MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Piąty nowy w ŁKS. Tym razem to słoweński obrońca

R. Piotrowski
Piątym nowym piłkarzem ŁKS został Słoweniec Tadej Vidmajer [Fot. ŁKS Łódź]
Transferowa ofensywa ŁKS trwa w najlepsze. W środę włodarze beniaminka ekstraklasy podpisali umowę z piątym już w tej przerwie zimowej nowym zawodnikiem. Tym ostatnim jest słoweński obrońca Tadej Vidmajer.

Piłkarze ŁKS trenują na razie na własnych obiektach, ale już w najbliższą sobotę wyruszą do tureckiego Side, gdzie będą przebywać do końca miesiąca. I dlatego tak ważne dla trenera Kazimierza Moskala jest to, aby nowi zawodnicy podpisali umowy z beniaminkiem jeszcze przed wylotem drużyny do Turcji.

Szkoleniowiec „Rycerzy Wiosny” chyba może być zadowolony, bo właśnie do jego zespołu dołączył kolejny nowy piłkarz. To Tadej Vidmajer ze Słowenii, który związał się z Łódzkim Klubem Sportowym dwuipółletnią umową. 27-letni mierzący 177 cm wzrostu lewy defensor niemal przez całą swoją dotychczasową karierę związany był z NK Celje, czołowym klubem słoweńskiego odpowiednika polskiej ekstraklasy.

W pierwszej drużynie tego klubu nowy piłkarz ŁKS zadebiutował w wieku 19 lat i od tamtego momentu (czyli od wiosny 2011 roku) w barwach NK Celje rozegrał 206 spotkań, zdobył 3 bramki i zakonotował 11 asyst. Zawodnik w swoim piłkarskim CV ma ponadto trzy występy w europejskich pucharach (co ciekawe dwa z nich to mecze ze Śląskiem Wrocław rozegrane w lipcu 2015 roku), a i może pochwalić się wicemistrzostwem Słowenii (NK Celje wywalczyło je w 2015 roku).

W obecnym sezonie słoweńskiej Prva Liga Telekom Tadej Vidmajer wystąpił w szesnastu spotkaniach, zdobył dwa gole i zanotował jedną asystę (został też pięciokrotnie upomniany żółtym kartonikiem, a dwukrotnie arbiter ukarał go czerwoną kartką). Zawodnik wyceniany przez portal transfermarkt.pl na 300 tys. euro należał do wyróżniających się postaci tamtej ligi, ciekawe zatem, czy poradzi sobie w polskiej ekstraklasie. W środę obrońca po raz pierwszy pojawił się na zajęciach z nowymi kolegami i wziął udział w przeprowadzonych tego dnia badaniach wydolnościowych. Wykorzystał to prezes Tomasz Salski, anonsując sprowadzenie Słoweńca zagadkowym wpisem na Twitterze. Godzinę później klub przedstawił nowego zawodnika.

Sprowadzenie Słoweńca, o ile ten okaże się realnym wzmocnieniem, wydaje się rozsądnym posunięciem. Młody Adrian Klimczak nie należał co prawda w rundzie jesiennej do najsłabszych zawodników ostatniej obecnie drużyny ekstraklasy, ale po pierwsze – przytrafiały mu się błędy, a po drugie – jego kilkutygodniowa absencja spowodowana kontuzją odniesioną w pierwszym meczu z Lechem Poznań na początku sierpnia mocno dała się we znaki drużynie, bo zmuszony zastępować go na boku obrony Artur Bogusz nie okazał się silnym punktem zespołu. Teraz o miejsce w składzie Adrian Klimczak będzie rywalizował właśnie ze Słoweńcem.

Przypomnijmy, że to już piąty nowy zawodnik sprowadzony przez włodarzy łódzkiego klubu w przerwie zimowej. Wcześniej do drużyny beniaminka dołączyło dwóch obrońców – Carlos Moros Gracia i Maciej Dąbrowski oraz napastnicy – Jakub Wróbel i Samuel Corral.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wideo
Wróć na dzienniklodzki.pl Dziennik Łódzki