Pijany motorniczy zabił trzy kobiety na Piotrkowskiej. Areszt dla 34-latka przedłużony o 2 miesiące

mek
Wypadek miał miejsce 6 stycznia, na skrzyżowaniu Piotrkowskiej i Radwańskiej
Wypadek miał miejsce 6 stycznia, na skrzyżowaniu Piotrkowskiej i Radwańskiej Jarosław Kosmatka/archiwum Dziennika Łódzkiego
Udostępnij:
O dwa miesiące przedłużony został areszt dla 34-letniego motorniczego, który po pijanemu spowodował tragiczny wypadek na Piotrkowskiej. 6 stycznia, prowadzony przez niego tramwaj wjechał na skrzyżowanie na czerwonym świetle i zabił trzy starsze kobiety przechodzące po pasach.

O przedłużeniu aresztu dla motorniczego poinformował w poniedziałek (7 kwietnia), Krzysztof Kopania, rzecznik łódzkiej prokuratury okręgowej.

Mężczyzna przebywa w areszcie od 6 stycznia. 34-latek prowadził tramwaj linii 16. Pracował 7 godzinę i wkrótce miał kończyć zmianę. Jak ustalono po wypadku - w czasie pracy pił alkohol. Gdy dojeżdżał do ul. Radwańskiej nie zatrzymał się na przystanku - prawdopodobnie zasnął w kabinie. Na czerwonym świetle wjechał na skrzyżowanie, staranował opla przejeżdżającego przez skrzyżowanie i wepchnął go na przechodzące przez jezdnię 3 starsze kobiety. Dwie z nich zginęły na miejscu, trzecia zmarła w szpitalu trzy dni później. Jak się okazało, w organizmie miał 1,3 promila alkoholu.

CZYTAJ: Tragedia na Piotrkowskiej. Pijany motorniczy wjechał na czerwonym. 2 osoby zginęły

Za spowodowanie wypadku, 34-latkowi grozi kara do 12 lat więzienia.

ZOBACZ WYPADEK NA FILMIE Z MONITORINGU

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Dziennik Łódzki
Dodaj ogłoszenie