Piotrków: Mistrz świata w zapasach skazany za przywłaszczenie kilkuset tysięcy złotych

Karolina Wojna
Grzegorz Gałasiński/archiwum
Mistrz świata i brązowy medalista mistrzostw świata w zapasach, uczestnik Igrzysk Olimpijskich w Seulu, Roman Wrocławski został skazany przez Sąd Rejonowy w Piotrkowie Trybunalskim (nieprawomocnie) za przywłaszczenie pieniędzy i mienia na szkodę prowadzonych przez siebie przed laty spółek.

Sprawa dotyczy lat 90. ubiegłego wieku. Od wtorku Wrocławski jest na wolności. W polskim areszcie siedział od kwietnia, gdy został poddany ekstradycji z USA.

Piotrkowski sąd uznał oskarżonego winnym tego, że "w okresie od kwietnia 1993 do 7 marca 1994 w Piotrkowie Tryb., działając z góry powziętym zamiarem, będąc prezesem zarządu "Roman" Spółka z o. o., przywłaszczył na szkodę tej spółki powierzone mu mienie w łącznej kwocie 272 721,3 zł, w tym kwotę 188 866,3 zł pochodzącą ze sprzedaży artykułów sportowych Adidas oraz kwotę 83 855 zł z tytułu pobranych zaliczek".

Sąd uznał zapaśnika winnym także drugiego zarzutu z aktu oskarżenia: "od stycznia 1994 roku do 7 marca 1994 roku w Piotrkowie Tryb., działając z góry powziętym zamiarem, w krótkich odstępach czasu będąc prezesem zarządu "Romano American Car" spółki z o.o. przywłaszczył na szkodę tej spółki powierzone mu mienie w postaci 6270 płyt kompaktowych o łącznej wartości 12 226,50 zł".

Za pierwszy czyn sąd skazał oskarżonego na rok i 3 miesiące pozbawienia wolności i karę grzywny w wysokości 12 tys. zł, za drugi - na 6 miesięcy pozbawienia wolności oraz 1500 zł grzywny.

Sąd połączył kary i skazał Wrocławskiego łącznie na rok i 5 miesięcy pozbawienia wolności w zawieszeniu na 2 lata oraz grzywnę 12,5 tys. zł. Wyrok jest nieprawomocny.

Na poczet grzywny sąd zaliczył zapaśnikowi areszt tymczasowy od 2 listopada 2007 do 5 czerwca 2008 i od 16 stycznia 2013 do 14 października 2013 roku.

Sędzia nakazał także skazanemu wpłacenie na rzecz Skarbu Państwa 44 451,99 zł tytułem zwrotu wydatków oraz 2900 zł tytułem opłat.

Roman Wrocławski nie chce komentować wyroku. Decyzję o apelacji podejmie po konsultacji z prawnikiem.

Nie wiadomo jeszcze, czy wyrok zaskarży lubelska prokuratura, która domagała się dla olimpijczyka kary bezwzględnego więzienia.

Według ustaleń prokuratury, 57-letni Wrocławski, jako prezes spółki "Roman" przywłaszczył 188,8 tys. zł pochodzących ze sprzedaży artykułów sportowych, a także 119,9 tys. zł zaliczek, które należały się spółce, a jako prezes spółki "Romano American Car" miał przywłaszczyć 99 antyradarów i ponad 9 tys. płyt kompaktowych. Przedmioty te były warte ponad 60 tys. zł i należały do jego spółki.

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

f
filozof
a z drugiej to rozumieć powody. To wielka sztuka. Nie on pierwszy. Facet z pierwszych stron gazet hołubiony przez władze i odstawiony w kąt jak przestał przynosić worki medali z mistrzostw. Po tym wszystkim trzeba by jemu zafundować terapie szokową żeby dojrzał, że może kształcić młodzików zapaśniczych za pieniądze za które nie utrzyma rodziny, albo dostanie grant na szkolenie z urzędu pracy na przekwalifikowanie się na florystę, fryzjera, kosmetyczkę, operatora wózka widłowego i takie inne. Kogo w tych czasach interesują powody powstania przestępstwa i jak temu zapobiegać? Nikogo! Jedyna recepta to karać, karać i karać! Wraca średniowieczna głupota i zwyczaje głupków rodem ze średniowiecza, dla których jest to jedyna metoda na walkę z patologią. Pozdro dla głupoli co za kradzież ucinali by rękę.
Dodaj ogłoszenie