O Polsce w "Jaraczu". Reżyseruje Mikołaj Grabowski [ZWIASTUNY]

Łukasz Kaczyński
Autorem spotów jest syn reżysera, Michał Grabowski
Autorem spotów jest syn reżysera, Michał Grabowski youtube.com
W Teatrze im. S. Jaracza w Łodzi ku końcowi mają się prace nad nowym spektaklem znakomitego reżysera Mikołaja Grabowskiego. Dostępne są już spoty zapowiadające tematykę, z jaką zmierzą się twórcy.

Autorem spotów jest syn reżysera, Michał Grabowski, który w spektaklu odpowiada za reżyserię światła. Premiera spektaklu odbędzie się 19 października, a przygotowywana jest z myślą o obchodach 125-lecia Teatru. Przedstawienie powstaje na podstawie tekstów Henryka Rzewuskiego i ks. Jędrzeja Kitowicza.

- "Z tymi autorami obcuję od dawna. „Pamiątki Soplicy” powstały w „Jaraczu” w roku 1980, spektakli „Opisu obyczajów” było już trzy: w Teatrze STU, w Teatrze im. J. Słowackiego (oba w Krakowie) i trzeci w Warszawie, w Teatrze IMKA. Moja przygoda z XVIII wiekiem zaczęła się więc tutaj, w Łodzi i może tutaj powinna się zakończyć - tłumaczy motywy sięgnięcia po XVII-wieczną literaturę reżyser. - Zacząłem ją w czasach umierającej socjalistycznej prosperity z Fiatem 126p w tle, aby przypomnieć sobie jak się nazywam i skąd pochodzę. Potem, na początku lat 90., w czasach euforii z powodu odzyskania niepodległości, robiąc pierwszy „Opis obyczajów” chciałem opowiedzieć o naszych niedobrych, choć kochanych nawykach z dawnych wieków, do których – po prawie trzystu latach – nie powinniśmy wracać. Tak mi się przynamniej wtedy wydawało. Ale wróciliśmy i to ze zdwojoną siłą. Podobne myśli towarzyszyły mi przy kolejnych spektaklach.

"Kapliczka.pl" łączyć będzie poprzednie spektakle i doświadczenia Mikołaja Grabowskiego. Ale nie tylko je.

- Zafascynował mnie dwugłos o Rzeczpospolitej, jaki słyszymy w tekstach wymienionych autorów. Jakbym słyszał czas dzisiejszy. Jeden autor – Rzewuski – pisze o cnotach narodu, nieskazitelnym jego wizerunku z przeszłości, który nieustannie jest zatruwany wpływami z zagranicy. O przywiązaniu do wiary i ojczyzny. Drugi, ksiądz Kitowicz – mimo, że uwielbiający czasy saskie – bez żenady opisuje dziejące się w owym czasie horrendalne sceny zrywania sejmów, psucia sprawiedliwości na trybunałach, zwyczajne żarty z procedur sądowych. Jeżeli do tego dołożyć „po pijanu” odbywające się sejmiki szlacheckie i kompletny brak zainteresowania tym co ewentualnie naprawiałoby upadającą Rzeczpospolitą, to mamy obraz osiemnastowiecznej Polski. Bohaterowie spektaklu, którzy przyszli pod kapliczkę, żyją w obydwu światach. Jak chorzy na schizofrenię. Uprawiają dwie polityki równocześnie i dają sobie jakoś z tym radę, podobnie jak my, którzy musimy sobie jakoś dać z tym radę" - zaznacza Mikołaj Grabowski.

Lubisz dobre filmy? Chcesz obejrzeć coś ciekawego wieczorem w tv? Sprawdź program telewizyjny!

OGLĄDAJ ZWIASTUNY SPEKTAKLU NA DZIENNIKLODZKI.PL I KANALE YOUTUBE TEATRU JARACZA

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie