PGE Skra Bełchatów zyskała doświadczenie. Trentino klubowym mistrzem świata

Dariusz KuczmeraZaktualizowano 
Podczas mistrzostw uhonorowano Mariusza Wlazłego za 15 lat gry w PGE Skrze Bełchatów
Podczas mistrzostw uhonorowano Mariusza Wlazłego za 15 lat gry w PGE Skrze Bełchatów Sylwia Dąbrowa
Klubowe Mistrzostwa Świata. Mariusz Wlazły uhonorowany z okazji jubileuszu 15 lat gry w PGE Skrze Bełchatów

Siatkarze PGE Skry Bełchatów wrócili z Klubowych Mistrzostw Świata bez zwycięstwa, ale za to z dużym bagażem doświadczeń. Po raz pierwszy w historii przegrali mecz, prowadząc 2:0 i 19:12 w trzecim secie, a tak było z Fakiełem Nowy Urengoj.

Co o występie mistrzów Polski mówi prezes PGE Skry Bełchatów Konrad Piechocki: - Przed mistrzostwami, gdy ujawniono, w jakiej grupie się znaleźliśmy, nie byliśmy stawiani jako faworyci. Raczej nie dawano nam większych szans na wyjście z grupy. Dwa pierwsze mecze potwierdziły oczekiwania i ustawiły tabelę. Z drugiej strony te mecze pokazały, że jesteśmy w stanie bić się z najlepszymi. To jest nasza wartość, która może być pozytywem. Wstydu polskiej siatkówce nie przynieśliśmy. Z podniesioną głową po ulicy możemy chodzić. Mam nadzieję, że nasze doświadczenia zdobyte w Klubowych Mistrzostwach Świata zaprocentują w walce o mistrzostwo Polski i w Lidze Mistrzów. Wszyscy się chyba zgodzimy, że mecze z Lube i Fakiełem stały na bardzo wysokim siatkarskim poziomie. Oczywiście szkoda. W pierwszym meczu było sporo nerwów, a delikatnie mówiąc średnia była praca sędziego. To nie pozwoliło nam doprowadzić do tie-breaka. A w meczu z Fakiełem ciężko cokolwiek powiedzieć, dlaczego przegraliśmy przy tak wysokim prowadzeniu. Uciekł nam ten mecz. Wierzę w to, że zespół pokazał morale i potwierdził, że potencjał w tej grupie jest bardzo duży. I może grać z najlepszymi.

Co ma powiedzieć Zenit Kazań, który nie wszedł do półfinału Klubowych Mistrzostw Świata. W grupie przegranych z tak utytułowanym klubem wielu by chciało się znaleźć. Na papierze rywale Resovii byli zdecydowanie słabsi.

- Sada Cruzeiro to nie ta sama drużyna, z którą w zeszłym roku przegraliśmy mecz o brązowy medal mistrzostw świata - dodaje prezes Konrad Piechocki.

Przed ostatnim meczem z Zenitem kwiatami i pamiątkowym zdjęciem uhonorowano Mariusza Wlazłego. Tego dnia minęło 15 lat od jego debiutu w PGE Skrze. Koledzy mistrza do wspólnego zdjęcia z kapitanem stanęli trzymając w rękach litery, które utworzyły napis „Legenda 2”.

Siatkarze Asseco Resovii nie poszli w ślady PGE Skry Bełchatów i Jastrzębskiego Węgla i nie stanęli na podium Klubowych Mistrzostw Świata, które w ostatnich dniach rozgrywane były w naszym kraju. Rzeszowianie zajęli ostatecznie czwartą lokatę, a finałowy turniej w Częstochowie upłynął pod znakiem dominacji przedstawicieli włoskiej Serie A, którzy spotkali się w finale.

Asseco Resovia Rzeszów, przeżywająca ogromne problemy w PlusLidze, godnie reprezentowała nasz kraj i dzielnie stawiała czoła europejskim potentatom. W półfinale zapachniało niespodzianką po pierwszym secie, gdy ekipa z Podpromia w walce na przewagi pokonała naszpikowane gwiazdami światowego formatu, Cucine Lube Civitanova i do połowy drugiego seta dyktowała warunki na placu gry. Wówczas drużynie Gheorge Cretu przydarzył się niezwykle kosztowny przestój, a strata kilku punktów w jednym ustawieniu okazała się brzemienna w skutkach dla losów całego spotkania.

Pojedynek o brązowy krążek miał dla Resovii podobny przebieg, jak półfinałowe starcie z Lube. Inauguracyjną partię rzeszowianie zwyciężyli pewnie 25:19. Później Resovia nie dała rady.

W finale Trentino z byłym siatkarzem PGE Skry Srecko Lisinacem pokonało Lube 3:1

Klubowe mistrzostwa świata

Półfinały

Resovia Rzeszów - Cucine Lube Civitanova 1:3 (31:29, 19:25, 14:25, 23:25)

Fakieł Nowy Urengoj - Trentino Volley 1:3 (25:22, 14:25, 16:25, 19:25)

O 3 miejsce

Resovia Rzeszów - Fakieł Nowy Urengoj 1:3 (25:19, 20:25, 23:25, 23:25)

Finał:

Cucine Lube - Trentino 1:3 (20:25, 25:22, 20:25, 18:25)

polecane: Flesz - e-papieros zagraża zdrowiu

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 1

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

t
też kibic

Kolejny międzynarodowy turniej Skry bez sukcesu a tym razem jeszcze bez żadnej wygranej . Mnie ta sytuacja nie dziwi bo drużyna w lidze spisuje się fatalnie więc skąd raptem miała by w KMŚ błysnąć formą choć Resovia ma jeszcze większe problemy ligowe a awansowała do finału i widać duży progres w jej grze , gratulacje ! Bełchatów zamiast zwyczajnie przyznać się do porażki to jak czytam "zyskuje doświadczenia", które posiada w takich turniejach od kilkunastu lat i mówi o bardzo trudnej grupie a przecież w każdej były jedne z najlepszych zespołów na świecie. Skra według mojej opinii gra bardzo nierówno nie mając pomysłu na swoją grę. Pan Kłos tradycyjnie rzadko trafia zagrywką w boisko a libero jest według mnie najsłabszą częścią drużyny więc każdy zagrywa w niego licząc na zdobycz punktową. Mam nadzieję, że to się odmieni a zamiast kiepskich tłumaczeń, Skra diametralnie poprawi swoją grę i wróci na właściwe dla niej miejsce. Trener Kazania nie zostawił "suchej nitki" na grze swojego zespołu a u nas...

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3