Związki zawodowe z KWB Bełchatów dyskutowały z parlamentarzystami o odkrywce Złoczew

Parlamentarzyści z łódzkiego przyjechali do Bełchatowa, aby rozmawiać o odkrywce Złoczew, a raczej braku konkretnych decyzji w sprawie tej ważnej dla regionu inwestycji. Polityków na spotkanie zaprosiły związki zawodowe z KWB Bełchatów, które chciały usłyszeć, co posłowie z łódzkiego mają im do powiedzenia, po kolejnym przełożeniu decyzji środowiskowej dla kopalni w Złoczewie, której brak wywołał oburzenie wszystkich organizacji związkowych w kopalni Bełchatów i groźby protestów.

Sprawa budowy odkrywki jest bowiem tak samo ważna dla Bełchatowa, jak i Złoczewa. Dla górników z kopalni to perspektywa zatrudnienia przy budowie nowej odkrywki, a z kolei dla elektrowni szansa na przedłużenie działania o kolejne lata, jeśli trafiałby do niej węgiel ze Złoczewa. Związkowcy podkreślali też, że Złoczew to „być albo nie być” dla tysięcy miejsc pracy w spółkach, które współpracują z kopalnią.

Czytaj:Budowa kopalni węgla brunatnego Złoczew może nie dojść do skutku

– Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska po kolejny, naszym zdaniem nieuzasadniony, przesuwa termin na wydanie decyzji środowiskowej – mówił Waldemar Lutkowski, przewodniczący Związku Zawodowego Pracowników Ruchu Ciągłego w KWB Bełchatów. – Takie postępowanie może skutecznie zablokować budowę nowej odkrywki. Dlatego prosimy parlamentarzystów o zaangażowanie się w sprawę Złoczewa – mówił związkowiec zwracając się do posłów, którzy przybyli do Bełchatowa.

Związkowcy zwrócili się do dyrektora kopalni o przedstawienie „bieżącej sytuacji” .

– Zostaliśmy wezwani do uzupełnienia raportu środowiskowego w ciągu 60 dni, po tym czasie RDOŚ powienien się odnieść się do tego. Nie wyobrażamy sobie, aby decyzja po raz kolejny miała zostać przełożona, dlatego dokładnie opracowujemy nasze stanowisko odnośnie uzupełnienia raportu – powiedział Marian Rainczuk, dyrektor kopalni Bełchatów.

Czytaj:Kopalnia Bełchatów ujawniła ostateczne plany odkrywki węgla Złoczew

Stwierdził, że nie może mówić o szczegółach ustaleń z RDOŚ, ponieważ w sprawie raportu istnieją rozbieżności pomiędzy stronami. Przyznał, że w najbliższym czasie zamierza spotkać się z dyrektorem RDOŚ, aby omówić temat Złoczewa. Na spotkaniu w Bełchatowie stwierdził też, że dopiero po opracowaniu stanowiska kopalni odnośnie raportu środowiskowego, będzie mógł mówić o szczegółach. Przyznał również, że mimo wszystko jest... optymistą w sprawie Złoczewa. Dyrektor zadeklarował, że kopalnia w ciągu 2 miesięcy po otrzymaniu decyzji środowiskowej jest w stanie przygotować wniosek o koncesję i „szybko przeprecedować” go w ministerstwie.

– Chciałbym, abyśmy wiosną przyszłego roku podjęli prace w Złoczewie – mówi Marian Rainczuk.

Zniecierpliwienia brakiem rozstrzygnięć w sprawie Złoczewa nie kryli samorządowcy z regionu złoczewskiego, którzy również przybyli do Bełchatowa.

Czytaj:Liczą na kopalnię Złoczew i budują mieszkania

– Był czas, gdy kopalnia wydawała się na wyciągnięcie ręku, a teraz z biegiem czasu dla nas się ona oddala – mówi Jadwiga Sobańska, burmistrz Złoczewa. – Właściciele gruntów się niecierpliwią, ale co ja mam mówić przedsiębiorcom, którzy muszą podejmować decyzje na lata?

Dariusz Kubiak, poseł PiS z Bełchatowa, który jest przewodniczącym zespołu parlamentarnego ds. Złoczewa, przyznał, że biorąc pod uwagę możliwości finansowe, PGE będzie musiało wybrać pomiędzy odkrywkami w Złoczewie i Gubinie. – W przypadku Złoczewa społecznie wszystko jest przygotowane i nie ma przeszkód dla tej inwestycji. Potrzebna jest tylko decyzja środowiskowa – mówił Dariusz Kubiak.

Beata Mateusiak-Pielucha, poseł PiS z Pajęczna, podkreśliła, że zadaniem posłów jest sprawić, aby Złoczew był priorytetem w planach rządowych. Zapewniła, że ministerstwo środowiska przyjrzy się pracy RDOŚ w Łodzi.

– W najbliższym czasie przyjadą na spotkanie do nas przedstawiciele ministerstwa środowiska i mam nadzieję, uspokoją obawy – powiedziała Beata Mateusiak-Pielucha.

Na przełomie maja i czerwca mają odbyć się kolejne spotkania w sprawie Złoczewa m.in. w urzędzie marszałkowskim w Łodzi oraz podczas obrad zespołu parlamentarnego ds. Złoczewa. Niektórzy związkowcy ostrzegają, że jeśli po tych spotkaniach nie będzie przełomu w sprawie Złoczewa, to zaczną się protesty. Takie zapowiadają m.in. związki zawodowe „Odkrywka” i „Sierpień 80”.
– Jeśli nie uzyskamy odpowiedzi na stawiane pytania odnośnie Złoczewa, to jeszcze przed wakacjami przejedziemy się do Łodzi – mówi Adam Olejnik, przewodniczący MZZ „Odkrywka”.

Związkowcy i parlamentarzyści zamierzają podpisać się pod wspólnym apelem w sprawie Złoczewa.

ZOBACZ | Wydarzenia minionego tygodnia w Łódzkiem