MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Piłkarz ŁKS myślał o samobójstwie, na szczęście wielu ełkaesiaków mu pomogło

Dariusz Kuczmera
Dariusz Kuczmera
Stanisław Terlecki (od prawej) i Marek Chojnacki
Stanisław Terlecki (od prawej) i Marek Chojnacki Fot. Krzysztof Szymczak
Piłka nożna. 28 grudnia mija piąta rocznica śmierci wybitnego piłkarza ŁKS i reprezentacji Polski Stanisława Terleckiego.

Ostatnie lata swego życia spędził między Warszawą i Łodzią. Utrzymywał stały kontakt z Jackiem Bogusiakiem, który tak opowiada o legendarnym piłkarzu ŁKS: Stasiu był zapraszany na mecze ŁKS, na coroczne zjazdy pokoleń ełkaesiaków, organizowane u Jerzego Leszczyńskiego w Konstantynowie. Z okazji 60 urodzi w 2015 roku w Konstantynowie odbył się benefis na cześć Stasia. Przybyło ponad 100 gości, piłkarzy, działaczy i kibiców. Stasiu dostał wiele prezentów, cieszył się dziękował za pamięć.
W Łodzi w 2006 roku odbyła się promocja książki autorstwa Rafała Nahornego o Stasiu Terleckim pt. Pele, Boniek i ja. W restauracji Goszczyńskiego przy placu Komuny Paryskiej było mnóstwo gości.
Terlecki przeprowadził się do Łodzi, mieszkał z żoną Ewą przy ulicy Marysińskiej. Z powodu choroby matki przeprowadził się z powrotem do Warszawy. Choroba ukochanej mamy, nieudany biznes, doprowadził go do depresji.
W czerwcu 2014 roku po benefisie olimpijczyka Walerego Kosyla w Konstantynowie w Grupie Ełkaesiak Stanisław Terlecki podjął decyzję, że sprzedaje mieszkanie w Warszawie i kupi w Łodzi, by tu zamieszkać na stałe wraz z żoną i mamą.
Adam Kopczyński podjął się znalezienia w jednej z agencji odpowiedniego mieszkania. Znalazł, wpłacił zaliczkę. Stasiu miał przyjechać za dwa dni, by dopełnić wszystkich formalności. Nagle zadzwonił z informacją, że mieszkanie w Warszawie owszem sprzedał, dostał pieniądze, ale ktoś z konta pobrał całą sumę. Tak Stasiu został bez mieszkania i pieniędzy. Pisał o tej sprawie Super Express w sierpniu 2014 roku. To całkowicie załamało Terleckiego. Jego stan psychiczny stale się pogarszał. Te publikacje w niczym nie pomogły Stasiowi. Dlatego odmówiłem rozmów na temat piłkarza.
Wiosną 2015 Terlecki zadzwonił do mnie, łamliwym głosem wyznał, że wszystko mu się posypało i jak po niego nie przyjedzie, to popełni samobójstwo. - Nie chce mi się już żyć - powiedział przez telefon.
Po tej rozmowie rozpoczęła się akcja pomocy dla Stasia. Najpierw zadzwoniłem do dr Wiesława Chudzika, który uruchomił innych doskonałych lekarzy Piotra Gałeckiego i Macieja Kuśmierka.
Następny telefon wykonałem do Pawła Lewandowskiego, który pojechał po Stasia do Pruszkowa. Terlecki w Łodzi przebywał w kilku miejscach. Terapię odbył w szpitalu w Kochanówce. Dochodził do siebie w Łodzi, dostał socjalne mieszkanie, otrzymał pracę, skończył kurs trenerski UEFA C. Wierzyliśmy, że wychodzi na prostą. W święta 2017 obdzwonił wielu swoich znajomych, dziękował za pomoc i żegnał się, jakby czuł, że 28 grudnia 2017 roku pożegna się z tym światem na zawsze...
Pomagali Stasiowi w ostatnim okresie życia: lekarze Wiesław Chudzik, Piotr Gałecki, Maciej Kuśmierek. Monika Pawlak, Jan Mędrzak, Marek Kondraciuk, Eryk Rawicki, Piotr Bors z Urzędu Miasta Łodzi. Zbigniew Boniek, Janusz Basałaj z PZPN, Czesław Gołębiowski - prezes fundacji. Prezesi Łódzkiego Związku Piłki Nożnej – Edward Potok i Adam Kaźmierczak. Pomagali łódzcy olimpijczycy: Adam Kopczyński, Paweł Kaczorowski, Wacław Gałecki - bratanek Antoniego Gałeckiego. Koledzy z boiska: Grzegorz Ostalczyk, Jan Sobol, Marek Chojnacki, Piotr Soczyński, Tomasz Lenart.
Pomagała też Grupa Ełkaesiak, m.in. Jerzy Leszczyński, Irek Kowalczyk, Eugeniusz Wazia, Mirosław Skuza, Barbara Stańczyk, Jan Urbaniak, Robert Makowski, Bartosz Pintera, Jacek Rydel, Grzegorz Klejman. Pomagał też właściciel firmy Tico Tomasz Kaczmarczyk.
Dużego wsparcia udzielał Stasiowi Paweł Lewandowski. Łukasz Bielawski i jego firma budowlana dokonała generalnego remontu mieszkania. Od Grupy Ełkaesiak otrzymał telewizor, lodówkę, meble. Niestety, wykończony organizm Stasia nie wytrzymał. Jest pochowany w Warszawie na Cmentarzu Wolskim. Żegnało go wielu przyjaciół sportu i kibiców.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Roland Garros - czy Świątek uźwignie presję?

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na dzienniklodzki.pl Dziennik Łódzki