Odra w Łódzkiem. 14 osób zachorowało od początku 2018 roku....

    Odra w Łódzkiem. 14 osób zachorowało od początku 2018 roku. Rok wcześniej tylko jedna

    Zdjęcie autora materiału

    Matylda Witkowska

    Dziennik Łódzki

    Aktualizacja:

    Dziennik Łódzki

    Odra w Łódzkiem. 14 osób zachorowało od początku 2018 roku. Rok wcześniej tylko jedna
    1/2
    przejdź do galerii

    ©Janusz Wójtowicz

    Na odrę w 2018 roku w województwie łódzkim zachorowało już 14. W zeszłym roku w regionie zachorowała tylko jedna osoba. Obecne ogniska choroby omijają województwo. Ale odra może pojawić się u nas w każdej chwili.
    Kilkanaście osób chorych na odrę w Warszawie i okolicy, cztery w fabryce w Kwidzynie, gdzie z powodu odry tysiąc pracowników objęto nadzorem epidemiologicznym. To doniesienia tylko z ostatnich dni. W regionie łódzkim odry teraz nie ma, ale liczba zachorowań wzrasta.

    W 2016 r. w Łódzkiem nie było żadnego przypadku odry, w 2017 - jeden. Ale od początku 2018 r. zachorowało już 14 osób. W Łodzi odra była w 2014 r. Chory przywiózł ją z Filipin.

    W Łódzkiem przeciw odrze szczepionych jest 95 proc. dzieci, ale część rodziców się waha. Pani Małgorzata z Łodzi ma dwuletniego syna, który nie jest szczepiony. - Lekarz radził odłożyć szczepionkę na odrę, świnkę i różyczkę, bo jest dla małego dziecka ciężka - mówi łodzianka. Epidemii się nie boi.

    Jednak zainteresowanie wzrasta. - Także osoby dorosłe wyrażają chęć zaszczepienia się przeciw odrze - informuje Urszula Jędrzejczyk, dyrektor Państwowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Łodzi.

    Jeśli ktoś nie wie, czy był szczepiony, powinien sprawdzić dokumentację. Może też zbadać przeciwciała, co kosztuje około 35 zł. Jeśli ich nie ma, może się zaszczepić. Do 18. roku życia jest to bezpłatne. Dorośli płacą od 70 zł w państwowych poradniach do 135 zł prywatnie.

    Ale - jak dowiedzieliśmy się nieoficjalnie - publiczne placówki w Łodzi nie mają zapasu szczepionek dla dorosłych, bo nie były potrzebne.

    Jak się zachować wobec odry? Zajmujący się chorobami zakaźnymi dr Piotr Krawczyk ze szpitala Biegańskiego w Łodzi radzi nie panikować, ale zadbać o szczepienia. - Odra to ciężka choroba, może mieć poważne następstwa a nawet skończyć się śmiercią - mówi.

    Komentarze (3)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Mam to gdzieś

    Lorentz (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 1 / 1

    Picie wody też może skończyć się obrzękiem mózgu i śmiercią. W d... sobie wsadźcie te swoje zasyfione pseudo szczepionki.

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Jakiej narodowości są chorzy na odrę

    ??? (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 5

    i skąd ją przywieźli?


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    eh

    eh (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 2

    Gruzini, a kto.

    Zapytaj lekarza

    1 3 4 5 ... 27 »
    28 stycznia

    Światowy Dzień Trędowatych

    zobacz więcej »