ZOBACZ
    ZDJĘCIA

    Wystawa Kotów w Łodzi.

    Rozwiń
    Pieniądze na kulturę w Łodzi. Granty za dwa miliony złotych

    Pieniądze na kulturę w Łodzi. Granty za dwa miliony złotych

    Dariusz Pawłowski

    Dziennik Łódzki

    Pieniądze na kulturę w Łodzi. Granty za dwa miliony złotych

    ©Piotr Krzyżanowski/archiwum Polska Press

    45 łódzkich organizacji otrzyma z Urzędu Miasta Łodzi dofinansowanie w postaci małych i dużych grantów na realizację wydarzeń kulturalnych.
    Pieniądze na kulturę w Łodzi. Granty za dwa miliony złotych

    ©Piotr Krzyżanowski/archiwum Polska Press

    W tym roku miasto przeznaczyło na ten cel 2 mln 100 tys. zł. Wśród projektów, które uzyskały granty znalazły się pomysły - czego można się było spodziewać - nawiązujące do obchodzonego Roku Awangardy, ale także wydarzenia już utrwalone na kulturalnej mapie Łodzi, m.in. 10. Letnia Akademia Jazzu, Igrzyska Wolności, Tango Salon Festiwal, jubileusz 30-lecia Teatru Logos.

    Do nowości należy, zaplanowany na dwa dni, Festiwal Sztuki Współczesnej Blask Brzask, mający propagować i udostępniać szeroko pojętą sztukę współczesną.
    Złożą się na niego wystawy, koncerty, performance, przygotowane we współpracy z różnymi instytucjami kultury. Dzięki dofinansowaniu „Podwórko Hilarego”, kreatywna przestrzeń stworzona przez Fundację Cool, przygotuje projekt „Zmysłowa awangarda”, czyli odbieranie sztuki przez różne zmysły. Podczas wydarzenia będzie można m.in. skosztować potraw przyrządzonych w stylu obrazów sztuki awangardowej.

    Wiceprezydent Łodzi Krzysztof Piątkowski zapewnia, że miasto i Wydział Kultury UMŁ przeprowadzą cykl szkoleń, by wspomóc organizacje w procesie rozliczania grantów.

    CZYTAJ TEŻ: Pieniądze na kulturę. Ponad 90 mln zł dla łódzkich instytucji

    ZOBACZ | Wydarzenia minionego tygodnia w Łódzkiem

    Czytaj treści premium w Dzienniku Łódzkim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze (1)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Bardzo dziękujemy Pani Prezydent!

    pracownik Teatru Pinokio (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 2 / 6



    Pieniążki na nową siedzibę muszą być!!!!

    Do rejestru zabytków wpisano fabrykę Franciszka Schmiedera graniczącą z OFF Piotrkowska. Po pracach remontowych będzie tam siedziba teatru Pinokio oraz...rozwiń całość



    Pieniążki na nową siedzibę muszą być!!!!

    Do rejestru zabytków wpisano fabrykę Franciszka Schmiedera graniczącą z OFF Piotrkowska. Po pracach remontowych będzie tam siedziba teatru Pinokio oraz Centrum dla Najmłodszych.
    reklama

    Dawną fabrykę Schmiederów z końca XIX wieku przy ulicy Sienkiewicza 75/77 wielu łodzian pamięta jako harcerską składnicę „Czuj-Czyn”.

    Zachowały się trzy fabryczne budynki: dwie tkalnie i kotłownia. Wszystkie zostały wpisane do rejestru zabytków, ponieważ stanowią cenną pozostałość po budownictwie fabrycznym w rejonie ulicy Piotrkowskiej.

    Pofabryczne zabudowania sąsiedują z dawnym imperium przemysłowe Franciszka Ramischa, które ciągnęło się od ulicy Piotrkowskiej do Sienkiewicza. Podobnie wyglądała działka Schmiederów, którzy przy ulicy Piotrkowskiej wybudowali dom mieszkalny, a od strony ulicy Sienkiewicza fabrykę.

    - Fabryka Schmiedera to znakomity przykład ukazujący, jak rozwijało się budownictwo przemysłowe. Otóż, najpierw postawiono tam tkalnię mechaniczną (informacje, że była to przędzalnia, nie potwierdziły się). Był to budynek wielokondygnacyjny, z drewnianymi stropami i słabo oświetlony. Później zbudowano drugą tkalnię, która była niższa i bardzo dobrze oświetlona, ponieważ zastosowano przeszklony dach szedowy. Dodatkowo zbudowano tam kotłownię - mówi Piotr Ugorowicz z Wojewódzkiego Biura Ochrony Zabytków w Łodzi.

    Po śmierci Franciszka Ludwika Schmiedera w 1901 roku nieruchomość podzielono na wśród czterech spadkobierców. Byli nimi: wdowa Emilia, syn Karol Fryderyk oraz córki Marta Luecker i Elly Kroening.

    Zobacz też: Rewitalizacja Łodzi. W Wigencji powstanie Centrum dla Najmłodszych [WIZUALIZACJE]

    W latach trzydziestych XIX wieku część nieruchomości od strony Piotrkowskiej sprzedano Mowszy Chwatowi (następnym właścicielem został Jakub Kalmanowicz), natomiast od strony Sienkiewicza Helmutowi Schwartzowi.

    Starą fabryką z dwiema tkalniami zainteresowało się Zgromadzenie Tkaczy w Łodzi, które w 1936 roku kupiło nieruchomość, a trzy lata później sprzedało Alfredowi Hermansowi.

    I taka sytuacja zachowała się do wybuchu drugiej wojny światowej, po której obiekty fabryczne przejęło państwo. W czasach PRL użytkownicy parceli zmieniali się jak w kalejdoskopie. Wśród nich były między innymi Państwowe Warsztaty Samochodowe, Centrala Techniczo-Handlowa „Unitra-Serwis”, a także znana łodzianom Centralna Składnica Harcerska Czuj-Czyn.

    Od lat zabytkowe budynki są pustostanami, w których nic się nie dzieje. Wkrótce ma się to zmienić, bowiem stara fabryka zostanie poddana pracom remontowo-renowacyjnym.

    Rewitalizacja fabryki potrwa do 2019 roku, a koszt wszystkich prac ma nie przekroczyć 35 milionów złotych. Co będzie w wyremontowanych budynkach?

    - Budynki pofabryczne zmodernizujemy na potrzeby teatru Pinokio oraz Centrum dla Najmłodszych, które funkcją nawiąże do działań teatru. Powstaną tam pracownie dla dzieci rozwijające uzdolnienia manualne, wyobraźnię i kreatywność. Będą place zabaw angażujące dziecko nie tylko ruchowo, ale również rozwijające jego zainteresowania plastyczne i umiejętności aktorskie. Będzie miejsce na restaurację, w której menu, meble i organizacja przestrzeni spełni między innymi potrzeby dziecka - mówi Jolanta Baranowska z biura prasowego UMŁ Łodzi.

    Zobacz też: Teatr Pinokio w Łodzi straci siedzibę?zwiń
    zwiń

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo