Paul McCartney: wymarzony kandydat na supercelebrytę

    Paul McCartney: wymarzony kandydat na supercelebrytę

    Lucjan Strzyga

    Polska

    Aktualizacja:

    Polska

    Ulubieniec królowej, bohater skandali, a do tego legendarny krezus - były Bitels zagra w Warszawie 22 czerwca
    Bez zbytniej przesady można powiedzieć, że 22 czerwca na Stadionie Narodowym będzie dniem, w którym muzyczna tradycja splecie się z nowoczesnością. Jak zapewnia w wywiadach Paul McCartney, 71-letni Bitels, podczas trzygodzinnego koncertu usłyszymy "ścieżkę dźwiękową kilku pokoleń". Można powiedzieć: "nareszcie", bo na przyjazd słynnego muzyka czekaliśmy kilkadziesiąt lat.

    Koncerty McCartneya to prawdziwy show, na jaki może sobie pozwolić tylko wielka gwiazda.
    Do Warszawy przybędzie kawalkada 31 ciężarówek wypakowanych sprzętem i instrumentami. Do tego zespół i ponad 300 pracowników, którzy zapewnią występowi eks-Bitelsa odpowiednią oprawę i logistykę. Przemieszczanie się takiej ekipy przypomina po trosze operację wojskową - wielokrotnie przetestowaną na niezliczonych koncertach w ciągu ostatnich lat. Nad wszystkim czuwa osobiście McCartney, regulując pracownikom najdrobniejsze elementy pracy. Dla przykładu: nie pozwala im nawet na posiłki w miejscowych restauracjach, lecz serwuje własny catering. Zgodnie z kulinarnymi zamiłowaniami szefa - wyłącznie wegetariański.
    Nieobca mu próżność: eks-Bitels lubi popisywać się szlacheckim słówkiem "sir" przed swoim nazwiskiem
    Złośliwi twierdzą, że McCartney zamienił swoje muzykowanie w niezwykle dochodową instytucję, regularnie objeżdżającą świat, wydającą kolejne płyty i zarabiającą na wciąż żywej pamięci po The Beatles. Nawet jeśli tak jest, to instytucja ta idealnie trafia w gusta milionów fanów. Koncerty Paula zawsze mają komplety, niezależnie, czy występuje na placu Czerwonym w Moskwie (w 2003 roku tłumy mieszkańców Moskwy długo nie pozwalały mu zejść ze sceny), czy w Izraelu (zagrał tam w 2008 roku, 43 lata po tym, jak izraelskie władze nie wpuściły do siebie The Beatles). Wszędzie witany jest entuzjastycznie, jakby historia Czwórki z Liverpoolu nigdy się nie skończyła.

    Wielcy ludzie zawsze będą w centrum ataków złośliwców. W przypadku McCartneya można jednak powiedzieć, że na swoją wyjątkową pozycję zapracował ciężką pracą i godnym pozazdroszczenia talentem. Według showbiznesowych statystyków muzyk posiada prawa autorskie do ponad trzech tysięcy piosenek, w większości swoich. Jest wpisany do Księgi rekordów Guinnessa jako wykonawca i kompozytor, który osiągnął sukces dzięki ponad 60 złotym płytom i setkom milionów sprzedanych na świecie krążków. W 2007 roku przez firmę konsultingową Creators Synectics został też uznany za jednego ze 100 żyjących geniuszy... w dziedzinie finansów.

    To dość niezwykłe wyróżnienia jak na muzyka, ale uzasadnione. Dziesięć lat temu, gdy trasa koncertowa McCartneya "Back In The World" przyniosła mu ponad 70 mln dol., uznano go za najlepiej zarabiającego muzyka Wielkiej Brytanii. Do dziś niewiele się zmieniło. Majątek artysty szacowany jest na 700 do 800 mln dol. (dane magazynu "Business Age") i wciąż rośnie, umiejętnie pomnażany. Eks-Bitels inwestuje głównie w nieruchomości, ale też w prawa autorskie do piosenek innych gwiazd (ma m.in. wyłączność do zysków ze wszystkich utworów Buddy'ego Holly'ego oraz musicali "Grease" i "Guys And Dolls").
    Z takimi pieniędzmi dobrze wygląda się na salonach tego świata. To wcale nie przypadek, że muzykę McCartneya bardzo lubi królowa angielska, której muzyk zawdzięcza szlachectwo i Kawalerię Orderu Imperium Brytyjskiego. To specjalnie dla niej zagrał kiedyś w jej apartamentach "Yesterday", najbardziej rozpoznawalną piosenkę ze swojego repertuaru. Niedyskrecje od pokojowych głosiły, że królowa Elżbieta II "cieszyła się i klaskała w dłonie jak dziecko". Ale McCartneya uhonorowano też w Waszyngtonie - w 2010 roku serdecznie ściskał się z prezydentem Barackiem Obamą przy okazji wręczenia mu Nagrody im. Gershwinów, największego marzenia amerykańskich muzyków. Dla pani prezydentowej muzyk wykonał kompozycję "Michelle". A z kolei w zeszłym roku McCartney przeżywał chwile triumfu w Paryżu. François Hollande, wielki fan The Beatles, powiesił mu na piersi Legią Honorową.
    1 »

    Czytaj treści premium w Dzienniku Łódzkim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze (15)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Głupcy! Mógł być Mc Cartney, a jest koncert w stylu retro na Bałuckim! hahahaha Zdanowska odejdź!

    suchy (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 14 / 20

    Zdanowska! Jestes najgorszym prezydentem miasta za mojekgo krótkiego życia.
    Mnie cieszyło jak Lynch i jakieś tam architekty sławne tu przyjeżdżały. Ten Festiwal tego Żydawicza też mi pasował, bo...rozwiń całość

    Zdanowska! Jestes najgorszym prezydentem miasta za mojekgo krótkiego życia.
    Mnie cieszyło jak Lynch i jakieś tam architekty sławne tu przyjeżdżały. Ten Festiwal tego Żydawicza też mi pasował, bo było kogo obskakiwać.
    Idź Zdanowska i podaj się do odwołania.
    Tera je licho. Przez Zdanoska.To akurat wiem.
    zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    To przyjaciel Lyncha! I mogliśmy ten koncert miec u nas! przez Zdanowska nie!

    fun (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 14 / 14

    To przerażające, że nieucziweość Zdaowskiej wobec Lyncha tyle nas kosztuje.
    Pani Zdanowska niechże pani odejdzie razem z Grabarczykiem, Walczakiem, Stępniem i przede wszystkim Cieślakiem.
    Wy...rozwiń całość

    To przerażające, że nieucziweość Zdaowskiej wobec Lyncha tyle nas kosztuje.
    Pani Zdanowska niechże pani odejdzie razem z Grabarczykiem, Walczakiem, Stępniem i przede wszystkim Cieślakiem.
    Wy rządzicie Łodzią od 3 lat i jest dno......ledwo dajecie radę kontynuować to co zapoczatkowały poprzednie władze.
    Odejdźcie dobrowolnie. Jeśli chcecie rozliczeń , zapłacicie straszną cenę......bo korupcja jest spektakularna.....a są na nią dowodyzwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    A ja słyszałem że ten koncert miał być na otwrcie EC1. Bo Lynch sie przyjażni z Paulem!

    EC1 (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 21 / 23

    Paul Mc Cartey zagrała za darmo dla Davida Lyncha w Nowym Yorku.
    Słyszałem że miał zagrać tu w Łodzi własnie teraz na otwarcie EC1.
    No więc zapiszmy na konto Zdanowskiej i radnych którzy...rozwiń całość

    Paul Mc Cartey zagrała za darmo dla Davida Lyncha w Nowym Yorku.
    Słyszałem że miał zagrać tu w Łodzi własnie teraz na otwarcie EC1.
    No więc zapiszmy na konto Zdanowskiej i radnych którzy przyczynili sie do odebrania Lynchowi EC1 to, że być może przez nich koncert powędrował do Warszawy.
    zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Człowieczku co ty wypisujesz? Jesteś sfrustrowanym pyłkiem z proletariackim jadem!

    do redakcji (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 23 / 21

    Przez takich pseudkrytyków Łódź jest postrzegana jako lumpenproletariackie miasto.
    Wstyd.
    Można tyle mądrych rzeczy napisać o wzlotach i upadkach Paula Mc Cartneya.
    Ale w Dzienniku musi buć...rozwiń całość

    Przez takich pseudkrytyków Łódź jest postrzegana jako lumpenproletariackie miasto.
    Wstyd.
    Można tyle mądrych rzeczy napisać o wzlotach i upadkach Paula Mc Cartneya.
    Ale w Dzienniku musi buć tabloidowo?
    Żenada.zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    bitels..

    Krytyk (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 22 / 26

    to nie bitelsi!..

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia

    (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 42 / 27

    Koncert Paula McCartneya jest wydarzeniem jakiego w Polsce nigdy nie było, a On Sam artystą formatu nieosiągalnego dla innych. Takiego Koncertu już w Polsce nigdy nie będzie, no chyba, że z grobu...rozwiń całość

    Koncert Paula McCartneya jest wydarzeniem jakiego w Polsce nigdy nie było, a On Sam artystą formatu nieosiągalnego dla innych. Takiego Koncertu już w Polsce nigdy nie będzie, no chyba, że z grobu powstanie Mozart, Bach lub Chopin to może będzie....
    P.S. poprzedniego wpisu nawet szkoda oceniać.zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia

    (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 39 / 27

    Koncert Paula McCartneya jest wydarzeniem jakiego w Polsce nigdy nie było, a On Sam artystą formatu nieosiągalnego dla innych. Takiego Koncertu już w Polsce nigdy nie będzie, no chyba, że z grobu...rozwiń całość

    Koncert Paula McCartneya jest wydarzeniem jakiego w Polsce nigdy nie było, a On Sam artystą formatu nieosiągalnego dla innych. Takiego Koncertu już w Polsce nigdy nie będzie, no chyba, że z grobu powstanie Mozart, Bach lub Chopin to może będzie....
    P.S. poprzedniego wpisu nawet szkoda oceniać.zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia

    (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 32 / 38

    Koncert Paula McCartneya jest wydarzeniem jakiego w Polsce nigdy nie było, a On Sam artystą formatu nieosiągalnego dla innych. Takiego Koncertu już w Polsce nigdy nie będzie, no chyba, że z grobu...rozwiń całość

    Koncert Paula McCartneya jest wydarzeniem jakiego w Polsce nigdy nie było, a On Sam artystą formatu nieosiągalnego dla innych. Takiego Koncertu już w Polsce nigdy nie będzie, no chyba, że z grobu powstanie Mozart, Bach lub Chopin to może będzie....
    P.S. poprzedniego wpisu nawet szkoda oceniać.zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia

    (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 26 / 40

    Koncert Paula McCartneya jest wydarzeniem jakiego w Polsce nigdy nie było, a On Sam artystą formatu nieosiągalnego dla innych. Takiego Koncertu już w Polsce nigdy nie będzie, no chyba, że z grobu...rozwiń całość

    Koncert Paula McCartneya jest wydarzeniem jakiego w Polsce nigdy nie było, a On Sam artystą formatu nieosiągalnego dla innych. Takiego Koncertu już w Polsce nigdy nie będzie, no chyba, że z grobu powstanie Mozart, Bach lub Chopin to może będzie....
    P.S. poprzedniego wpisu nawet szkoda oceniać.zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia

    (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 28 / 16

    Koncert Paula McCartneya jest wydarzeniem jakiego w Polsce nigdy nie było, a On Sam artystą formatu nieosiągalnego dla innych. Takiego Koncertu już w Polsce nigdy nie będzie, no chyba, że z grobu...rozwiń całość

    Koncert Paula McCartneya jest wydarzeniem jakiego w Polsce nigdy nie było, a On Sam artystą formatu nieosiągalnego dla innych. Takiego Koncertu już w Polsce nigdy nie będzie, no chyba, że z grobu powstanie Mozart, Bach lub Chopin to może będzie....
    P.S. poprzedniego wpisu nawet szkoda oceniać.zwiń

    Polecamy

    Podziękuj bohaterom ze swojego regionu i wybierz patrona pociągu.

    Podziękuj bohaterom ze swojego regionu i wybierz patrona pociągu.

    Szamanie na ekranie - nowy program kulinarny

    Szamanie na ekranie - nowy program kulinarny