Oszustwo na bitcoina. Łodzianka straciła 100 tys. zł, prokuratura umorzyła sprawę, gdyż nie wykryła sprawcy

Alicja Zboińska
Alicja Zboińska
Kłopotów 60-letniej łodzianki, która straciła 100 tys. zł wskutek oszustwa na bitcoina, ciąg dalszy. Prokuratura właśnie umorzyła śledztwo, gdyż nie udało się znaleźć sprawcy. Łodzianka straciła natomiast oszczędności i ma do spłaty dwa kredyty, które ktoś zaciągnął w jej imieniu.Wszystko zaczęło się w lutym ubiegłego roku, gdy do pani Teresy zgłosił się mężczyzna, który przedstawił się jako Patryk Szymański i miał reprezentować firmę zajmującą się obrotem kryptowalutami. Czytaj dalej
Kłopotów 60-letniej łodzianki, która straciła 100 tys. zł wskutek oszustwa na bitcoina, ciąg dalszy. Prokuratura właśnie umorzyła śledztwo, gdyż nie udało się znaleźć sprawcy. Łodzianka straciła natomiast oszczędności i ma do spłaty dwa kredyty, które ktoś zaciągnął w jej imieniu.Wszystko zaczęło się w lutym ubiegłego roku, gdy do pani Teresy zgłosił się mężczyzna, który przedstawił się jako Patryk Szymański i miał reprezentować firmę zajmującą się obrotem kryptowalutami. Czytaj dalej Archiwum
Udostępnij:
Kłopotów 60-letniej łodzianki, która straciła 100 tys. zł wskutek oszustwa na bitcoina, ciąg dalszy. Prokuratura właśnie umorzyła śledztwo, gdyż nie udało się znaleźć sprawcy. Łodzianka straciła natomiast oszczędności i ma do spłaty dwa kredyty, które ktoś zaciągnął w jej imieniu.

Wszystko zaczęło się w lutym ubiegłego roku, gdy do pani Teresy zgłosił się mężczyzna, który przedstawił się jako Patryk Szymański i miał reprezentować firmę zajmującą się obrotem kryptowalutami. Kusił wizją zarobienia pieniędzy na obrocie bitcoinem.

Oddała dostęp do komputera

Na jego prośbę łodzianka zainstalowała na komputerze program Anydesk, dzięki któremu pan Patryk zyskał dostęp do jej komputera, a także do konta w banku. Wkrótce z konta zniknęły całe oszczędności: 13.300 zł oraz 500 euro. Przy każdym przelewie kobieta potwierdzała wykonanie operacji kodem, który otrzymała za pośrednictwem smsa z banku, gdyż mężczyzna zapewnił ją, że jest to konieczne i bezpieczne.

Dwie pożyczki

Za radą mężczyzny pani Teresa zaciągnęła dwie pożyczki w banku: jedną na kwotę 59.150 zł, płatną w 72 ratach, każda w wysokości 1008,37 zł i drugą na 27.300 zł z miesięczną ratą 372,01 zł, rozłożoną na 96 rat. Te pieniądze mężczyzna przelał na koto na Cyprze, łodziance pozostały raty do spłaty.

Sprawa w policji i prokuraturze

Pani Teresa zgłosiła reklamację w banku, który ją odrzucił, a także powiadomiła VI komisariat policji w Łodzi. Policja wszczęła dochodzenie pod nadzorem widzewskiej prokuratury. Krzysztof Kopania, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Łodzi mówił wówczas, że sprawa jest skomplikowana, a łodzianka najpewniej padła ofiarą oszustwa. Zapowiadał, że postępowanie będzie długie, konieczna będzie międzynarodowa pomoc prawna, skoro pieniądze zostały przetransferowane na Cypr.

Nie ma sprawcy

Okazuje się, że postępowanie się zakończyło.

- Moja sprawa została umorzona z powodu niewykrycia sprawcy - mówi pani Teresa. - Nie udało się namierzyć mężczyzny, który przedstawił się jako Patryk Szymański. Pojawiło się też zapewnienie, że jeśli pojawią się nowe okoliczności lub dowody, to sprawa zostanie wznowiona. Trudno mi w to uwierzyć.

Łodzianka przestała spłacać raty kredytów, gdyż nie skorzystała z tych pieniędzy. Uważa także, że bank nie dopełnił zasad bezpieczeństwa i umożliwił mężczyźnie przejęcie pieniędzy. W jej ocenie nie zadziałały mechanizmy, które miały zapobiec wyłudzeniu pieniędzy. Bank wpisał kobietę do rejestru dłużników i domaga się spłaty pieniędzy.

Czym jest bitcoin?

Bitcoin to rodzaj waluty cyfrowej, która działa poza kontrolą banku centralnego. Płatności w bitcoinie są przeprowadzane internetowo, transakcja odbywa się bez pośredników.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wizyta Janet Yellen w Polsce

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
11 stycznia, 20:52, Gość:

a co na to zdaowska

maksymalną podwyżkę dostała przyznali jej radni Po i sld

G
Gość
Bitcoin nie ma tu żadnego znaczenia. Pani dała dostęp do banku osobie trzeciej, która nigdy nie zrobiła zakupu Bitcoin. To zwykła kradzież lub wyłudzenie. Niestety dla Państwa Polskiego nie ma straty więc sprawa umożona... Taki mamy klimat. Mnie okradł wspólnik na większą kwotę ale zapłacił podatki i sprawa także do kosza... Jest to obłudne bo płacimy podatki i nie mamy wsparcia w chwili potrzeby...
Dodaj ogłoszenie