez dojazdu samochodów? Uwielbiam wręcz jak ktoś na siłę mi mówi, czym mam jeździć, pomijając, że jak jadę z ul. Strykowskiej na Manhattan komunikacją miejską to często jest to dramat.
l
lula
Wszyscy tu piszą o samochodach prywatnych, a pomija się sprawę autobusów. Skasowanie części linii przebiegających przez centrum utrudni życie tysiącom ludzi, linie tramwajowe są w zbyt dużych odległościach od siebie, żeby mogły zastąpić autobusy. NIE dla likwidacji autobusu 99, 98, 50 na dotychczasowych trasach. Likwidacja tych i pewnie i innych linii będzie skutkowała tym, że ludzie przesiądą się do prywatnych aut. Czy o to chodzi w tym uspokojonym transporcie?
n
niedowiarek
jest tylko jedno ale:
- przy takiej organizacji potrzebna jest odpowiednia infrastruktura tramwajowa.
W tej chwili jedna awaria lub wypadek na odcinkach np. Helenówek - Dolna, Limanowskiego-Ogrodowa, Ogrodowa-Zielona, Zielona-Mickiewicza i cała komunikacja w centrum leży i kwiczy.
Dlaczego?
Ano nie ma zjazdów międzytorowych, pętli awaryjnych, alternatywnych tras objazdowych.
M
MK
Czyli teraz ludzie szukajacy pracy w Łodzi mają sobie darować bo do niej nie dojadą? Inwestorzy nie przyjadą bo nie wolno jeździć autem po mieście? Wybudowano trasę W-Z którą teraz będzie się izolować z powodu problemów z komunikacją? Przy dojeździe z Olechowa na Teofilów nadal będę musiał wyjeżdżać poza granice miasta żeby uniknąć kilkudziesięciominutowych korków? Radni miasta powinni zobaczyć co dzieje się na arteriach wjazdowych/wyjazdowych z miasta w godzinach szczytu i tam skierować uwagę a nie na pokaz budować rzeczy, które jakby nie patrzeć, przez tyle lat były zbędne tylko po to, żeby teraz zabronić używania samochodów :) śmiech przez łzy...
b
bladteth
W jaki sposób wymienione przez Ciebie grupy stanowią obciążenie lub uciążliwość dla reszty społeczeństwa? Pierwsi z brzegu - bogaci płacą stosunkowo większe podatki, więc delikatnie Ci nie wyszło porównanie.
g
gość2
Popieram w całej rozciągłości, ale z jednym wyjątkiem. Można by zamiast PRAWAKI , użyć sformułowania PRAWICZKI?
d
du Peck
Zamiast bełkotu - Łòdź kreuje - prawdziwe motto - Łòdź się zwija.
h
halina
To juz widze kolejne firmy puszczone z torbami. Ludzie nie mogac gdzies dojechac autem wybieraja konkurdncje... Na kilinskiego jest kilka szkol dla doroslych do ktorych dojezdzaja ludzie z innych miejscowosci,placa kase,siedza po 8-10 godz w weekendy i jeszcze nie beda mogli tam dojechac autem! Zrezygnuja ze szkoly i wybiora inna,tam gdzie nie beda musieli porzucac auta w uroczej okolich i spacerowac kwartalami zamieszkalymi przez kwiat spoleczenstwa..
K
Kuki5050
Moi drodzy. Po kiego nam takie eksperymenty? Już i tak w Łodzi jest bida. Podłódzka nitka A1 (+ łącznik z S8) jeszcze nieskończona, dopiero oddadzą w 2016-17 roku, a reszta trasy S14 (odcinek Pabianice - Emilia) nawet jeszcze NIE JEST ZATWIERDZONA. A tu próbuje się uprzykrzyć kierowcom życie. Już ostatnie zmiany w kodeksie drogowym dot. nowych kierowców to jakaś paranoja, a teraz na szczeblu lokalnym kierowca jest traktowany jak obywatel IV kategorii (II i III to za słabo powiedziane).
s
s67
Syci i bogaci naruszają. Piękni i mądrzy naruszją niewątpliwie. Inteligentniejsi zdecydowanie naruszają. Urawniłowka mogłaby temu zaradzić.
Dodaj ogłoszenie