Paulina Młynarska o feminizmie i równości w Skierniewicach [ZDJĘCIA]

Magdalena Grajnert
Udostępnij:
Poniedziałkowym spotkaniem z Pauliną Młynarską rozpoczął się Tydzień Bibliotek, organizowany po raz trzynasty przez Miejską Bibliotekę Publiczną w Skierniewicach.

Wydarzeniu towarzyszyła promocja książki "Jeszcze czego!". Autorka zaznaczyła, że wydanie zbiegło się z proponowanymi przez rząd zmianami w ustawie antyaborcyjnej, co przyczyniło się do dużego zainteresowania publikacją.

Paulina Młynarska mówiła o nierówności, z jaką kobiety i mężczyzn traktuje się już od dnia narodzin.

- Mężczyzna od dziecka słyszy "nie bądź jak baba" i uczy się pogardy do tego, co kobiece - stwierdziła autorka.

Po spotkaniu czytelnicy mogli porozmawiać z dziennikarką i otrzymać dedykację na własnym egzemplarzu książki.

MATURA 2016|MATURA 2016 w Łodzi. Jako pierwszy - pisemny polski [ZDJĘCIA]

MATURA 2016|MATURA 2016 z CKE: Matury już od 4 maja - TERMINY, ARKUSZE, PYTANIA, ODPOWIEDZI

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

M
Max
Samiec Twój Wróg !
b
belfer
Kto uczył języka polskiego pp. dziennikarzy i korektorów. Niby tytuł ma sens, ale wynika z niego, że p. Młynarska mówiła o sytuacji w Skierniewicach. Czy problem z feminizmem i równością występuje tylko tam, czy też w Skierniewicach jest jakaś szczególna sytuacja? Rozumiem, że prawie 20 lat bez obowiązkowej matematyki na maturze zrobiło z całego pokolenia ćwierć imbecyli, ale przecież polski był i jest. Przypominają mi się tzw. "kwiatki z zeszytów" drukowane ongiś w "Przekroju". Np. taki" "Na pole walki wpadł Czarniecki na koniu, piana leciała mu z pyska".
:=)
Kolejna lesba warszawska?
Więcej informacji na stronie głównej Dziennik Łódzki
Dodaj ogłoszenie