Nasza Loteria SR - pasek na kartach artykułów

Pies ugryzł 4-latkę w twarz. Do ataku doszło na podwórku kamienicy w Zduńskiej Woli

Agnieszka Olejniczak
Agnieszka Olejniczak
Mieszaniec w typie amstaffa ugryzł gryzł 4-letnią dziewczynkę w policzek. Dziecko zostało przetransportowane do Centrum Zdrowia Matki Polki w Łodzi, gdzie przeszło operację. Do zdarzenia doszło na podwórku kamienicy w Zduńskiej Woli.Czytaj więcej na następnej stronie
Mieszaniec w typie amstaffa ugryzł gryzł 4-letnią dziewczynkę w policzek. Dziecko zostało przetransportowane do Centrum Zdrowia Matki Polki w Łodzi, gdzie przeszło operację. Do zdarzenia doszło na podwórku kamienicy w Zduńskiej Woli.Czytaj więcej na następnej stronie archiwum
Mieszaniec w typie amstaffa ugryzł gryzł 4-letnią dziewczynkę w policzek. Dziecko zostało przetransportowane do Centrum Zdrowia Matki Polki w Łodzi, gdzie przeszło operację. Do zdarzenia doszło na podwórku kamienicy w Zduńskiej Woli.

Jak informuje policja, do zdarzenia doszło 19 lipca 2022 roku w Zduńskiej Woli. Na podwórku wielorodzinnego budynku, bawiła się grupa dzieci, gdy podbiegł do nich pies, mieszaniec w typie amstafa. Ugryzł 4-letnią dziewczynkę w policzek. Dziecko zostało przetransportowane do Centrum Zdrowia Matki Polki w Łodzi, gdzie przeszło operację. Jej życiu nie zagraża niebezpieczeństwo.

- Z zebranych dotychczas informacji wynika, że dziewczynka znała zwierzę. To pies lokatorów tego budynku. Funkcjonariusze ustalili, że pies nie posiadał aktualnych szczepień. Dokładne okoliczności tego zdarzenia są wyjaśniane pod nadzorem Prokuratury Rejonowej w Zduńskiej Woli - informuje st. sierż. Katarzyna Biniaszczyk z KPP w Zduńskiej Woli.

Za przestępstwo narażenia człowieka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu właścicielowi psa grozi kara pozbawienia wolności do lat 3.

Nastolatka dotkliwie pogryziona przez sforę dzikich psów w gminie Łask

Policja przypomina, że psa należy wyprowadzać na smyczy - najlepiej z kagańcem. Niezachowanie należytej ostrożności przy trzymaniu psa może doprowadzić do wyrządzenia szkody innej osobie.

W zależności od skutków, właściciela może spotkać mniej lub bardziej surowa odpowiedzialność, z karną włącznie.

Właściciel nie może wypuścić swojego czworonoga jak mu się tylko podoba. Obowiązek szczególnej ostrożności przy trzymaniu zwierzęcia nakłada bowiem na właściciela art. 77 kodeksu wykroczeń. Spuszczanie psów ze smyczy bez kagańców jak i w przypadku wydostania się zwierzęcia poza teren posesji w myśl nowego kodeksu wykroczeń jest karane do 5000 złotych karą grzywny, pozbawieniem wolności bądź naganą.

Szczególna odpowiedzialność ciąży na właścicielach psów ras niebezpiecznych oraz psów nierasowych i mieszańców w "typie rasy", która jest uznawana za groźną. Zdarza się, że na takie psy decydują się osoby, nie mające kompetencji, ani warunków do ich utrzymania. Pamiętajmy, że każdy pies, który znajdzie się w rękach niezrównoważonego człowieka, może być bardzo niebezpieczny. Kodeks wykroczeń w art. 78 podaje, że: "Kto przez drażnienie lub płoszenie doprowadza zwierzę do tego, że staje się niebezpieczne, podlega karze grzywny do 1000 zł albo karze nagany."

Policja apeluje do właścicieli czworonogów o odpowiedzialne postępowanie ze zwierzętami i odpowiednią opiekę nad nimi.

W Arturówku trzy psy pogryzły biegacza. Prawie go rozszarpał...

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Policyjny dron obserwował zachowania kierowców

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na dzienniklodzki.pl Dziennik Łódzki