Piotr Gliński: Rząd może pomóc Łodzi, ale specjalny program dla miasta nie jest możliwy

Marcin Darda
Marcin Darda
<strong>Piotr Gliński</strong>: Nam powiedziano w Brukseli, że taka wybiórczość jest niedopuszczalna, że niemożliwy jest specjalny program tylko dla Łodzi albo Bytomia czy Wałbrzycha
Piotr Gliński: Nam powiedziano w Brukseli, że taka wybiórczość jest niedopuszczalna, że niemożliwy jest specjalny program tylko dla Łodzi albo Bytomia czy Wałbrzycha Andrzej Banas / Polska Press
W debacie „Dziennika Łódzkiego” na temat ponadpartyjnego Paktu dla Łodzi w kontekście ratowania kamienic, rozmawiamy z wicepremierem Piotrem Glińskim. Wicepremier kładzie nacisk na wykorzystanie funduszu ochrony zabytków i wytyka Hannie Zdanowskiej, że nie podjęła idei powrotu festiwalu Camerimage do miasta

Z wicepremierem Piotrem Glińskim, ministrem kultury i dziedzictwa narodowego, łódzkim posłem Prawa i Sprawiedliwości, rozmawia Marcin Darda

Czy miał Pan okazję rozmawiać z prezydent Łodzi już po tym, jak zwróciła się do rządu o pomoc i specustawę w sprawie rewitalizacji kamienic?

Nie, nie widzieliśmy się w ostatnim czasie.

W takim razie jak Pan ocenia wyjście, które zaproponowała?

Oczywiście, rząd polski jest gotów wziąć na siebie bardzo wiele różnych działań, ale jest zupełnie oczywistą sprawą, że za kwestie związane z majątkiem miasta odpowiada samorząd miejski. Tym bardziej że od dawna jest jasne, iż Łódź ma duży problem z substancją mieszkaniową i materialną. Jakoś przez ostatnie lata Łódź nie zwracała się do rządu z tym problemem, a było kilka projektów rozwojowych, które mogły w tej sprawie pomóc. Znam dwa i obydwa zostały, niestety, przez władze miasta utopione. Pierwszy to Camerimage Łódź Center Gehry’ego, projekt, o który miała być oparta budowa nowego centrum Łodzi. Po poprzednich wyborach dwukrotnie zwracałem się do pani prezydent Łodzi, by wróciła do tego projektu, bo mógł on być wsparty przez rząd, podobnie jak to się teraz dzieje w Toruniu, gdzie prezydent miasta zaproponował pokrycie jednej trzeciej części kosztów inwestycji, a polski rząd dwie trzecie. Przypominam, że dla Łodzi to był projekt rozwojowy na poziomie światowym, przyciągnąłby kapitał prywatny i był wielką szansą na impuls rewitalizacyjny dla miasta. A drugi projekt to Expo, przy którym - muszę powiedzieć - bardzo dobrze się nam współpracowało z samorządem łódzkim. Tu nie mam żadnych zastrzeżeń, rząd zainwestował co najmniej kilkanaście milionów zł w promocję i mogliśmy to wygrać, ale pani prezydent wie doskonale, dlaczego przegraliśmy...

Dlaczego?

Nie zostaliśmy poparci przez Platformę Obywatelską na poziomie europejskim.

Czyli przez Donalda Tuska, tak?

Tak. Wiem to od przedstawicieli władz miasta. Donald Tusk odmówił poparcia tego projektu. „Nie zadzwonił w tej sprawie do Angeli”. Ja osobiście kontaktowałem się np. z ambasadorem niemieckim, który wciąż odpowiadał, że nie ma odpowiedzi z Berlina... Zatem Europa Zachodnia musiała mieć w sobie naprawdę bardzo wiele złej woli, żeby popierać jakieś egzotyczne projekty Minneapolis czy Buenos Aires, a nie swojego partnera z Unii Europejskiej. Niebywałe i niezrozumiałe dla mnie do dnia dzisiejszego. Dlaczego o tym mówię? Bo to miała być wystawa rewitalizacyjna, mogliśmy wejść bardzo odważnie w rewitalizację z zaangażowaniem wielkich środków publicznych.

W Łodzi trwa praca nad projektem specustawy rewitalizacyjnej, zna Pan jakieś jego zapisy?

Spotkałem inicjatorkę listu konserwatorów zabytków, który oprotestowuje ten projekt. Czytałem ten list. Problem jest taki, że taka specustawa nie może iść na skróty, nie może być realizowana kosztem niszczenia zabytków. Z tego, co wiem, ta propozycja nie spełnia koniecznych wymogów. Zapisy projektu są wbrew ochronie zabytków i na to - jako minister odpowiedzialny za zabytki - nie mogę się zgodzić.

Wobec tego, jaka jest pańska propozycja rozwiązania tego problemu?

Dwa lata temu stworzyliśmy w ministerstwie, poprzez nowelizację ustawy, pozabudżetowy mechanizm finansowy pod nazwą Narodowy Fundusz Ochrony Zabytków (NFOZ). Powstał m.in. z myślą o Łodzi. Wymyśliliśmy go na wzór funduszu ochrony środowiska, tyle tylko że jest on obecnie zasilany tylko i wyłącznie z kar. A kar jest znacznie mniej, jeżeli chodzi o zabytki, niż w przypadku ochrony przyrody. Poza tym ten fundusz nie ma innych źródeł zasilania, tak jak to jest w przypadku funduszu ochrony środowiska. Ale ja już apelowałem publicznie, byśmy ponad politycznymi podziałami pomyśleli, jak można taki fundusz zasilić. Fundusz ochrony środowiska to są roczne wpływy około 1,2 mld zł. Niechby nawet połowa tego wpłynęła do Narodowego Funduszu Ochrony Zabytków, to wtedy byśmy mogli te pieniądze przeznaczyć na duże projekty rewitalizacyjne miast takich, jak Przemyśl, Bytom, Wałbrzych czy Łódź.

Ale Narodowy Fundusz Ochrony Zabytków dziś to rocznie tylko 20 mln zł.

Znacznie mniej, bo tych kar jest niewiele. Deweloperzy, którzy niszczą zabytki, są obsługiwani przez potężne kancelarie prawne, więc płacą mało kar albo wcale, choć my - od niedawna - prowadzimy specjalne szkolenia dla prokuratorów i sędziów, by sprawniej radzili sobie w tych skomplikowanych często sprawach. I znowelizowaliśmy prawo o ochronie zabytków, by zwiększyć jego skuteczność. Ale jeśli opozycja sejmowa zgłosiłaby wniosek, który wzmacniałby NFOZ dopływem pieniędzy z innych źródeł, to ja - choć z moimi kolegami rozmawiałem tylko wstępnie na ten temat - mogę zapewnić, że PiS go poprze. Bo widzimy ten problem. Rewitalizacja miast - materialna i społeczna - jest naszym wspólnym obowiązkiem. Proponuję polityczne porozumienie: opozycja składa wniosek, by wprowadzić w Polsce np. opłatę turystyczną albo inne rozwiązanie pozabudżetowego finansowania NFOZ, z którego finansowane byłyby remonty zabytków, rewitalizacja miast, a my ten wniosek popieramy.

A dlaczego miałaby to zrobić akurat opozycja, a nie sejmowa większość, czyli PiS?

Żeby nie było awantury politycznej. Każdy wniosek zgłaszany przez partię rządzącą, a dotyczący podniesienia jakichkolwiek opłat, niezależnie od tego, czy jest to racjonalne, stanowi okazję do wszczęcia awantury przez opozycję. By tego nie upolityczniać, proponuję, by to była inicjatywa opozycji. Możemy coś takiego złożyć nawet wspólnie, jeśli ktoś z tamtej strony będzie się chciał dogadać, zamiast prowadzić wojnę.

Ale kiedy się w tej sprawie coś wydarzy? Kiedy może dojść do Pana spotkania z prezydent Zdanowską czy nawet szerzej, z posłami opozycji, byście sobie wyjaśnili rozbieżności i swoje wątpliwości w tej sprawie i by coś się zaczęło dziać poza wymianą korespondencji?

Wielokrotnie się z panią prezydent widywałem, choć faktycznie ostatni raz chyba na rocznicy likwidacji Litzmannstadt Getto. Ale jestem otwarty. Tylko że sprawa wymaga porozumienia politycznego na najwyższym szczeblu. My jesteśmy gotowi, tylko czy gotowa jest opozycja, która - mimo że przegrała kolejne wybory - wciąż dąży do konfrontacji? Proponuję konkretne rozwiązanie problemu, bo budżet państwa jest jaki jest, a przez wiele lat problem rewitalizacji wielu miast nie został rozwiązany. Uważam też, że samorządy powinny być bardziej aktywne, szukać różnych rozwiązań, a jeżeli chcą współpracy z państwem, to proszę bardzo, ale nie można jednocześnie uprawiać totalnej politycznej obstrukcji. Nie jesteśmy krajem nad Zatoką Perską, tylko krajem, który ma tysiące potrzeb i trzeba racjonalnie pieniądze wydawać. Problem rewitalizacji Łodzi można było rozwiązać, od ośmiu lat można było nad tym popracować, część rzeczy sprzedać, część oddać mieszkańcom za symboliczną złotówkę, część przeznaczyć do wsparcia państwa, część zrobić przez PPP, ściągać projekty rozwojowe, takie jak projekt Gehry’ego czy Euro, może nie wydawać prawie 3 miliardów na Dworzec Łódź Fabryczna i Trasę WZ, a ustanowić fundusz na dopłaty do remontów rewitalizacyjnych - czyli po prostu aktywnie szukać partnerów do rozwoju, ciężko pracować. Ja nie chcę się też szczególnie tutaj wyzłośliwiać, bo nie kieruję miastem, ale z dobrą wolą mówię: jeżeli chcecie rozwiązać problem, to najpierw przekonajcie do tego swoich szefów z opozycji (bo oni blokują wszelkie porozumienia ponad podziałami) i poddajcie się otwartej ewaluacji polityki rewitalizacyjnej miasta.

W porządku, tylko co się musi stać, żeby coś się zaczęło dziać?

Fundusz jest, wystarczy tylko inicjatywa ze strony opozycji, niech liderzy partii opozycyjnych zaproponują oficjalnie liderom partii rządzącej, żeby coś takiego zrobić. Niech pokażą swoją dobrą wolę i kreatywność. Tylko jedna rzecz: musi chodzić o zasilenie spoza budżetu, żeby nie było też tak, że my z budżetu zwiększamy np. o wiele miliardów wydatki na osoby niepełnosprawne, a opozycja nam zarzuca, że my krzywdzimy niepełno-sprawnych. Myśmy dwukrotnie w kampaniach mówili, że Polsce potrzebny jest fundusz rewitalizacji miast...

Jarosław Kaczyński mówił w Łodzi w 2015 r. dokładnie o „specjalnym programie dla Łodzi”...

Tak, tylko prawo europejskie utrudnia nam teraz tworzenie programów specjalnych. Musielibyśmy zdobywać z Brukseli specjalne pozwolenia, bo specjalny program dla Łodzi oznacza, że natychmiast odzywa się Śląsk czy Wałbrzych. Nam powiedziano w Brukseli, że taka wybiórczość jest niedopuszczalna, że niemożliwy jest specjalny program tylko dla Łodzi albo Bytomia czy Wałbrzycha. A chcieliśmy dla kilku miast, także Przemyśla. Ale możliwy jest program rewitalizacji miast dla całej Polski - w ramach NFOZ. Także z funduszy europejskich. Na razie, niestety, źle to wygląda. Dlatego też apeluję do opozycji: to też jest przestrzeń do wspólnego działania i lobbingu. Mamy narzędzie, ale nie jest wypełnione finansami. Opłata turystyczna to jest najprostsza rzecz, ale można by pomyśleć o opodatkowaniu reklamy wielkopowierzchniowej. Świetny pomysł, zgłoszony przez jednego z posłów na komisji sejmowej. Przypominam, że wpływy w NFOŚiGW to ok. 1,2 mld rocznie. Chcielibyśmy mieć podobne.

1,2 mld zł dla wszystkich miast potrzebujących rewitalizacji? Tylko potrzeby Łodzi to 13 mld zł.

Mamy 20 mln turystów zagranicznych rocznie w Polsce, oni gdzieś nocują, niech będzie, że średnio trzy noce, to w sumie 60 mln noclegów. Jeśli myśmy mówili o opłacie turystycznej rzędu np. 2 zł, to stosunkowo niewiele wyjdzie, zaledwie 120 mln zł. Ale przecież to powinno dotyczyć też turystów krajowych, nie możemy różnicować ludzi... sam Kraków rocznie odwiedza 14 mln turystów. No to już jest coś. Nie liczyłem, ile można uzyskać z opodatkowania reklamy wielkopowierzchniowej, ale tego i tak nie zrobię, bo jako członek rządu nie będę podnosił opłat. Nasza przestrzeń publiczna też wymaga uporządkowania, bo widzimy w tym problem, ale natkniemy się na protesty przedsiębiorców, bo gdy reklama dociera agresywnie, to jest dla nich opłacalna. Czekam zatem na emisariuszy z opozycji, bo mam nadzieję, że pamiętają jeszcze, że polityka polega na działaniu dla dobra publicznego.

Kiedy będzie wiosna? Zwierzęta dają sygnały. Klimat się zmienił.

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 86

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

PRZECIEŻ Z TYM DE...LEM NIE MA O CZYM ROZMAWIAĆ ! ON NAWET NIE WIE JAK SIĘ NAZYWA. CIEMIĘGA JEDNA .

H
Hehe
28 grudnia, 13:09, Gość:

Hanka Skazanka Zapłakanka doprowadza miasto do upadku

28 grudnia, 15:21, [wulgaryzm]ollo w[wulgaryzm]llo:

Srollo pisollo wazelinollo

Hanka słupanka Mirolo i Czarolo

R
Russel
27 grudnia, 09:21, cynik:

Powiedzmy sobie szczerze. Dopóki Łódź jest w" nieodpowiednich" wg. rządzących rękach na wiele liczyć nie może. A panowie i panie z IPN nie pamiętają albo nie chcą pamiętać ,że Łódź jak i wiele miast i miasteczek płaciła ciężkie pieniądze na rzecz Warszawy nawet wiele lat po wojnie. Teraz Łódż za to cenę płaci....

27 grudnia, 10:30, Russel:

Lodz jest pd dekady przede wszystkim w nieodPOwiednich rękach tu na miejscu-o czym świadczą walące się zrujnowane kamienice,zniszczona zielen,komunikacja miejska,jezdnie chodniki i totalny brud i bałagan

27 grudnia, 10:32, .:

Piierdolisz pisowski tłuku

27 grudnia, 11:58, architekt:

zdejmij okulary i POpatrz jak wygląda rzeczywistość -ale bycie kukłą ZDANOWSKIEJ wygodniejsze i przynosi korzyści

27 grudnia, 17:42, .:

Piierdolisz pisowski tłuku. Po zdjęciu okularów widać dwie setki odnowionych kamienic, liczne remonty dróg, Inflancką, Bartoszewskiego, nowy dworzec, nowe biurowce, nowe hale fabryczne...

To widać w Łodzi. A co wam mówią na Nowogrodzkiej - to nieważne.

27 grudnia, 23:41, russel:

To widza wszyscy przyjeżdżający z zewnatrz do tego najbardziej zaniedbanego miasta Europy-nie widza tego tylko łódzkie menele masowo głosujący na swą Pijana Oszustkę która codziennie przekonuje ich o mega rozwoju Łodzi-az z płaczem wola do znienawidzonego rzadu PiS-RATUJCIE!!

28 grudnia, 02:20, russel:

Pijana oszustka to u ciebie w rodzinie.

Koleiny merytoryczny wpis kulturalnego platfusa

R
Russel
28 grudnia, 02:21, russel:

Sprawa jest prosta: to nie jest polityk, to pacynka na usługach mściwego kurdupla z Żoliborza.

A kurdupel nie lubi ludzi. Nie lubi Polaków, ale łodzian nienawidzi bo głosowali tak jak sami chcieli. I dlatego nikt z PiS nie zrobi niczego dobrego dla Łodzi.

28 grudnia, 10:24, WTF:

Poniewaz rzady sie zmieniaja, a żaden rząd nie zrobil przez tyle lat, to wychodzi na to, ze Łodzi nikt nie lubi...

28 grudnia, 10:59, Makowa:

Dokładnie! Co zrobił rząd PO dla Łodzi?! Czy Zdanowska prosiła o pomoc Tuska? Jesli nie to dlaczego? Jesli tak, to ile dostała, bo moze cos mi umknęło...

Przeciez Łódz jest w rozsypce od kilkudziesięciu lat...

28 grudnia, 15:21, .:

Kłamiesz pisowski tłuku

Mówi prawde platfusie menelu

R
Russel
29 grudnia, 22:31, Tommy:

No cóż... Łódź wygląda jak wygląda, ale szacun za pokazanie pisuarom w wyborach gdzie ich miejsce.

i to jest właśnie przykład lodzkiego zidiocenia i skrajnego uPOlitycznienia wszystkiego oraz priorytetów Łodzian-zupełnie jak ruscy-nieważne ze żyją w biedzie i syfie ale wazne ze głosują na swojaków którzy właśnie utrzymują ich w tym syfie i biedzie.to już jest tak naorawde choroba psychiczna skrajnej nienawiści-do Pisu

T
Tommy

No cóż... Łódź wygląda jak wygląda, ale szacun za pokazanie pisuarom w wyborach gdzie ich miejsce.

G
Gość
28 grudnia, 01:06, WTF:

Dla mnie jest oczywiste że władze Łodzi doskonale wiedzą, że nie ma szans na żadne dofinansowanie. Jest mnóstwo miast w Polsce w podobnymi potrzebami. Zaczęły się walić kamienice, to trzeba to zwalić na kogoś innego. To jest unikanie odpowiedzialnosci za własną nieudolność.

28 grudnia, 02:19, russel:

Kłamstwo: Łódź jest największym kamienicznikiem i ma największe zaległości w tym zakresie.

28 grudnia, 02:20, Gość:

bo układy

Niestety, ale władze Łodzi od wielu lat wiedziały, że należy remontować kamienice, ale wolały inwestować np. w pomnik JEDNOROŻCA itp.

m
mietek

Gliński to kolejna bezwolna i bezmyślna marionetka w łapach psychopatycznego starca.W Łodzi PiS przegrał wszystko na co liczyła pisowska mafia. To Łódź trzeba karać na wszelkie możliwe sposoby. A to posadzeniem partyjnego betonu jako wojewody, a to próby wywalenia Prezydent Zdanowskiej i ciąganie jej po sądach. Ta pisowska banda nie widzi potrzeby jakiegokolwiek kierowania pieniędzy do wykorzystania na rzecz miasta.Ale było pół miliarda złotych do łapy księcia pana za babę z gryzoniem, albo setki tysięcy dla aferzysty i kombinatora z Torunia ! Nie brakuje też pieniędzy na potrzeby sukienkowych pedofilii i ich pałace

C
Chujollo wdupollo
28 grudnia, 13:09, Gość:

Hanka Skazanka Zapłakanka doprowadza miasto do upadku

Srollo pisollo wazelinollo

G
Gość

Hanka Skazanka Zapłakanka doprowadza miasto do upadku

M
Makowa
28 grudnia, 02:21, russel:

Sprawa jest prosta: to nie jest polityk, to pacynka na usługach mściwego kurdupla z Żoliborza.

A kurdupel nie lubi ludzi. Nie lubi Polaków, ale łodzian nienawidzi bo głosowali tak jak sami chcieli. I dlatego nikt z PiS nie zrobi niczego dobrego dla Łodzi.

28 grudnia, 10:24, WTF:

Poniewaz rzady sie zmieniaja, a żaden rząd nie zrobil przez tyle lat, to wychodzi na to, ze Łodzi nikt nie lubi...

Dokładnie! Co zrobił rząd PO dla Łodzi?! Czy Zdanowska prosiła o pomoc Tuska? Jesli nie to dlaczego? Jesli tak, to ile dostała, bo moze cos mi umknęło...

Przeciez Łódz jest w rozsypce od kilkudziesięciu lat...

W
WTF
28 grudnia, 02:21, russel:

Sprawa jest prosta: to nie jest polityk, to pacynka na usługach mściwego kurdupla z Żoliborza.

A kurdupel nie lubi ludzi. Nie lubi Polaków, ale łodzian nienawidzi bo głosowali tak jak sami chcieli. I dlatego nikt z PiS nie zrobi niczego dobrego dla Łodzi.

Poniewaz rzady sie zmieniaja, a żaden rząd nie zrobil przez tyle lat, to wychodzi na to, ze Łodzi nikt nie lubi...

G
Gość
27 grudnia, 08:12, Ja:

Co za obrzydliwy kłamca. Glinski, kundlu, jesteś po prostu obleśnym kłamca. Na ratowanie Łodzi nie ma kasy ale na wpierrrddolenie pół miliarda kolesiom za obraz Damy z Łasiczką to była kasa?! Zamknij ten kłamliwy ryj i zjeżdżaj stad kundlu.

27 grudnia, 8:54, Gość:

nie porównuj damy z łasiczką - jednego z najsłynniejszych dzieł najwybitniejszego twórcy w dziejach, do rozlatujących się kamienic nie mających żadnych walorów estetycznych

27 grudnia, 8:56, Ja:

Jesteś przygłupem. Twoja dama nie mogła być z Polski wywieziona i nie groził jej rozpad. Naszym kamienicom grozi. Zamknij ten durny pisowski ryj ty bezużyteczny kutafonie.

27 grudnia, 09:58, Gość:

Nie zapominaj o lekach.

27 grudnia, 10:25, Russel:

Przykład platformerskiego języka miłości i myślenia w kategoriach merytorycznych-sami przez dekadę rządów w Łodzi nie zrobili niemal nic ws ratowania łódzkich kamienic a teraz gdy się już sypią to mega wulgarne pretensje do Pisu-a inteligentni inaczej łodzianie jeszcze głosują na te swoją pijana bandę

27 grudnia, 17:44, Gość:

Pijany pisowski cham

27 grudnia, 18:29, mietek:

Oczywiście, gdyby rząd dał Zdanowskiej pieniądze na ratowanie kamienic, to jej dyżurni du-PO-lizacze mieliby z tego pożywkę dla propagandy, jak to ona z Platformą i SLD mądrze rozwijają Łódź, do czasu, aż wyjedzie stąd ostatni mieszkaniec... W rządzie byliby bałwanami, gdyby do tego dokładali.

27 grudnia, 19:39, Russel:

Widzicie? Same pisiory twierdzą że rząd nie da pieniędzy nie dlatego że nie ma potrzeb, ale na złość - ze względu chęć dokopania Łodzi i jej władzom. Bo łodzianie odważyli się mieć swoje zdanie w wyborach.

27 grudnia, 23:32, russel:

Rzad nie da bo pieniędzy nie ROZDAJE się złodziejom pijakom cpunom chamom i oszustom-a tylko tacy są wśród rządzących niemiłościwie Łodzią prymitywów

to rzeczywistość w 100%

G
Gość
27 grudnia, 23:46, Łodzianin:

Gliński to kolejna bezwolna i bezmyślna marionetka w łapach psychopatycznego starca.W Łodzi PiS przegrał wszystko na co liczyła pisowska mafia. To Łódź trzeba karać na wszelkie możliwe sposoby. A to posadzeniem partyjnego betonu jako wojewody, a to próby wywalenia Prezydent Zdanowskiej i ciąganie jej po sądach. Ta pisowska banda nie widzi potrzeby jakiegokolwiek kierowania pieniędzy do wykorzystania na rzecz miasta.Ale było pół miliarda złotych do łapy księcia pana za babę z gryzoniem, albo setki tysięcy dla aferzysty i kombinatora z Torunia ! Nie brakuje też pieniędzy na potrzeby sukienkowych pedofilii i ich pałace !

Łodzianinwczoraj, 23:46

to co piierdolisz samymi szmatami się odżywiasz

r
russel

Sprawa jest prosta: to nie jest polityk, to pacynka na usługach mściwego kurdupla z Żoliborza.

A kurdupel nie lubi ludzi. Nie lubi Polaków, ale łodzian nienawidzi bo głosowali tak jak sami chcieli. I dlatego nikt z PiS nie zrobi niczego dobrego dla Łodzi.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3