państwowa patologia

Witaszczyk na dziś
Jerzy Witaszczyk
Jerzy Witaszczyk archiwum
Udostępnij:
Premier zapowiedział brutalną walkę z dopalaczami: - Nie będzie litości dla tych, którzy życie młodych, obiecujących ludzi, chcą zamienić w piekło uzależnienia.

W całej Polsce na sklepy z dopalaczami ruszyło kilkuset inspektorów sanepidu. W efekcie zamkniętych zostało prawie 800 punktów sprzedaży. Pewnie czasowo. Pewnie to jakiś sukces. Jakiś, bo chyba ponad 800 placówek wciąż działa. Wciąż funkcjonują sklepy wysyłkowe. Zamówienie złożone przez internet realizowane jest w ciągu 24 godzin. W takim czasie przesyłka z legalnym narkotykiem dociera nawet do dziury zabitej dechami, gdzie psy szczekają drugą stroną.

W ostatnich dniach po zażyciu dopalaczy zmarło kilkoro młodych ludzi. Okazuje się jednak, że głupich nie brakuje także wśród ludzi z pozoru dojrzałych. Po pomoc medyczną zwróciło się małżeństwo 40-latków. Takich tylko lać i patrzeć, czy równo puchnie.

Czym jest zapowiedziana przez premiera "brutalna" walka z dopalaczami? Przy obecnym stanie prawa wygląda na kolejną akcję w stylu Putina. Ku uciesze publiki premier pogroził palcem i chyba niewiele więcej może. Pewnie "brutalność" będzie polegać na akcyjnym nękaniu sieci sprzedaży przez inspektorów sanepidu, fiskusa, inspekcji handlowej oraz policję i straż miejską. To wszystko zostanie wsparte przez parafialne modły, procesje z pobożnymi śpiewami i marsze protestu. Interes z dopalaczami zwiną najsłabsi ekonomicznie i psychicznie. Prawdopodobnie reszta skutecznie stawi czoła - jeśli będzie trzeba w sądzie - i na koniec wyjdzie wzmocniona. Dopalacze to wielkie pieniądze.

Nie pomogą też zakazy wydawane przez samorządy. Możemy podziwiać prezydenta Bydgoszczy Konstantego Dombrowicza za lokalny zakaz handlu dopalaczami. Prywatnie podziwiam go tym bardziej - przez kilka lat pracowaliśmy w jednym zespole. Jednak mimo sympatii z góry można uznać, że jego działanie jest skazane na niepowodzenie.

Bezradność państwa w walce z oczywistą patologią, jaką są legalne dopalacze, jest niesłychana. Tabuny rządowych prawników, ministrów, setki etatowych doradców, stado posłów i drugie stado senatorów (wszyscy doskonale opłacani z naszych podatków) oraz nowo objawiony zbawiciel Ojczyzny - sztukmistrz z Lublina Janusz Palikot, nie mogą sobie poradzić z biznesem, wymyślonym przez 23-latka! Groza!
Jerzy Witaszczyk

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Dziennik Łódzki
Dodaj ogłoszenie