Pijany policjant z Łęczycy spowodował kolizję. "Nie był w stanie sam stać. Do karetki wnosiło go sześć osób"

Dariusz Gabryelski
Dariusz Gabryelski
Gdy sprawca wjechał w płot, po drugiej stronie drogi w remizie trwały przygotowania do zabawy sylwestrowej
Gdy sprawca wjechał w płot, po drugiej stronie drogi w remizie trwały przygotowania do zabawy sylwestrowej Joanna Kaźmierczak
Udostępnij:
Po naszym tekście o tym, że pijany funkcjonariusz łęczyckiej drogówki spowodował kolizję, a policja i prokuratura mają wątpliwości, czy to faktycznie funkcjonariusz siedział za kierownicą, do redakcji zaczęli zgłaszać się świadkowie tego wypadku. Nasi rozmówcy są pewni, że auto prowadził policjant.

- Zdenerwowała mnie to, co mówili przedstawiciele policji i prokuratury. Mam wrażenie, że ktoś chce zatuszować tę sprawę. Byłem na miejscu, gdy to się stało. Pomagałem wnosić tego pana do karetki - mówi nam mężczyzna, który chce pozostać anonimowy.

Czytaj też: Pijany policjant z Łęczycy spowodował kolizję. Prokuratura bada sprawę

Kierowcę, który tuż po kolizji przez kilka minut siedział w aucie, bo nie był w stanie sam z niego wysiąść, widziało ok. 30 ludzi.

- Kolizja była naprzeciwko remizy, gdzie młodzież akurat organizowała sylwestra. Gdy wyszedłem, zobaczyłem opla astrę. Przód auta był na słupku i kręciły się przednie koła. Gdy otworzyłem drzwi, on wybełkotał „pomóż mi”. Od razu go poznałem. Ktoś z młodzieży wezwał pogotowie. Kierowca na początku nie reagował na to, co do niego mówimy. Nie chciał wyjść z auta. Wyciągnąłem go z kolegą, ale nie był w stanie sam stać. Najpierw myślałem, że ma coś z kręgosłupem. Potem zorientowałem się, że był aż tak bardzo pijany. To samo powiedział sanitariusz. Posadziliśmy go więc na kocu, a on od razu zasnął - mówi świadek.

Ciekawie było, gdy przyjechała łęczycka policja. Według świadków, z radiowozu wysiadł funkcjonariusz, który mieszka w tej samej miejscowości, co sprawca wypadku.

- Zapytał co się stało. Powiedzieliśmy, że pijany wjechał w płot. On się uśmiechnął i zaczął zacierać ręce. Minę zmienił, gdy usłyszał, że sprawcą jest jego kolega z drogówki. Gdy upewnili się, że mamy rację, policjanci resztę czynności przeprowadzali ze spuszczonymi głowami. Chyba było im wstyd... Pomogliśmy jeszcze włożyć go do karetki. To duży facet, więc wnosiło go sześć osób. Ja, kolega, dwóch ratowników oraz dwóch policjantów - mówi nasz informator.

- 31 grudnia 2018 r. o godz. 18.25 specjalistyczny zespół ratownictwa medycznego (z lekarzem) stacjonujący w Łęczycy został skierowany do wypadku drogowego w miejscowości Borucice. Powód wezwania? Zderzenie samochodu osobowego z drzewem, jedna osoba poszkodowana. Na miejscu, po badaniu poszkodowanego, którym okazał się ok. 50-letni mężczyzna, lekarz ocenił jego stan jako stabilny, bez widocznych zewnętrznych obrażeń ciała. Po udzieleniu pomocy, celem dalszej diagnostyki medycznej poszkodowanego przewieziono do szpitala w Łęczycy. Nie mogę potwierdzić ani zaprzeczyć, czy pacjent znajdował się w stanie po spożyciu alkoholu - mówi Wojciech Jóźwiak, rzecznik Falck Medycyny.

- Byłem w domu, gdy usłyszałem karetkę. Potem jechała policja. Później zadzwonili znajomi i powiedzieli, że wypadek spowodował policjant. Usłyszałem, że wjechał w płot. Ten funkcjonariusz jest znany ludziom z naszej wsi. Rolnicy za nim nie przepadają. Często opowiadali, że karał ich mandatem, choć mógł dać pouczenia. Delikatnie mówiąc, nie darzą go sympatią. Ludzie mówią, że wreszcie trafiła kosa na kamień - twierdzi Zenon Czekalski, sołtys Borucic i radny gminy Grabów.

Zbigniew Gruszczyński, komendant powiatowy policji w Łęczycy zdecydował o zawieszeniu w czynnościach służbowych tego funkcjonariusza

Wideo

Komentarze 27

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

R
Rogal
I na co wam to wylewanie nienawiści tutaj? Jest jaki jest, może dać pouczenie i może dać mandat. To były jego przywileje, był policjantem i miał do tego prawo. Jakby komuś dał pouczenie, a następnie ta osoba za ten sam wyczyn doprowadziłaby do czyjejś śmierci to wtedy czepialibyście się, że dał tylko pouczenie, a nie mandat. Ludzie litości. To jakim kto jest człowiekiem to jedno, a to w jaki sposób wpływa na ciebie praca to drugie. Idealnym podsumowaniem tej historii jest stwierdzenie: "Karma dopadnie każdego" :)
J
Joziek
Kto byl to wie ze policjant byl nawalony i on uderzyl autem nikt inny
Nikt nie robi mu po zlosci tylko po raz 10 pan prokuraturator nie moze tuszowac mu spraw z.komendantem
L
Leszek
Jakie zlosliwe toc to sama prawda
Bandyta w mundurze morderca na drodze inaczej tego nie mozna nazwac
Po co bronisz psa chyba ze to twoja rodzina
L
Leszek
Przeciez jego wyciagali ludzie z auta z nikim nie jechal
A kto tego psa nie pozna kazdy go zna bo to nie pierwszy raz jak jedzie nawalony a promurator umarza sprawe
C
Chlop
Bawilo sie w sumie 112 osob 30 bylo na zewnatrz jak pies wasz kolega walnal w slup byl tak nachlany ze nie zasnol na kocu a wczesniej belkotal
Bardzo dobrze pies go je....l skoro tak karal innych to jego pan komendant powinien tez ukarac i zabrac mu prawo jazdy bo to potencjalny morderca na drodze a ze to nie byl jego pierwszy raz bo kilka razy ludzie dzwonili na komisariat ale zostali olani
To skonczyl jak skonczyl
v
von Katschinsky
paralizator mu się zaciął
v
von Katschinsky
hau hau hau kundlu kulsonie kutany
X
X
Prawda jest taka że Panu policjantowi brakuje 1 rok do najwyższej emerytury i prokuratura znając życie umorzy sprawę dla dobra szanownego policjanta bo rozwalił słupek a nie człowieka. Zresztą to nie pierwszy przypadek kolizji z tym panem w roli głównej i wszystkie były zawsze zamiatane pod dywan.
O
Obywatel rozwscieczony.
Przepraszam tego gościa co tak broni tego policjanta co jechał nawalony, myślę że to właśnie sam broni teraz swojego dupska i wypisuje takie głupoty.
####
30 osób widziało, bawiło się w sali OSP na imprezie, szkoda że informator nie powiedział że średnia wieku imprezowiczow nie przekraczała lat 18 znajdowali się oni pod wpływem alkoholu
"słownik ort"
Ręce, nogi i szczęka opada....
......
No tak teraz będzie mozna oczerniac i oskarża każdego kto po kolizji czy wypadku znajduje się o za autem i jest pod wpływem alkoholu że to on prowadził pojazd. Wniosek z tego jak masz wypadek to nie wychodź z auta nie ratuj się tylko w nim sieć bez względu co ci grozi i tego czy prowadziłes pojazd czy byłeś pasażerem , no i oczywiście nigdy nie zabieraj pasażera pod wpływem alkoholu.
Z
Zyz
Sensacja i sztuczna nagonka na człowieka.
X
Xxx
No tak jak karal to teraz można kłamać i oskarżać przynajmniej można sobie zrobić odwet na policjanci .O ludzie bądźcie wreszcie mądrzy.
B
Bul
wymyśliłeś czy tak ci kazali napisać
wsiowy fizolofie.
Dodaj ogłoszenie