Ostatni spektakl Marcina Wrony już w poniedziałek w TVP

Dariusz Pawłowski
Dariusz Pawłowski
Mariusz Ostrowski (Fedycki) i Małgorzata Kożuchowska (Żona) w scenie z przedstawienia „Ich czworo”
Mariusz Ostrowski (Fedycki) i Małgorzata Kożuchowska (Żona) w scenie z przedstawienia „Ich czworo” TVP
„Ich czworo” Gabrieli Zapolskiej z Mariuszem Ostrowskim z Teatru im. Jaracza w Łodzi w znakomitej obsadzie w poniedziałek w Teatrze Telewizji.

Małgorzata Kożuchowska (Żona), Artur Żmijewski (Mąż), Agata Buzek (Panna Mania), Maja Ostaszewska (Wdowa), Aniela Łoniewska (Lila) oraz Mariusz Ostrowski (Fedycki) z Teatru im. S. Jaracza w Łodzi występują w spektaklu Teatru Telewizji „Ich czworo” Gabrieli Zapolskiej, którego premierowy pokaz rozpocznie się w poniedziałek, 28 grudnia, o godz. 20.25 w TVP1. To ostatnie widowisko przygotowano przez tragicznie zmarłego we wrześniu tego roku reżysera Marcina Wronę.

Teatr Telewizji TVP sięgnął po tę, jak pisała sama autorka, „tragedię ludzi głupich w III aktach”, po niemal 40 latach - w roku 1977 premierę miał głośny spektakl w reżyserii Tomasza Zygadły z Wojciechem Pszoniakiem, Anną Seniuk, Anną Dymną, Jerzym Stuhrem, Lidią Korsakówną, Hanną Orsztynowicz i Marią Żabczyńską w obsadzie.

Przygotowując nową premierę Marcin Wrona tak zapowiadał swój spektakl: - W mojej adaptacji chciałbym oprzeć się na oryginalnym tekście, który potrzebuje małych korekt, w większości scen - drobnych i precyzyjnych skrótów. Czas akcji „Ich czworo” to okres świąt Bożego Narodzenia i Nowego Roku. Chciałbym postawić mocny akcent na ten świąteczny nastrój, czas przeznaczony na pielęgnację więzi rodzinnych, które to u Zapolskiej zostają poddane ciężkiej próbie. Moim zamiarem jest, by razem z innymi współtwórcami spektaklu, stworzyć odwołanie do archetypicznej ikoniczności świąt. Punktem wyjścia jest czas powstania tej komedii, czyli 1907 rok - pomieszany ze światem niczym z „Opowieści wigilijnej” Dickensa oraz nowoczesnego, skomercjalizowanego Merry Xmass - rzeczywistości, jak z bożonarodzeniowej lub sylwestrowej pocztówki. Ta eklektyczność dotyczyć będzie również kostiumów i charakteryzacji (wykonanych przez stałych współpracowników sprawdzonych z poprzednich realizacji Teatru Telewizji). Postaci będą wyestetyzowane, jak z reklamy, czy witryny bogatego domu handlowego. Wręcz idealne. W to wszystko wpuścimy grupę kolędników, którzy ubarwią swoją obecnością i świąteczną muzyką niektóre ze scen. Pomysłem obsadowym jest, by powierzyć role aktorom z potencjałem komediowym, osobowościom naszych scen, z wybitnym warsztatem.

Gabriela Zapolska w sztuce „Ich czworo” przedstawiła historię trójkąta małżeńskiego. Żona to kobieta, która przez małżeństwo chciała podnieść swoją pozycję społeczną - teraz otwarcie dąży do stałego konfliktu z Mężem, który nie potrafi odnaleźć się w tej sytuacji. Punktem kulminacyjnym sztuki jest ujawnienie romansu Żony i jej kochanka, Fedyckiego.

- Żona udaje, że się świetnie bawi, ale pod spodem jest wielki szloch. A my obserwujemy zachwiane relacje w tej rodzinie - mówi o swojej bohaterce Małgorzata Kożuchowska.

- Zawsze byli kochankowie, odkąd byli mąż i żona. Zawsze i wszędzie były miłość, podnieta, coś zakazanego i w tym zawiera się uniwersalizm mojej postaci - dodaje zaś Mariusz Ostrowski.

Warto przypomnieć, że w roku 2013 roku w Teatrze Telewizji TVP Marcin Wrona wyreżyserował znakomicie inną sztukę Zapolskiej, „Moralność pani Dulskiej” w której to inscenizacji wystąpili: Magdalena Cielecka, Robert Więckiewicz, Jakub Gierszał, Jaśmina Polak, Zofia Wichłacz, Dominika Kluźniak, Agata Buzek, Klara Bielawka, Maria Maj.

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

k
krk

Marcin Wrona zrobił bardzo dobry, ponadczasowy spektakl. Żywe tempo, rewelacyjna gra aktorów, w tym Mariusza Ostrowskiego i Mai Ostaszewskiej. Szkoda, że już niczego nie wyreżyseruje.

Dodaj ogłoszenie