Oświadczenie marszałek Sejmu ws. działań Izraela i USA. "Łamiące standardy międzynarodowe naciski przedstawicielstw dyplomatycznych"

Aleksandra Kiełczykowska
Aleksandra Kiełczykowska
Oświadczenie marszałek Sejmu ws. działań Izraela i USA. "Łamiące standardy międzynarodowe naciski przedstawicielstw dyplomatyczne"
Oświadczenie marszałek Sejmu ws. działań Izraela i USA. "Łamiące standardy międzynarodowe naciski przedstawicielstw dyplomatyczne" fot. adam jankowski / polska press
Działania podejmowane przez przedstawicielstwa dyplomatyczne obcych państw, mające na celu wywarcie wpływu na proces legislacyjny w Polsce, są głęboko nieuprawnione – pisze w oświadczeniu marszałkini Sejmu Elżbieta Witek.

W sobotę wieczorem na stronie Sejmu zostało opublikowane oświadczenie marszałkini tej izby, w którym odniosła się do nacisków Izraela oraz USA dotyczących ustawy reprywatyzacyjnej.

Witek napisała, że „z ogromnym zaskoczeniem” przyjęła "łamiące wszelkie standardy międzynarodowe naciski przedstawicielstw dyplomatycznych Stanów Zjednoczonych oraz Państwa Izrael na władze polskie w związku z pracami nad uchwaloną przez Sejm na ostatnim posiedzeniu nowelizacją Kodeksu postępowania administracyjnego".

„Naciski tym dziwniejsze, że skierowane przeciwko Polsce, będącej ofiarą II wojny światowej, a nie jej sprawcą, pomijające zaś całkowicie fakt, iż w prawie niemieckim od czasów II wojny światowej nie zostały wypracowane i wprowadzone jakiekolwiek mechanizmy umożliwiające dochodzenie roszczeń z tytułu strat ofiarom wojny i spadkobiercom ofiar z krajów takich jak Polska” – podkreśliła.

Marszałkini Sejmu przypomniała, że s czasie II wojny światowej Polska nie była krajem suwerennym. „To Polacy, podobnie jak obywatele polscy każdej innej narodowości, pozbawiani byli życia, zdrowia i majątku przez nazistowskie Niemcy, by następnie, po wojnie, znaleźć się w sowieckiej strefie wpływów z wszystkimi tego konsekwencjami” – dodała.

Wykonanie wyroku Trybunału Konstytucyjnego

Elżebieta Witek podkreśliła, że przyjęta przez Sejm nowelizacja ma chronić mienie zarówno polskie, jak i żydowskie.

Przypomniała także, że „uchwalona przez Sejm nowelizacja Kodeksu postępowania administracyjnego ma na celu wykonanie wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 12 maja 2015 r. Przegłosowana została zdecydowaną większością, z poparciem części klubów opozycyjnych, bez ani jednego głosu przeciw”.

"Podejmowane przez przedstawicielstwa dyplomatyczne obcych państw działania, mające na celu wywarcie wpływu na proces legislacyjny w Polsce, są głęboko nieuprawnione, pozostając w sprzeczności z Konwencją Wiedeńską z 1961 r. i wychodząc daleko poza protokół dyplomatyczny i dobre zwyczaje. Niemniej jednak, z pewną satysfakcją przyjęłam zainteresowanie przedstawicielstw dyplomatycznych USA i Izraela losem ofiar niemieckich zbrodni. Chciałabym wierzyć, iż będziemy mogli liczyć na wsparcie tych sojuszników w zakresie dochodzenia od Niemiec roszczeń z tytułu polskich strat poniesionych w trakcie drugiej wojny światowej" - zakończyła w oświadczeniu marszałek Sejmu.

Nowelizacja kodeksu

W czwartek uchwalona została nowelizacja kodeksu postępowania administracyjnego. Było to konieczne w związku z dostosowaniem prawa do wyroku Trybunału Konstytucyjnego sprzed sześciu lat. W maju 2015 r. TK orzekł, że przepis KPA, który pozwala orzec o nieważności decyzji wydanej z rażącym naruszeniem prawa nawet kilkadziesiąt lat po tej decyzji - jest niekonstytucyjny.

Zgodnie z nowelizacją nie stwierdzałoby się nieważności takiej decyzji, jeśli "od dnia jej doręczenia lub ogłoszenia upłynęło 10 lat, a także gdy decyzja wywołała nieodwracalne skutki prawne". W takiej sytuacji można byłoby jednak orzec, iż decyzję wydano z naruszeniem prawa.

Nowe prawo zakłada jednocześnie m.in. że po upływie 30 lat od wydania decyzji administracyjnej niemożliwe będzie postępowanie w celu jej zakwestionowania. Nowelizację poparło 309 posłów, nikt nie był przeciw, a 120 osób wstrzymało się od głosu.

Przepis przejściowy zawarty w nowelizacji mówi, że przed dniem wejścia w życie zmiany stosowałoby się przepisy w nowym brzmieniu. Natomiast postępowania wszczęte po upływie 30 lat od dnia doręczenia lub ogłoszenia decyzji i niezakończone przed dniem wejścia w życie zmiany zostałyby umorzone z mocy prawa.

Sprzeciw Izraela oraz USA

Tuż po przegłosowaniu ustawy w polskim parlamencie oświadczenie w sprawie wydała izraelska ambasada.

„Zachowanie pamięci o Zagładzie i troska o prawa ocalonych z Holokaustu, do których zalicza się kwestia zwrotu mienia żydowskiego zagrabionego podczas Zagłady, są kluczowymi elementami tożsamości i leżą u podstaw istnienia Państwa Izrael. Są one również istotnymi dziedzinami aktywności izraelskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych. Z dumą wypełniamy ten obowiązek, wynikający z wyznawanych przez nas wartości moralnych i powinności historycznej – napisano.

Z kolei izraelski minister spraw zagranicznych Yair Lapid oświadczył w mediach społecznościowych, że „nie ma zamiaru milczeć w obliczu tego prawa”.

„To bezpośrednie i bolesne pogwałcenie praw ocalałych z Holokaustu i ich potomków. To nie pierwszy raz, kiedy Polacy próbują zaprzeczyć temu, co zrobiono w Polsce podczas Holokaustu” – napisał na Twitterze.

Rzecznik Departamentu Stanu USA Ned Price napisał w piątek w mediach społecznościowych, że amerykański rząd wierzy „w znaczenie rozwiązania kwestii restytucji z czasów Holokaustu, aby zapewnić sprawiedliwość i równość wszystkim ofiarom”.

„Wczorajsza decyzja polskiego parlamentu była krokiem w złym kierunku. Apelujemy do Polski, aby nie posuwała się naprzód z tym ustawodawstwem”- napisał rzecznik na swoim Twitterze.

Odpowiedź polskiego MSZ

W piątek do komentarzy izraelskiej strony odniosło się polskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych.

„Polska z niepokojem odnotowuje wypowiedzi strony izraelskiej, dotyczące nowelizacji kodeksu postępowania administracyjnego. Wypowiedzi te wskazują na nieznajomość faktów i polskiego prawa. Polska nie ponosi żadnej odpowiedzialności za Holocaust, który był zbrodnią popełnioną przez okupantów niemieckich m. in. na obywatelach polskich narodowości żydowskiej. Ofiarami zbrodni niemieckich były miliony obywateli II RP” – podkreślono.

"Ja mogę tylko powiedzieć, że tak długo, jak ja będę premierem, to Polska na pewno nie będzie płaciła za niemieckie zbrodnie. Ani złotówki, ani euro, ani dolara" - stwierdził z kolei szef polskiego rządu Mateusz Morawiecki.

Oświadczenia majątkowe polityków opublikowane. Kto zarobił najwięcej?

Oświadczenia majątkowe polityków opublikowane. Kto zarobił najwięcej?

Ćwiczenia WOT w pasie przygranicznym z Białorusią

Wideo

Materiał oryginalny: Oświadczenie marszałek Sejmu ws. działań Izraela i USA. "Łamiące standardy międzynarodowe naciski przedstawicielstw dyplomatycznych" - Polska Times

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

h
haczyk
27 czerwca, 17:22, Gość:

Dlaczego nie chcemy oddać Żydom ich mienia? Nie bo nie? Jak Kali zabrać krowę to dobrze?

Ty widocznie też nie znasz historii albo nie chcesz jej poznać. Radzę prześledzić również inne źródła np.

https://www.tvp.info/54523896/patryk-jaki-odpowiada-izraelowi-pokazal-zdjecie-zniszczonego-miasta?fbclid=IwAR3tLlZsjZRLH06DRQWN3sG70YqEqwxiAwJkrxLftJEppyFQaZxtSj6kbIw

G
Gość

Dlaczego nie chcemy oddać Żydom ich mienia? Nie bo nie? Jak Kali zabrać krowę to dobrze?

h
haczyk

Zdecydowana odpowiedź rządzących mocno mnie zaskoczyła. Wiadomo, że teraz koperciarz zechce odrzucić ustawę przez senat. Możemy jednak spać spokojnie wiedząc, że takie kraje jak USA i Izrael czuwają nad naszym ustawodawstwem.

Dodaj ogłoszenie