Pieskie życie

    Pieskie życie

    Jerzy Witaszczyk

    Dziennik Łódzki

    Aktualizacja:

    Dziennik Łódzki

    Miałem kiedyś czarnego pudla. Wbrew utartym opiniom o głupocie tej rasy, Semen był wyjątkowo inteligentny. Psią wiedzę w rodzaju: Daj głos! Siad! Łapa! Zdechł pies! i inne numery opanował z pomocą herbatników w jedno popołudnie. Niestety, jego zamiłowanie do wolności było większe niż zdolności do nauki. Z domu uciekał przy każdej okazji.
    Jerzy Witaszczyk

    Jerzy Witaszczyk ©Grzegorz Gałasiński

    Kiedy raz nie wrócił, zaczęły się poszukiwania. Najpierw w rejonie dworca Kaliskiego, gdzie znajoma widziała go w towarzystwie powabnej suczki. Na koniec ostatnia szansa: schronisko przy Marmurowej. Tam też go nie było. Pocieszaliśmy się, że jest ładny, więc znalazł nowego opiekuna.

    Przypomniała mi się ta historia sprzed lat, kiedy w naszej gazecie zobaczyłem psa, którego jakiś łajdak przywiązał do drzewa nad Jasieniem. Bez wody skazał zwierzę na śmierć! Na szczęście dobrzy ludzie zawiadomili straż miejską. Mam nadzieję, że inni dobrzy ludzie rozpoznają psa i wskażą właściciela. Dobrze byłoby gnoja przykładnie ukarać.

    A mój Semen? Przepadł, ale wciąż od czasu do czasu żonie się śni, że wraca z pracy, a pod drzwiami czeka Semen i mówi do niej z wyrzutem w głosie: - Gdzie się włóczyłaś?

    Czytaj treści premium w Dzienniku Łódzkim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze (3)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Pod sąd z nim

    Przemek (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 9 / 9

    Zróbcie wszystko, żeby znaleźć tego łobuza co przywiązał psa i skazał go na śmierć!

    Zdjęcie autora komentarza
    Nadzieja jest matką głupich, ale...

    ksantypa_222

    Zgłoś naruszenie treści / 16 / 11

    Mam nadzieję, że ten uratowany pies dopadnie kiedyś gościa, który przywiązując go do drzewa skazał zwierzaka na niechybną śmierć i potraktuje odpowiednio zajadle swego "właściciela"

    A teraz...rozwiń całość

    Mam nadzieję, że ten uratowany pies dopadnie kiedyś gościa, który przywiązując go do drzewa skazał zwierzaka na niechybną śmierć i potraktuje odpowiednio zajadle swego "właściciela"

    A teraz sympatyczniejsze obrazki:

    Serialowy porucznik Colombo miał bardzo wytresowanego basseta, który na komendę: "zabij!" - kładł się na boku.

    I jeszcze taki suchar: Na bazarze gość sprzedaje psa. Klient pyta: czy to jest owczarek niemiecki?
    Pies uniósł prawą przednią łapę ku górze i odpowiedział: Jawohl!zwiń


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Nie ma sprawiedliwości

    CC (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 7 / 13

    Ten pies nie jest agresywny więc nie wymierzy sprawiedliwości swojemu "panu". Z radości, że go spotkał poliże go po jego wrednym ryju!

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo